Chiny nie są już głównym priorytetem amerykańskiego Pentagonu, przesuwając swoją uwagę na ojczyznę i półkulę zachodnią, głosi nowy, wpływowy dokument strategiczny.

Gdzie to oglądano za czasów byłego prezydenta Joe Bidena jako główny przeciwnik Pekin jest obecnie postrzegany jako osiadła siła w regionie Indo-Pacyfiku, którą należy jedynie powstrzymać od dominacji nad USA lub ich sojusznikami, zgodnie ze Strategią Obrony Narodowej na rok 2026.

Dokument opiera się na decyzji Prezydenta Donalda Trumpaopublikowanej w zeszłym roku strategii bezpieczeństwa narodowego, w której stwierdzono, że Stany Zjednoczone ponownie utwierdzą swoją dominację na półkuli zachodniej, zbudują siłę militarną w regionie Indo-Pacyfiku i być może dokonają ponownej oceny swoich stosunków z Europą.

Prezydent USA Trump i prezydent Chin Xi Jinping w październiku 2025 r. Fot: Reuters
Obraz:
Prezydent USA Trump i prezydent Chin Xi Jinping w październiku 2025 r. Fot: Reuters

W nowym dokumencie wzywa się armię amerykańską do zapewnienia „krytycznego, ale bardziej ograniczonego wsparcia” sojusznikom w Europie i poza nią.

Stwierdza, że ​​istnieje potrzeba „gwałtownej zmiany podejścia, skupienia i tonu”, aby „odsunąć się od dotychczasowego kursu prowadzącego do katastrofy i skierować Amerykę na nowo wielką”.

Opublikowanie strategii prawdopodobnie jeszcze bardziej zdenerwuje sojuszników USA po nieporozumieniach w sprawie pożądanego przejęcia przez USA władzy Grenlandia I twierdzenia Trumpa, że ​​wojska NATO nie walczyły na froncie w Afganistanie.

Nowy dokument stwierdza, że ​​kraj nie realizuje programu izolacjonizmu, ale wyjaśnia, dlaczego Stany Zjednoczone chcą, aby sojusznicy robili więcej, podczas gdy wojsko skupia się bardziej na ojczyźnie.

Główny nacisk na ojczyznę obejmuje część o tym, że Stany Zjednoczone nie oddają już kluczowego terenu na półkuli zachodniej oraz o tym, jak Pentagon zapewni Trumpowi „wiarygodne opcje gwarantujące amerykańskiemu wojsku i handlowi dostęp do kluczowych terenów od Arktyki po Amerykę Południową, zwłaszcza Grenlandię, Zatokę Amerykańską i Kanał Panamski”.

Kim Dzong Un z Korei Północnej przeprowadza inspekcję swojej armii. Zdjęcia: Reuters
Obraz:
Kim Dzong Un z Korei Północnej przeprowadza inspekcję swojej armii. Zdjęcia: Reuters

Półwysep Koreański

W artykule ostrzega się, że Korea Południowa musi zachować czujność w obliczu groźby inwazji Korei Północnej, podkreślając, że kraj ten znajduje się w niewielkiej odległości od sił rakietowych Północy.

W dokumencie wskazano, że Korea Południowa zaczęła „zwiększać” wydatki na obronę.

W kraju przebywa około 28 500 pracowników amerykańskich, a Seul zwiększył swój budżet obronny na ten rok o 7,5%.

Seul jest określany jako „zdolny do wzięcia głównej odpowiedzialności za odstraszanie Korei Północnej” dzięki swojej potężnej armii i wysokim wydatkom na obronę.

Ukraińscy żołnierze wystrzelili rakietę w kierunku pozycji armii rosyjskiej w obwodzie donieckim. Zdjęcie: AP
Obraz:
Ukraińscy żołnierze wystrzelili rakietę w kierunku pozycji armii rosyjskiej w obwodzie donieckim. Zdjęcie: AP

Ukraina

Chociaż były prezydent USA Joe Biden powiedział, że obrona Ukrainy przed rosyjską agresją jest najwyższym priorytetem, nowy dokument strategiczny stwierdza, że ​​sojusznicy z NATO muszą przejąć „wiodącą rolę we wspieraniu obrony Ukrainy”.

Pokój na Ukrainie jest określany jako „przede wszystkim odpowiedzialność Europy”.

Pentagon przewiduje, że Ameryka zapewni „krytyczne, ale bardziej ograniczone wsparcie USA”.

(LR) Spotkanie Wołodymyra Zełenskiego, Emmanuela Macrona i Sir Keira Starmera w styczniu 2026 r. Fot: AP
Obraz:
(LR) Spotkanie Wołodymyra Zełenskiego, Emmanuela Macrona i Sir Keira Starmera w styczniu 2026 r. Fot: AP

Rosja

Rosję opisuje się jako utrzymujące się, ale możliwe do opanowania zagrożenie dla wschodnich członków NATO.

W dokumencie stwierdza się dalej, że Moskwa „nie jest w stanie” ubiegać się o europejską dominację.

Europejscy sojusznicy z NATO są opisywani jako znacznie potężniejsi od Rosji, a w tekście czytamy dalej, że „nie jest to nawet blisko”.

Prezydent Rosji Władimir Putin. Fot: Reuters
Obraz:
Prezydent Rosji Władimir Putin. Fot: Reuters

W strategii przytacza się fakt, że sama gospodarka niemiecka przyćmiewa gospodarkę rosyjską.

Być może wtedy nadejdzie część, która najbardziej zaniepokoi Europę.

„Chociaż Europa pozostaje ważna” – czytamy w dokumencie. „Ma coraz mniejszy i malejący udział w światowej potędze gospodarczej. Wynika z tego, że chociaż jesteśmy i pozostaniemy zaangażowani w Europie, musimy – i będziemy – traktować priorytetowo obronę Ojczyzny Stanów Zjednoczonych i odstraszanie Chin”.

Przeczytaj więcej ze Sky News:
Iran ostrzega, że ​​jakikolwiek atak będzie oznaczać „wojnę totalną”
Ukraina ostro krytykuje Zimowe Igrzyska Paraolimpijskie za zniesienie zakazu nałożonego na Rosję

Chiny

Chiny są określane jako „najpotężniejsze państwo w stosunku do nas (USA) od XIX wieku”.

Dokument stwierdza, że ​​Stany Zjednoczone będą dążyć do utrzymania korzystnej równowagi sił militarnych w regionie Indo-Pacyfiku.

Nie zostanie to zrobione w celu „dominacji, upokorzenia lub uduszenia Chin”, ale w celu zapewnienia, że ​​żaden kraj nie będzie w stanie zdominować Stanów Zjednoczonych ani ich sojuszników.

Biały Dom Trumpa wierzy, że „przyzwoity pokój na warunkach korzystnych dla Amerykanów, ale które Chiny mogą zaakceptować i na których mogą żyć” jest możliwy.

Source link