Nauczyciel, który podczas pro-palestyńskiego protestu trzymał plakat przedstawiający Rishi Sunaka i Suellę Braverman jako kokosy, został uznany za niewinnego zakłócenie porządku publicznego na tle rasowym.
Ostrzeżenie: W tym artykule znajdują się słowa, które niektórzy mogą uznać za obraźliwe
Marieha Hussain, 37-latka z High Wycombe w hrabstwie Buckinghamshire, zaprzeczyła oskarżeniom prokuratury, jakoby plakat był „obraźliwy pod względem rasowym”, wyjaśniając przed Sądem Rejonowym w Westminsterze, że był to po prostu „lekki przykład politycznej przekomarzanki”.
Jej zwolennicy na galerii dla publiczności klaskali i wiwatowali, gdy została uniewinniona z zarzutu.
W sądzie pokazano zdjęcie plakatu, który pani Hussain trzymała w rękach podczas protestu 11 listopada ubiegłego roku.
Na zdjęciu widać wycięte zdjęcia byłego premiera, pana Sunaka, i byłej minister spraw wewnętrznych, pani Braverman, umieszczone obok kokosów pod drzewem.
Prokurator Jonathan Bryan stwierdził, że określenie „kokos” jest „powszechnie znaną obelgą rasową o jasnym znaczeniu”.
Powiedział: „Możesz być brązowy na zewnątrz, ale jesteś biały w środku. Innymi słowy, jesteś zdrajcą rasy – jesteś mniej brązowy lub czarny, niż powinieneś być”.
Według niego znak ten „przekroczył granicę między dopuszczalną ekspresją polityczną” i stał się „obrazą rasową”.
Jednak adwokat pani Hussain, Rajiv Menon KC, nazwał tę sprawę „niepokojącym atakiem na prawo do wolności słowa”, twierdząc, że jego klientka „nie ma w sobie ani krztyny rasizmu” i jedynie próbowała „naśmiewać się i drażnić” polityków.
Sędzia okręgowa Vanessa Lloyd zgodziła się, że plakat był elementem satyry politycznej i powiedziała prokuratorom, że nie udowodniono zgodnie ze standardami prawa karnego, że był on obraźliwy, ani że oskarżony rozumiał, że może być obraźliwy.
Przeczytaj więcej w Sky News:
Były funkcjonariusz policji metropolitalnej trafił do więzienia za kradzież z portfela zmarłego mężczyzny
Rosja wydala sześciu brytyjskich dyplomatów za „szpiegostwo”
Ciepły weekend w zanadrzu po zimnej nocy
W przygotowanym oświadczeniu odczytanym przed sądem przez prokuraturę, pani Hussain stwierdziła, że uczestniczyła w propalestyńskim proteście wraz ze swoją rodziną.
Stwierdziła, że wyraża swój sprzeciw wobec „wyjątkowego przejawu nienawiści wobec grup narażonych na niebezpieczeństwo lub mniejszości” i uważa za „zdumiewające, że można to uznać za przesłanie nienawiści”.
Jak wyjaśniła pani Hussain w swoim oświadczeniu, na drugiej stronie plakatu widniał wizerunek pani Braverman przedstawiony jako „Cruella Braverman”.


















