Książę Harry dołączył do Sir Keira Starmera w krytyce fałszywych twierdzeń Donalda Trumpa, jakoby wojska brytyjskie i NATO nie były na linii frontu w Afganistanie.
Książę Sussex, który odbył dwie podróże po Afganistanie, powiedział, że Brytyjczycy „o ofiarach zasługują, aby mówić o nich szczerze i z szacunkiem”.
„Służyłem tam. Poznałem tam przyjaciół na całe życie. I tam straciłem przyjaciół. W samej Wielkiej Brytanii zginęło 457 żołnierzy” – napisał.
„Życie tysięcy ludzi zmieniło się na zawsze. Matki i ojcowie chowali synów i córki. Dzieci pozostawiono bez rodziców. Rodziny ponoszą tego koszty.
„Te ofiary zasługują, aby mówić o nich zgodnie z prawdą i szacunkiem, ponieważ wszyscy pozostajemy zjednoczeni i lojalni w obronie dyplomacji i pokoju”.
James Rose, zawodnik Invictus Games, który podczas służby w Afganistanie stracił obie nogi powyżej kolan, powiedział prezenterce Sky News Barbarze Serrze, że kilkakrotnie spotkał się z księciem Sussex i stwierdził, że „jest zupełnie jak jeden z chłopców”.
„Dwukrotnie służył w Afganistanie i służył też na linii frontu” – powiedział.
„Oczywiście wyznaczył Invictus Games jako drogę do powrotu do zdrowia dla żołnierzy, którzy zostali ranni na linii frontu.
„Więc gdybyśmy nie służyli na pierwszej linii frontu i nie doznawali kontuzji, nie sądzę, że Igrzyska Invictus by doszły do skutku”.
Rzadka nagana królewska nadeszła kilka godzin po tym, jak Sir Keir Starmer nazwał komentarze Trumpa „obraźliwymi i szczerze mówiąc przerażającymi” i zasugerował, że powinien on przeprosić.
Weterani i ich rodziny, a także parlamentarzyści wszystkich partii zareagowali wściekłością, gdy amerykański prezydent powiedział, że wojska NATO pozostają „trochę poza linią frontu” w Afganistanie.
W wywiadzie dla Fox News w Davos: Panie Trumpie powiedział nie był „pewny”, czy sojusz wojskowy „będzie tam, gdybyśmy go kiedykolwiek potrzebowali”.
Dodał: „Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Powiedzą, że wysłali trochę żołnierzy do Afganistanu… i rzeczywiście to zrobili, trzymali się trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu”.
W piątkowe popołudnie Sir Keir powiedział: „Nie jestem zaskoczony, że wyrządzili taki ból bliskim tych, którzy zginęli lub zostali ranni”.
Dodał, że gdyby powiedział coś takiego, „na pewno przeprosiłby”.
Wcześniej Downing Street poinformowało, że Trump „niesłusznie” pomniejszał rolę wojsk NATO i brytyjskich w Afganistanie.
Oficjalny rzecznik premiera powiedział, że siły brytyjskie służyły u boku USA i NATO w „ciągłych operacjach bojowych”.
Wskazując na 457 Brytyjczyków zginęło w Afganistanie i „wieleset” innych rannych, dodał: „Jesteśmy niesamowicie dumni z naszych sił zbrojnych, a ich służba i poświęcenie nigdy nie zostaną zapomniane”.
Ameryka jest jedynym członkiem NATO, który powołał się na postanowienia dotyczące bezpieczeństwa zbiorowego zawarte w klauzuli Artykułu 5, zgodnie z którą atak na jednego członka jest atakiem na wszystkich.
Uwagi Trumpa „ostateczna zniewaga”
Diane Dernie, której syn Ben Parkinson doznał strasznych obrażeń, gdy jego pojazd wjechał w minę w Afganistanie w 2006 roku, stwierdziła, że komentarze amerykańskiego prezydenta były „ostateczną zniewagą”.
Parkinson jest powszechnie uważany za najciężej rannego brytyjskiego żołnierza, jaki przeżył wojnę.
W wyniku wybuchu dawny bombardier z lancą amputowano obie nogi, skręcił kręgosłup i uszkodził mózg.
Jego matka powiedziała: „Mogę cię zapewnić, że talibowie nie podłożyli IED (improwizowanych urządzeń wybuchowych) wiele mil od linii frontu.
