Kiedy dr Ronan Lee rozmawiał z członkami społeczności Rohingya, usłyszał „mrożące krew w żyłach relacje” o zabójstwach i przemocy na tle seksualnym, których rzekomo dopuszczały się siły bezpieczeństwa Birmy.

Opisali, jak doszczętnie spalono setki wiosek Birmy wojsko traktuje samce Rohingya „jako uczciwą zwierzynę łowną służącą eksterminacji” – stwierdził autor i naukowiec.

Według dr Lee rzekome ofiary zginęły tysiące ludzi i rozpętano „potworną kampanię przemocy seksualnej” wobec kobiet i dziewcząt z mniejszości składającej się głównie z muzułmanów.

Pożar domu w północnym stanie Rakhine w Birmie w 2017 r. Zdj. pliku: AP
Obraz:
Pożar domu w północnym stanie Rakhine w Birmie w 2017 r. Zdj. pliku: AP

Teraz ich historie po raz pierwszy są rozpatrywane bezpośrednio przed sądem międzynarodowym w przełomowej sprawie, w której Birma zostaje oskarżona o popełnienie ludobójstwa.

Ponad 700 tys Rohingja uchodźcy uciekli z kraju Azji Południowo-Wschodniej do sąsiedniego Bangladeszu podczas represji wojskowych w 2017 r.

Birma, która twierdzi, że rozpoczęła kampanię po ataku grupy powstańczej Rohingja, zaprzecza zarzutom o ludobójstwo.

Uchodźcy Rohingya w 2017 r. Zdjęcie pliku: Reuters
Obraz:
Uchodźcy Rohingya w 2017 r. Zdjęcie pliku: Reuters

Długo oczekiwane przesłuchania Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (MTS) rozpoczęły się w zeszłym tygodniu w Hadze i oczekuje się, że sprawa ta ustanowi precedensy w zakresie definicji i udowodnienia ludobójstwa.

Po raz pierwszy został złożony przez Gambiaw którym argumentowano, że wojsko Birmy zaangażowało się w „akcję odprawy”, która stanowiła naruszenie Konwencji o ludobójstwie z 1948 r.

Minister sprawiedliwości Gambii Dawda Jallow powiedział, że jego kraj wyprowadził sprawę z „poczucia odpowiedzialności” na podstawie własnych doświadczeń z rządem wojskowym.

Minister sprawiedliwości Gambii Dawda Jallow na sali sądowej. Fot: Reuters
Obraz:
Minister sprawiedliwości Gambii Dawda Jallow na sali sądowej. Fot: Reuters

W zeszłym tygodniu otwierając sprawę, Jallow powiedział sądowi, że lud Rohingjów „przeżył dziesięciolecia przerażających prześladowań i lata odczłowieczającej propagandy”.

„Zostały przeznaczone do zniszczenia” – powiedział.

„Birma odmówiła im spełnienia marzeń – w rzeczywistości zamieniła ich życie w koszmar, narażając ich na najstraszliwszą przemoc i zniszczenie, jakie można sobie wyobrazić”.

Co powiedziała Birma?

Birma, która od 2021 r. znajduje się pod kontrolą wojskową, rozpoczęła obronę w tej sprawie, a przedstawiciel Ko Ko Hlaing powiedział przed sądem, że kraj „nie ma obowiązku pozostawania bezczynnym i pozwalania terrorystom na swobodne panowanie nad północnym stanem Arakan”.

Dodał, że sprawa zostanie rozstrzygnięta „na podstawie udowodnionych faktów, a nie bezpodstawnych zarzutów”, a „niepokój emocjonalny i niejasne obrazy faktyczne nie zastąpią rygorystycznego przedstawienia faktów”.

Przedstawiciel Birmy Ko Ko Hlaing przed sądem. Fot: Reuters
Obraz:
Przedstawiciel Birmy Ko Ko Hlaing przed sądem. Fot: Reuters

Kim są Rohingjowie?

Na początku 2017 r. w Birmie żyło ponad milion Rohingjów, z czego większość w stanie Arakan na zachodzie kraju.

Mówią, że dysponują własnym językiem i kulturą i są potomkami muzułmańskich handlarzy, którzy mieszkają w tym regionie od pokoleń.

Uchodźcy Rohingya przybywają łodzią do Bangladeszu. Zdjęcie pliku: Reuters
Obraz:
Uchodźcy Rohingya przybywają łodzią do Bangladeszu. Zdjęcie pliku: Reuters

Jednak Birma, kraj w większości buddyjski, od dawna uważa Rohingjów za nielegalnych imigrantów z sąsiedniego Bangladeszu i odmawia im obywatelstwa.

Po atakach w 2017 r. ponad milion Rohingjów przebywa obecnie w chaotycznych i przeludnionych obozach w Bangladeszu.

Misja rozpoznawcza ONZ stwierdziła, że ​​ofensywa wojskowa obejmowała „akty ludobójcze”. Władze Birmy odrzuciły ten raport, twierdząc, że ofensywa wojskowa była legalną kampanią antyterrorystyczną.

