Wolałabym tego nie robić. Wolałabym, żeby pozostawiono mnie w żałobie, ale utknęłam w tunelu i nie mogę się wydostać.
Ostrzeżenie: ta historia zawiera opisy rodziców, którzy stwierdzili, że ich dzieci nie reagują, co niektórych czytelników może uznać za przygnębiające.
Córka Liama Walsha, Maia, zmarła trzy lata temu. Miała 13 lat, kiedy znaleziono ją nieprzytomną.
Noah Gordon, mając zaledwie 12 lat, zmarł kilka miesięcy wcześniej, 9 grudnia 2021 r.
Został znaleziony przez brata w swojej sypialni. Jego siostra próbowała pomóc mamie, Louise Gordon, w reanimacji. Nie mogli.
„Kiedy sprawdzałam telefon Noaha, szukałam wiadomości od szkolnych przyjaciół. Szukałam znęcania się.
„Nigdy nie pomyślałam, żeby sprawdzić media społecznościowe, żeby zobaczyć, na co patrzył” – powiedziała Louise.
Trzy kolejne rodziny zostały rozdzielone w podobnych okolicznościach, w odstępie kilku miesięcy.
Jools miał 14 lat. Cały dzień spędził, kręcąc się w domu z przyjaciółmi, ale godzinę po tym, jak wyszli ze śmiechu i żartów za drzwi wejściowe, jego mama, Ellen Roome, znalazła go nieprzytomnego.
Archie miał 12 lat. Później tego samego dnia planował wybrać się do kina z mamą Hollie Dance. Zamiast tego miała rozmowę telefoniczną pod numer 999, która trwała cztery minuty i dwadzieścia trzy sekundy.
Jej „żartobliwy, szczęśliwy” syn nie reagował i po czterech miesiącach korzystania z aparatury podtrzymującej życie zmarł.
Isaac, „sierpniowe dziecko”, które uwielbiało żartować, miał 13 lat. Jego mama, Lisa Kenevan, stwierdziła, że nie reaguje i ponownie próbowała go reanimować.
Kiedy policja zabrała jego urządzenia, znalazła filmy nagrane na TikToku (ale nie opublikowane), na których Izaak wskazuje na swoją szyję i się śmieje.
Cała piątka rodziców uważa, że ich dzieci zginęły podczas niebezpiecznego wyczynu zwanego wyzwaniem polegającym na zaciemnieniu.
To chwyt, który krąży od dziesięcioleci i jest zakazany w popularnych aplikacjach społecznościowych, w tym w TikToku, ponieważ jest bardzo niebezpieczny.
Rodzice uważają jednak, że ich dzieci widziały wyzwanie na TikToku – chociaż nie mają na to dowodów. TikTok twierdzi, że dane dotyczące tego, co oglądały ich dzieci, prawdopodobnie zostały usunięte zgodnie z zasadami ochrony danych.
Grupa pogrążonych w żałobie rodziców pozywa TikTok w USA za bezprawną śmierć. Proces ten może pozwolić im dowiedzieć się, co stało się z ich dziećmi, jeśli uda się odzyskać te dane. Ich pierwsza rozprawa odbędzie się w piątek.
Odkąd rodzice rozpoczęli kampanię na rzecz lepszych praw i ochrony młodych ludzi w Internecie, TikTok zawsze powtarzał, że wyzwanie związane z blackoutem nigdy nie było popularne na jego platformie.
Od 2020 roku jest tam zakaz.
„W czasach pandemii pandemia nastała nuda. Myślę, że to właśnie skłoniło mózg (Izaaka) do myślenia: «Tak, spróbujmy, dlaczego nie wszyscy inni przeżyli, nic mi nie będzie»” – mówi Lisa.
„Niestety dzisiaj, 8 marca, dokonał tego czynu, a 9 marca już go tu nie ma.
„Jak, do cholery, jako rodzic możesz sobie z tym poradzić?”
Dla nich wszystkich kampania mająca na celu dowiedzenie się, co stało się z ich dziećmi, wstrzymała żałobę.
„Nie wolno ci się smucić. Nie zaczęłaś się smucić” – mówi Hollie.
„Czujesz początkowy smutek, ten początkowy szok, ale kiedy nie wiesz, co stało się z Twoim dzieckiem, bardzo trudno jest zamknąć to wszystko lub dojść do jakiegokolwiek sensu”.
Dwoje rodziców, Ellen i Liam, miało tylko jedno dziecko. Dla nich ta walka pochłania wszystko. Boją się tego, co będzie, gdy to się skończy.
„Co się stanie, gdy dotrzemy do końca?” – pyta Ellen.
„Jaki jest nasz cel? Ponieważ nie jestem już rodzicem. Nie mam celu.
„Nie mam już pracy. Nie mam już partnera. Nie mam już dziecka. Kiedy to wszystko się skończy, co się stanie?”
Liam chciałby, żeby to było prostsze, ale nie przestaje naciskać, aby odkryć, co się stało.
„Moja córka zasługuje na coś lepszego niż zamiecenie jej pod dywan bez śledztwa w sprawie przyczyny jej śmierci, a jej rodzina również zasługuje na znacznie więcej.
„Często myślałem sobie, że gdyby się przewróciła i uderzyła się w głowę, wiedziałbyś, że tak właśnie się stało”.
Wolałabym tego nie robić. Wolałabym, żeby pozostawiono mnie w żałobie, ale utknęłam w tunelu i nie mogę się wydostać.
Pierwsza rozprawa rodziców jest wnioskiem o oddalenie skargi złożonym przez TikTok. Firma twierdzi, że została pozywana w niewłaściwym miejscu, ponieważ szkoda wydarzyła się w Wielkiej Brytanii.
TikTok powiedział Sky News: „Składamy nasze najgłębsze współczucie tym rodzinom.
„Surowo zabraniamy treści promujących niebezpieczne zachowania lub do nich zachęcających.
„Korzystając z niezawodnych systemów wykrywania i dedykowanych zespołów ds. egzekwowania prawa, aby aktywnie identyfikować i usuwać te treści, usuwamy 99%, które uznane są za łamiące te zasady, zanim zostaną nam zgłoszone”.


