„Przyjdźcie i spójrzcie na życie, jakie prowadzi Ben – 19 i pół roku później, wciąż walcząc o jego opiekę, wciąż walcząc o to, by miał godne życie, dochodząc do siebie po niedawnej operacji.
„Słyszeć, jak ten człowiek mówi: «No cóż, po prostu szalełeś za linią frontu»… To największa zniewaga”.
„Przelaliśmy krew, pot i łzy”
Minister obrony Al Carns powiedział: „Odbyłem pięć tur w Afganistanie, wiele z nich wraz z moimi amerykańskimi kolegami. Razem przelaliśmy krew, pot i łzy. Nie wszyscy wrócili do domu.
„Są to, jak sądzę, więzi wykute w ogniu, chroniące USA, nasze wspólne interesy, ale w rzeczywistości chroniące demokrację jako całość”.
Były komandos, który odbył pięć tur w Afganistanie i został odznaczony Krzyżem Wojskowym za waleczność, stwierdził, że komentarze Trumpa są „śmieszne” i dodał: „Wielu odważnych i honorowych żołnierzy wielu narodów walczyło na linii frontu. Wielu walczyło daleko poza nią”.
Robert Dicketts, którego syn Oliver Dicketts (27 lat) zginął podczas służby w Pułku Spadochronowym w Afganistanie w 2006 roku, powiedział: „Kiedy to przeczytałem, pomyślałem: «Co za cholerny policzek!».
„Myślę, że moje myśli na temat Donalda Trumpa prawdopodobnie nie nadają się do druku.
„Mówiąc grzecznie, Donaldowi Trumpowi brakuje znacznej wiedzy historycznej”.
„Bohaterowie, którzy oddali życie w służbie naszego narodu”
Wielka Brytania odnotowała drugą co do wielkości liczbę ofiar śmiertelnych wśród wojskowych w konflikcie w Afganistanie. W USA zginęło 2461 osób.
Podczas konfliktu sojusznicy Ameryki ponieśli śmierć 1160 osób, co stanowi około jedną trzecią wszystkich ofiar śmiertelnych koalicji.
Sekretarz obrony John Healey powiedział: „Artykuł 5 NATO został uruchomiony tylko raz. Wielka Brytania i sojusznicy z NATO odpowiedzieli na wezwanie USA. Ponad 450 brytyjskich pracowników straciło życie w Afganistanie.
„Tych brytyjskich żołnierzy należy pamiętać takimi, jakimi byli: bohaterami, którzy oddali życie w służbie naszemu narodowi”.
„Widziałem ofiary brytyjskich żołnierzy”
Torysowski poseł Ben Obese-Jecty, który służył w Afganistanie jako kapitan Królewskiego Pułku Yorkshire, powiedział, że „smutne jest widzieć poświęcenie naszego narodu i naszych partnerów z NATO, tak tanio akceptowane przez prezydenta Stanów Zjednoczonych”.
Powiedział: „Widziałem na własne oczy ofiary brytyjskich żołnierzy, u których boku służyłem w Sangin, gdzie ponieśliśmy straszliwe straty, podobnie jak amerykańska piechota morska w następnym roku.
„Nie wierzę, że personel wojskowy USA podziela pogląd prezydenta Trumpa; jego słowa wyrządzają im krzywdę jako naszym najbliższym sojusznikom wojskowym”.
Przeczytaj więcej ze Sky News:
Trump obiecuje, że „umowa” z Grenlandią będzie dla USA „niesamowita”.
Czy rada pokojowa prezydenta to nowa ONZ czy gang przyjaciół?
Były ambasador Wielkiej Brytanii w Afganistanie, Sir Nicholas Kay, powiedział Sky News, że amerykański prezydent „nie miał racji” i „wyraźnie nie ceni i nie docenia NATO w taki sam sposób, w jaki powinien”.
„Prezydent się myli. Nie jest znany ze swojego szacunku dla innych ludzi i nie jest znany z trafnego przedstawiania faktów i obawiam się, że to kolejny przykład” – powiedział.
W zeszłym roku wiceprezydent USA JD Vance odpowiedział na twierdzenia o „braku szacunku” dla żołnierzy brytyjskich który służył w Iraku i Afganistanie, po zasugerowaniu, że potencjalne siły pokojowe na Ukrainie będą składać się z „20 000 żołnierzy z jakiegoś przypadkowego kraju, który nie toczył wojny od 30 czy 40 lat”.
W tamtym czasie jedynie Wielka Brytania i Francja przekazały wojska potencjalnym siłom pokojowym.


















