Premier powiedział Sir Jimowi Ratcliffe’owi, aby przeprosił za swoje „obraźliwe i błędne” komentarze na temat imigracji.
W poście na platformie X będącym reakcją na komentarze współwłaściciela Manchesteru United w wywiadzie dla Sky News, Sir Keir Starmer powiedział: „To obraźliwe i niewłaściwe. Wielka Brytania to dumny, tolerancyjny i zróżnicowany kraj. Jim Ratcliffe powinien przeprosić”.
Sir Jim, jeden z najbogatszych ludzi w kraju, założyciel grupy chemicznej INEOS i współwłaściciel klubu piłkarskiego Manchester United, wywołał kontrowersje, mówiąc Sky redaktor ds. ekonomii i danych Ed Conway że Wielka Brytania została „skolonizowana przez imigrantów”, co „za dużo kosztuje”.
„Nie można mieć gospodarki, w której dziewięć milionów ludzi pobiera świadczenia i napływa ogromna liczba imigrantów” – powiedział. „To znaczy, że Wielka Brytania została skolonizowana. To kosztuje za dużo pieniędzy”.
Jego uwagi spotkały się z odpowiedzią Nigela Farage’a, który powiedział: „Kraj przeszedł bezprecedensową masową imigrację, która zmieniła charakter wielu obszarów kraju. Partia Pracy może próbować to zignorować, ale Reforma tego nie zrobi”.
Kliknij tutaj, aby przeczytać całość jego komentarzy
Klub Zwolenników Muzułmanów Manchesteru United był jednak jedną z kilku grup powiązanych z piłką nożną, które krytykowały biznesmena.
Oskarżyła Sir Jima o ryzykowanie „legitymizacji uprzedzeń i pogłębienia podziałów”, wyrażając „głęboko zaniepokojone” jego retoryką na temat imigracji.
Grupa muzułmańskich fanów stwierdziła w oświadczeniu: „Jesteśmy głęboko zaniepokojeni niedawnymi uwagami opisującymi Wielką Brytanię jako „skolonizowaną” przez imigrantów oraz pozytywnymi odniesieniami do osobistości politycznych, których retoryka na temat imigracji i społeczności mniejszościowych od dawna powoduje podziały.
„Termin „skolonizowany” nie jest neutralny. Nawiązuje do języka często używanego w skrajnie prawicowych narracjach, które przedstawiają migrantów jako najeźdźców i zagrożenie demograficzne. Taka retoryka ma konsekwencje w świecie rzeczywistym. W Wielkiej Brytanii w ostatnich latach odnotowano stały wzrost liczby przestępstw z nienawiści, w tym wzrost islamofobii, antysemityzmu, ataków na tle rasowym oraz wrogości wobec migrantów i osób kolorowych.
„Dyskurs publiczny kształtuje zachowania publiczne. Kiedy wpływowe osobistości przyjmują język odzwierciedlający poglądy ekstremistów, grozi to legitymizacją uprzedzeń i pogłębieniem podziałów”.
Grupa stwierdziła następnie, że Manchester United ma „zawodników, personel i kibiców ze wszystkich środowisk, wyznań i grup etnicznych” oraz że „siła naszego klubu i naszego kraju leży w tej różnorodności”.
„Debata na temat polityki imigracyjnej jest uzasadniona. Należy ją jednak prowadzić w sposób odpowiedzialny, bez języka, który alienuje społeczności lub wzmacnia narracje kojarzone z nietolerancją” – dodali.
Organ antydyskryminacyjny futbolu określił komentarze współwłaściciela Manchesteru United jako „haniebne i głęboko dzielące w czasach, gdy piłka nożna tak wiele robi, aby jednoczyć społeczności”, dodał: „Warto mu przypomnieć, że Manchester United ma zróżnicowaną bazę fanów i gra w mieście, którego historię kulturową wzbogacili imigranci.
„Na taki język i przywództwo nie ma miejsca w angielskim futbolu i wierzymy, że większość fanów poczuje to samo”.
