„Położna kazała mi się zamknąć” – mówi Tenisha, „a potem położyła mi rękę na ustach…”
Shakira zapytała, czy po cesarskim cięciu możliwe jest leczenie alternatywne do morfiny.
„Pielęgniarka się zdenerwowała” – mówi. „Wyrzuciła morfinę i zostałem sam na wiele godzin”.
A kiedy Kadi doszła do siebie po pęknięciu pochwy czwartego stopnia, leżała samotnie w szpitalnym łóżku i wypłakiwała oczy.
Oskarża personel o brak współczucia, gdy krzyczała z bólu.
„Pielęgniarki po prostu mnie minęły i dosłownie zignorowały” – mówi.
Historie trzech różnych kobiet, którymi opiekowano się w trzech różnych szpitalach, ale wszystkie miały podobne doświadczenia – ich ból został zignorowany, ich obawy odrzucone i wierzyły, że ich rasa odegrała rolę w otrzymanym leczeniu.
Rząd twierdzi, że eliminowanie dysproporcji w opiece położniczej jest priorytetem i tak to nazywa czarne kobiety są dwukrotnie bardziej narażone na śmierć podczas porodu „absolutne oburzenie”.
Ale za statystykami stoją prawdziwe kobiety, które żyją z konsekwencjami.
Jakie więc to uczucie być czarną kobietą zajmującą się opieką położniczą w tym kraju, gdy rasa jest nierozerwalnie powiązana z ryzykiem?
„Nie czułam wsparcia, nie czułam się bezpieczna, nie czułam, że mój ból jest traktowany poważnie” – mówi Tenisha Howell, 33 lata, matka pięciorga dzieci.
„Mam wiele doświadczeń, z których mogę wyciągnąć wnioski i ze smutkiem muszę przyznać, że wiele z nich było dość negatywnych” – mówi.
Tenisha mówi, że jej ostatni poród był „prawdopodobnie jednym z najbardziej traumatycznych doświadczeń”, jakie kiedykolwiek przeżyła.
Krzyczała z potwornego bólu, gdy gaz i powietrze, które jej podano, zaczynały się kończyć. Odpowiedź położnej?
„Kilka razy kazała mi się zamknąć, a potem zakryła mi usta dłonią, mówiąc po prostu «zachowuj się cicho»” – wyjaśnia Tenisha.
„To było bardzo przygnębiające. To było bardzo smutne”.
Kiedy 38-letnia Shakira Akabusi urodziła drugiego syna, „na czworakach trzymała się ściany i prosiła o leki”.
Mówi jednak, że „wielokrotnie odmawiano jej, ignorowano” i „pozostawiano na wiele godzin”.
„To było przerażające doświadczenie, tak bardzo cierpieć, prosić o pomoc i nikt cię nie słucha”.
Doktor Michelle Peter, współautorka raportu Five X More Black Maternity Experiences Report, mówi: „Tego rodzaju lekceważenie bólu czarnych kobiet i odmowa zapewnienia odpowiedniego uśmierzania bólu, gdy o to poprosimy, jest powszechnym doświadczeniem wśród czarnych kobiet, które podzieliły się z nami swoimi doświadczeniami”.
W raporcie Black Maternal Experiences Report zebrano odpowiedzi od 1164 czarnych kobiet o mieszanym pochodzeniu z całej Wielkiej Brytanii, które były w ciąży w okresie od lipca 2021 r. do marca 2025 r.
Spośród tych kobiet 54% stwierdziło, że doświadczyło trudności w kontaktach z pracownikami służby zdrowia, a prawie jedna czwarta stwierdziła, że nie otrzymała środków przeciwbólowych, gdy o to poprosili.
„Jest to w pewnym sensie powiązane z historycznymi, ale także ciągłymi, rasistowskimi założeniami na temat tolerancji Czarnych na ból, ich wrażliwości i mocnych stron” – mówi dr Peter.
Żadna z kobiet, z którymi rozmawiał Sky News, nie wspomniała o rasistowskich obelgach, zamiast tego zasugerowała, że było to coś bardziej podstępnego.
„To subtelne rzeczy, które robią lub których nie robią, sprawiają, że myślisz: «Zaczekaj, dlaczego mnie ignorują? Dlaczego są tak lekceważący? Tak wrodzy?»” – mówi Kadi Wilson, lat 43.