Przepychanki uchodźców Rohingya podczas dystrybucji pomocy w Cox's Bazar w Bangladeszu w 2017 r. Zdjęcie pliku: Reuters
Obraz:
Przepychanki uchodźców Rohingya podczas dystrybucji pomocy w Cox’s Bazar w Bangladeszu w 2017 r. Zdjęcie pliku: Reuters

Rola Facebooka

W ciągu trzech tygodni przesłuchań MTS będzie przesłuchiwał rzekome ofiary na posiedzeniach niejawnych – po raz pierwszy ich zeznania zostaną przedstawione bezpośrednio przed sądem międzynarodowym.

Sprawa otwiera także nowe możliwości, badając wykorzystanie Facebooka jako głównego środka przekazu rzekomo rozpowszechniającego mowę nienawiści.

Doktor Lee, którego badania skupiają się na Birmie, Rohingjach, ludobójstwie i mowie nienawiści, twierdzi, że Facebook stał się wówczas kluczową platformą rozpowszechniania wiadomości antymuzułmańskich i Rohingjów.

Uchodźcy Rohingya reagują na dystrybucję pomocy w Cox's Bazar w Bangladeszu w 2017 r. Zdjęcie pliku: Reuters
Obraz:
Uchodźcy Rohingya reagują na dystrybucję pomocy w Cox’s Bazar w Bangladeszu w 2017 r. Zdjęcie pliku: Reuters

„Facebook w Birmie był wówczas praktycznie nieuregulowany i pozwalał na rozpowszechnianie się na swojej platformie postów skierowanych przeciw Rohingjom” – mówi ekspert z Uniwersytetu w Loughborough.

„Zapewniło to przykrywkę polityczną i wsparcie społeczne, dzięki którym wojsko Birmy mogło podjąć w 2017 r. przemoc wobec Rohingjów bez znaczącej reakcji opinii publicznej lub sprzeciwu ze strony wpływowych osobistości politycznych”.

Sky News zwróciło się do Facebooka z prośbą o komentarz.


Marzec 2025: Uchodźcy zmuszeni do walki w armii oskarżonej o ludobójstwo

Jaki jest prawdopodobny wynik w ICJ?

W sprawie przeciwko Birmie dr Lee uważa, że ​​Gambia ma szansę na sukces.

„Dowody zdecydowanie wskazują, że wojsko Birmy podjęło brutalne działania wymierzone w cywilów Rohingja, ponieważ byli Rohingjami” – dodaje.

„A trwające od dziesięcioleci złe traktowanie Rohingjów przez wojsko i rząd Birmy zdecydowanie wskazuje na chęć zniszczenia Rohingjów jako społeczności Birmy”.

Uchodźcy Rohingya w Bangladeszu w 2017 r. Zdj. pliku: Reuters
Obraz:
Uchodźcy Rohingya w Bangladeszu w 2017 r. Zdjęcie pliku: Reuters

Proces jest pierwszą sprawą o ludobójstwie, którą w całości zajął się MTS od ponad dziesięciu lat, a jego wynik może mieć konsekwencje dla oceny przyszłych zarzutów, w tym dla Sprawa Republiki Południowej Afryki oskarżająca Izrael o ludobójstwo w Gazie.

Kilku członków mniejszości Rohingya wybrało się do Holandii, aby wziąć udział w przesłuchaniach, które mają potrwać trzy tygodnie.

Ostateczne orzeczenie spodziewane jest pod koniec 2026 roku.

Przeczytaj więcej:
Wyjaśnienie: Kryzys uchodźczy Rohingya w 2017 r

Birma organizuje wybory, ale krytycy nazywają je głosowaniem „fikcyjnym”.

Birmę początkowo reprezentowała w sądzie laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi, która zaprzeczyła, że ​​siły zbrojne jej kraju dopuściły się ludobójstwa, informując MTS w 2019 r., że masowy exodus ludności Rohingja z kraju, któremu przewodzi, był niefortunnym skutkiem bitwy z powstańcami.

Obecnie przebywa w więzieniu po tym, jak została skazana za, jak ją nazywają, sfabrykowane oskarżenia po przejęciu władzy przez wojsko.

Aung San Suu Kyi uczestniczy w rozprawie w tej sprawie w 2019 r. Zdjęcie pliku: Reuters
Obraz:
Aung San Suu Kyi uczestniczy w rozprawie w tej sprawie w 2019 r. Zdjęcie pliku: Reuters

Stwierdzenie ludobójstwa może mieć także wpływ na śledztwo toczące się przed innym sądem z siedzibą w Hadze, czyli Międzynarodowym Trybunałem Karnym.

W 2024 r. główny prokurator sądu zwrócił się do sędziów o wydanie nakazu aresztowania szefa reżimu wojskowego Birmy, starszego generała Min Aung Hlainga, za zbrodnie przeciwko Rohingjom.

Gen. Hlaing wcześniej zaprzeczał zarzutom, a wniosek o wydanie nakazu jest nadal rozpatrywany.

Source link