Analiza: wybuch Ratcliffe’a grozi antagonizmem zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz Man Utd
Antyrasistowska organizacja charytatywna Show Racism the Red Card również wyraziła „głębokie zaniepokojenie” komentarzami Sir Jima, twierdząc, że język, którego używał „odzwierciedla narracje, które w przeszłości były używane do stygmatyzacji społeczności migranckich, podsycania podziałów i legitymizacji wrogości wobec grup mniejszościowych”.
Kontynuowano: „W czasie, gdy liczba przestępstw z nienawiści rośnie, a społeczności czują się coraz bardziej zagrożone, osoby publiczne muszą zdać sobie sprawę z wagi i konsekwencji swoich słów”.
Grupa zauważyła również, że kluby piłkarskie są „pełne zawodników z krajów całego świata, którzy dla prawdziwych kibiców są bohaterami” i stwierdziła, że „wpływy klubów należy wykorzystywać do rzucania wyzwania rasizmowi, a nie niezamierzone wzmacnianie narracji podważających harmonię społeczną”.
Organ antydyskryminacyjny Kick It Out, piłkarski organ antydyskryminacyjny, uważa, że komentarze Sir Jima Ratcliffe’a są „haniebne” i „nie ma miejsca na tego typu język i przywództwo w angielskiej piłce nożnej”.
„Ludzie zasługują na system imigracyjny, któremu mogą zaufać”
Sekretarz sportu Lisa Nandy również udzieliła odpowiedzi na wywiad Matta Barbeta na Sky Centrum polityki że choć przyznaje, że migracja jest zbyt wysoka, jest „dumna” z wkładu imigrantów do Wielkiej Brytanii.
Powiedziała: „Mój tata pochodzi ze środowiska imigracyjnego. Chcę, aby wasi widzowie wiedzieli, że jestem naprawdę dumna, że Wielka Brytania jest zróżnicowanym i tolerancyjnym krajem, którego wzmacniają fale imigracji.
„Ale nie można mieć systemu, w którym odbieramy talenty innym krajom, ponieważ kolejne rządy nie zadały sobie trudu inwestowania w naszych młodych ludzi, a my to odwracamy”.
W odpowiedzi na uwagi Sir Jima, że zbyt wiele osób „decyduje się korzystać ze świadczeń, zamiast zarabiać na życie”, minister gabinetu stwierdził, że „miał rację, mówiąc, że zbyt wiele osób zostało skreślonych na straty i którym nie pozwolono wnieść tyle, ile mogliby wnieść dla tego kraju”.
Przyznała również, że rząd nie miał racji, podejmując w zeszłym roku próbę zreformowania systemu opieki społecznej przed zakończeniem przeglądu systemu.
Mówiąc szerzej, pani Nandy stwierdziła, że za rządów konserwatystów zarówno nielegalna, jak i legalna migracja jest zbyt wysoka – wymieniając w szczególności Borisa Johnsona – i że ludzie chcą, aby przybywający „wnosili swój wkład”, a nie „robili tego kosztem” rządu, który nie inwestuje w młodych ludzi.
„Myślę, że ludzie zasługują na system imigracyjny, któremu mogą zaufać” – kontynuowała i dodała, że byłaby „bardziej niż szczęśliwa”, mogąc porozmawiać z Sir Jimem na temat pracy wykonywanej przez rząd.
Ale poseł Partii Pracy Alex Sobel zareagował znacznie silniej niż minister gabinetu, mówiąc Sky News w oświadczeniu: „Moi rodzice przybyli do tego kraju w latach 70., wnosząc ogromny wkład jako pedagodzy, przedsiębiorcy i wolontariusze na rzecz społeczności.
„W całym kraju imigranci wnieśli swój wkład i wzbogacili naszą kulturę. To oburzające i podburzające uwagi wypowiedziane przez pozbawionego kontaktu multimilionera biznesmena, który wyraźnie nie ma empatii dla rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji.
„Próba piętnowania imigrantów i osób ubiegających się o zasiłki w ten sposób jest haniebna”.


