Kadi nadal cierpi z powodu obrażeń, których doznała 15 lat temu podczas porodu.
Po wielu komplikacjach doznała rozdarcia pochwy czwartego stopnia, najpoważniejszego rodzaju.
Mówi, że kiedy w końcu urodziła dziecko, poczuła ulgę. Ale ta euforia nie trwała długo.
Kadi mówi, że zaczęła „wymiotować w sali kinowej z powodu wszystkich leków, które mi wpompowano”.
Pamięta, że „spojrzała w dół i wszędzie zobaczyła całą tę krew, a ja pomyślałam: «O mój Boże, co się stało?»”
Twierdzi jednak, że personel medyczny nie zapewnił jej odpowiedzi ani opieki, której potrzebowała.
„Naciskałem przycisk połączenia i nikt nie przyszedł.
„Na tym oddziale płakałam, a pielęgniarki właśnie mnie mijały… było bardzo zimno, panowała bardzo lekceważąca atmosfera”.
Przeczytaj więcej ze Sky News:
Jedna piąta listy oczekujących w szpitalu została zwiększona w ramach pracy do działalności nieklinicznej
Narodowy plan walki z rakiem dla Anglii jest odważny – bo taki musi być
Niezależne dochodzenie rządowe w sprawie usług położniczych i noworodkowych, prowadzone przez baronową Amos, wykazało, że zbyt wiele kobiet ze wszystkich środowisk w dalszym ciągu otrzymuje „niedopuszczalną opiekę”, co prowadzi do „tragicznych skutków”.
Jednym z jego celów jest zbadanie „wpływu dyskryminacji kobiet kolorowych”.
„Nie chodzi tu o stawianie kobiet przeciwko sobie i umniejszanie wyjątkowego doświadczenia którejkolwiek z nich” – wyjaśnia dr Peter.
Podkreśla, że służby położnicze znajdują się pod dużą presją, pracując w trudnych warunkach.
Mówi jednak: „Gdyby był to wyłącznie problem zasobów lub możliwości, spodziewalibyśmy się, że te słabe wyniki rozłożą się bardziej równomiernie na kobiety ze wszystkich środowisk, a czegoś takiego nie obserwujemy.
„Musimy przyznać, że w przypadku czarnych kobiet takie skutki są odczuwane częściej i nieproporcjonalnie, dlatego musimy zadać sobie pytanie, dlaczego”.
Podczas gdy lekarze i urzędnicy rządowi podejmują pracę w celu znalezienia rozwiązań, kolorowe kobiety w dalszym ciągu doświadczają tych problemów.
Zapytana, jak to jest wiedzieć, że jej rasa naraża ją na większe ryzyko, Tenisha odpowiada, że „powoduje to duży stres”.
„Ciągle myślę: czy to już ten moment, w którym umrę? Czy mój mąż będzie musiał sam wychowywać dzieci? Takie właśnie myśli miałam” – przyznaje.
„To smutna informacja, ale taka jest rzeczywistość”.
Shakira twierdzi, że po zabiegu „tak się przestraszyła”, że miała wrażenie, że „nie może mówić”.
„Poczuć się gorszym ze względu na kolor skóry… to takie odczłowieczające” – dodaje.
Tymczasem Kadi twierdzi, że chciała podzielić się swoją historią, aby ludzie zrozumieli, że „kiedy widzimy statystyki, trzeba przede wszystkim spojrzeć na twarze i ludzi, którzy za nimi stoją”.
Baronowa Merron, parlamentarna podsekretarz stanu ds. bezpieczeństwa pacjentów, zdrowia kobiet i zdrowia psychicznego, twierdzi, że „całkowicie niedopuszczalne jest, że ryzyko śmierci przy porodzie kobiet czarnych i azjatyckich jest większe niż kobiet białych”.
Mówi: „Zajmowanie takiego stanowiska w dzisiejszych czasach to absolutne oburzenie”.
Baronowa Merron twierdzi, że niezależne dochodzenie skoncentruje się na nierównościach, i dodaje: „Z niecierpliwością czekam na wdrożenie tego, co w naszej mocy. Podejmuję już działania mające na celu walkę z dyskryminacją i rasizmem w całej NHS, ponieważ nie może to dłużej czekać”.


















