
Osoba ubiegająca się o azyl, oskarżona o zamordowanie kobiety, powiedziała ławie przysięgłych, że nie było go na stacji kolejowej, gdzie została śmiertelnie dźgnięta nożem.
Deng Chol Majek powiedział Sądowi Koronnemu w Wolverhampton, że przebywał w hotelu dla osób ubiegających się o azyl, gdy 27-letnia Rhiannon Skye Whyte, która pracowała w hotelu, została zaatakowana.
Majek, który pochodzi z Sudanu i twierdzi, że ma 19 lat, powiedział, że przez trzy miesiące, kiedy mieszkał w hotelu Park Inn w Walsall, nigdy z nią nie rozmawiał. West Midlands.
Prokuratorzy twierdzą, że został uchwycony przez kamery CCTV, gdy 20 października ubiegłego roku podążał za panią Whyte z hotelu do pobliskiej stacji Bescot Stadium, gdzie została dźgnięta śrubokrętem w głowę 19 razy.
Majek zaprzecza morderstwu i posiadaniu śrubokręta jako broni ofensywnej.
Odpowiadając na pytania obrony KC Gurdeepa Garchy za pośrednictwem tłumacza z sudańskiego języka arabskiego, który przetłumaczył jego odpowiedzi, Majek powiedział, że „nigdy nie miał z nikim problemu” w hotelu i nigdy nie zauważył pani Whyte, gdy tam przebywała.
Zapytany przez pana Garchę, czy był na stacji kolejowej, kiedy pani Whyte została dźgnięta nożem, Majek odpowiedział: „Nie”.
Odpowiedział także „nie”, gdy zapytano go, czy jest „odpowiedzialny za ten śmiertelny atak” na platformie.
Zapytany, gdzie był w czasie ataku, odpowiedział: „Mieszkałem w hotelu na zewnątrz”.
Przeczytaj więcej: Rodzina składa hołd „najbardziej bezinteresownemu człowiekowi”
Oskarżony twierdzi, że „nigdy nie miał z nikim problemu”
Majek powiedział, że zanim w lipcu ubiegłego roku przybył do Wielkiej Brytanii, aby ubiegać się o azyl, przebywał w Libii, Włoszech i Niemczech.
Zeznał przed sądem, że ma 19 lat i opuścił Sudan w wieku 16 lat, dodając, że podana przez władze w Niemczech nieprawidłowa data urodzenia, co oznaczałoby, że ma on 27 lat, wynika z błędu w dokumencie tożsamości.
Zapytany, jak układa mu się współpraca z personelem podczas pobytu w hotelu, Majek odpowiedział, że „z nikim nie miał nigdy problemu”.
Twierdził również, że nigdy nie pokłócił się z panią Whyte i że nie było między nimi żadnych sporów.
Odpowiadał „nie” na pytania dotyczące tego, czy miał powód, aby chcieć skrzywdzić panią Whyte lub spowodować jej poważne obrażenia lub ją zabić.
Przeczytaj więcej ze Sky News:
Kolejne zatrzymania w związku z morderstwem pedofilskiej piosenkarki Lostprophets
Jak rozwija się śledztwo w Luwrze
Oskarżony zaprzecza, jakoby próbował sprawić, by pracownicy czuli się niekomfortowo
W procesie ustalono, że Majek przez dłuższy czas wpatrywał się „upiornie” w panią Whyte i dwie jej koleżanki, a następnie celowo otarł się o nią przy wejściu do hotelu na krótko przed zakończeniem jej zmiany.
Majek powiedział przed sądem, że nie ma konkretnego powodu, dla którego jadł sam i słuchał muzyki w pobliżu pracowników w hotelowym barze.
Zaprzeczył, jakoby patrzył na panią Whyte lub próbował sprawić, by pracownicy czuli się niekomfortowo, i dodał: „Z nikim nie miałem problemów.
„Po prostu słuchałem muzyki. Nie myślałem o nich i myślałem o czymś innym”.
Jurorom pokazano nagrania z monitoringu głównego wejścia do hotelu, wykonane około godziny przed zamordowaniem pani Whyte.
Garcha zapytał: „Czy przechodząc przez drzwi celowo ominąłeś kobiety, które szły w drugą stronę?”
Majek powiedział: „Nie, nie. Po prostu szedłem własną drogą. W nikogo nie uderzyłem”.
Proces trwa.

















