Na Bliskim Wschodzie nic nigdy nie jest proste i tak też było.

Benjamina Netanjahu Ledwo wylądował z powrotem w Tel Awiwie, gdy jego przyjaciel w Białym Domu przypuścił ostry atak na człowieka stojącego na szczycie izraelskiej polityki.

Nie, nie Netanjahu, którego Donald Trump nadal traktuje jak bliskiego przyjaciela.

Nie, celem Atutgniewem był prezydent Izraela, Izaak Herzog.

Amerykański przywódca powiedział, że Herzog powinien się „wstydzić” za to, że nie ułaskawił Netanjahu, który tak naprawdę nie był za nic skazany.

Benjamina Netanjahu. Fot: Reuters
Obraz:
Benjamina Netanjahu. Fot: Reuters

Netanjahu z pewnością został oskarżony o przestępstwa przez sądy w Izraela mianowicie przekupstwo, oszustwo i nadużycie zaufania. Postępowanie karne przeciwko niemu toczy się już blisko sześć lat, przerywane nieustannie opóźnieniami i wymówkami.

Izraelski premier regularnie nie stawiał się w sądzie, powołując się na argument, że kierowanie krajem zajmuje mu dużo czasu.

Więcej o Benjaminie Netanjahu

Zawsze twierdził, że chce przed sądem udowodnić swoją niewinność, jednak pod koniec ubiegłego roku formalnie zwrócił się o ułaskawienie w związku z postawionymi zarzutami.

Powiedział, że sprawa stała się odwróceniem uwagi; jego przeciwnicy upierali się, że „tylko winni proszą o ułaskawienie”.

W tym czasie Trump już przygotował grunt, dając jasno do zrozumienia, że ​​jego zdaniem zasłużył na ułaskawienie.

Jako prezydent, który w ciągu ostatniego roku ułaskawił większą część z 2000 osób, oskarżonych lub skazanych, może uważać, że jest to całkiem proste zadanie. Wydaje się, że izraelski prezydent się z tym nie zgadza.


Wizyta Netanjahu jest omawiana w programie The World

Herzog wydał oświadczenie, w którym jasno dał do zrozumienia, że ​​proces prawny leżący u podstaw tej decyzji był długi i skomplikowany oraz że nie mógł sam podjąć decyzji.

Powiedział także, że „głęboko docenia prezydenta Trumpa”, człowieka, który właśnie powiedział Herzogowi, że powinien się wstydzić.

Trudno sobie wyobrazić, jakiego poziomu zniewagi musiałby wymagać izraelski polityk, aby faktycznie publicznie potępić Trumpa, ale jeszcze tego nie osiągnęliśmy.

Ale są napięcia.

Była to szósta wizyta Netanjahu w Waszyngtonie od czasu powrotu Trumpa na urząd, ale cieszyła się najmniejszym zainteresowaniem.

Przybył bez rozgłosu, a po spotkaniu nie odbyła się konferencja prasowa.

Jednak niuanse były jasne.

Netanjahu wraz z kolegami z izraelskiego gabinetu obawia się, że Amerykanie w końcu okażą się łagodni wobec Iranu, dając im porozumienie w sprawie wzbogacania broni nuklearnej, łagodząc sankcje i nie robiąc nic, aby ograniczyć ich arsenał rakiet balistycznych lub kontrolę nad pełnomocnikami, w tym Hamasem, Hezbollahem w Libanie czy Houthi w Jemenie.

Izaak Herzog został skrytykowany przez prezydenta Trumpa. Fot: Reuters
Obraz:
Izaak Herzog został skrytykowany przez prezydenta Trumpa. Fot: Reuters

„Nie będę przed Państwem ukrywał, że wyraziłem ogólny sceptycyzm co do charakteru jakiegokolwiek porozumienia z Iranem” – powiedział Netanjahu, co było prawdopodobnie najbardziej krytycznym komentarzem, jaki kiedykolwiek wygłosił na temat Trumpa.

Chwilę później, jakby dla udobruchania Amerykanina, określił go jako „wielkiego przyjaciela Państwa Izrael, który był jak nikt inny”.

Nie da się ukryć schizmy, która obecnie leży między tymi dwoma krajami, przez tak długi czas tak sojuszniczymi.

Izrael desperacko pragnie podjąć działania przeciwko rosnącym zapasom rakiet Iranu, Ameryka koncentruje się na powstrzymaniu wzbogacania broni nuklearnej.

JD Vance wylał dużo zimnej wody na podjęcie działań militarnych przez Stany Zjednoczone, obawiając się ofiar amerykańskich, gdyby Iran zareagował, atakując różne bazy tego kraju na Bliskim Wschodzie.

Co, prawie na pewno, tak by się stało.

Izrael za kulisami planuje, co by się stało, gdyby uznał, że musi podjąć jednostronne działania, a to nadal wymaga poparcia administracji Trumpa.

Przeczytaj więcej ze Sky News:
Akcja Palestine Action wygrywa wyzwanie w związku z zakazem grupy jako organizacji terrorystycznej
Robert F. Kennedy Jr przyznaje, że „wciągał kokainę z sedesów”

Nawet jeśli na przykład Amerykanie faktycznie nie wystrzelą z tej broni, czy byliby gotowi uzupełnić rakiety, które są kluczowe dla izraelskiego systemu obrony powietrznej Żelaznej Kopuły?

Można by założyć, że odpowiedź brzmi „tak”, ale czy wiemy to na pewno?

Netanjahu musi jednak postępować ostrożnie.

Pod koniec tego roku odbędą się wybory powszechne i z pewnością nie ma gwarancji, że po tym terminie zostanie premierem.

W Izraelu postawiono mu nie tylko zarzuty karne, ale także Międzynarodowy Trybunał Karny postawił mu zarzuty o zbrodnie wojenne.

Jest wiele krajów, których nie może odwiedzić w obawie przed aresztowaniem.

Premier Izraela jest w oczach wielu pariasem i ma bardzo, bardzo niewielu znanych przyjaciół dyplomatycznych poza jednym – najpotężniejszym człowiekiem na świecie.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj