Pierwszy w Wielkiej Brytanii samodzielnie latający, pełnowymiarowy helikopter wzbił się w niebo.
„Autonomiczny śmigłowiec jest przeznaczony do zdradliwych misji wysokiego ryzyka i będzie używany przez Królewską Marynarkę Wojenną do śledzenia okrętów podwodnych po Atlantyku.
Ma to miejsce w obliczu rosnących napięć geopolitycznych i będzie mieć kluczowe znaczenie dla obrony Wielkiej Brytanii i jej sojuszników z NATO, twierdzi Marynarka Wojenna.
Pozbawiona okien maszyna bojowa o wartości 60 milionów funtów ma czujniki i systemy komputerowe w miejscu, w którym normalnie można by się spodziewać kokpitu.
Przyjmuje imię Proteus – na cześć zmiennokształtnego boga morza z mitologii greckiej.
W tym tygodniu odbył swój dziewiczy lot z Predannack w Kornwalii, gdzie będzie miał swoją bazę.
W oświadczeniu Royal Navy stwierdziła, że samolot „został zaprojektowany do wykonywania szeregu misji, w tym zwalczania okrętów podwodnych, patrolowania mórz i wykorzystywania informacji dostarczanych przez sieć sojuszniczych statków, helikopterów, łodzi podwodnych i systemów wykrywania do polowania na jednostki pod falami”.
Przeczytaj więcej ze Sky News:
Wyrok w sprawie przestrzeni pielęgniarek tej samej płci
Nastolatka zainspirowana zabójcą z Southport skazana
Chociaż Marynarka Wojenna obsługuje już drony i mały autonomiczny helikopter obserwacyjny, będzie to pierwszy tego rozmiaru.
Zaprojektowany i zbudowany przez firmę obronną Leonardo, będzie stanowić część „hybrydowych sił morskich”.
Dzieje się to w momencie, gdy armie na całym świecie wykorzystują nowe technologie, takie jak sztuczna inteligencja, roboty i lasery.
Wiąże się to z okresem bezprecedensowego globalnego napięcia – z Prezydent USA Donald Trump grożąc inwazją na Grenlandię i Władimir Putin kontynuuje wojnę na Ukrainie.
Marynarka wojenna upiera się, że będzie to miało kluczowe znaczenie w walce z „ewoluującymi zagrożeniami”.
Rzecznik powiedział: „Takie maszyny odgrywają kluczową rolę w programie Bastionu Atlantyckiego ogłoszonym przez Ministerstwo Obrony w zeszłym miesiącu i mają na celu utworzenie zaawansowanych hybrydowych sił morskich do obrony sojuszników Wielkiej Brytanii i NATO przed ewoluującymi zagrożeniami.
„Umożliwi to Wielkiej Brytanii znalezienie, śledzenie i, w razie potrzeby, podjęcie działań przeciwko przeciwnikom z niespotykaną dotąd skutecznością na rozległych obszarach oceanu”.
Luke Pollard, minister gotowości obronnej i przemysłu, okrzyknął to osiągnięcie „dumnym momentem dla brytyjskich innowacji”.
Dodał: „Takie autonomiczne systemy będą miały kluczowe znaczenie dla ochrony naszych mórz bez narażania personelu na niebezpieczeństwo”.
Commodore Steve Bolton, zastępca dyrektora ds. przyszłych programów lotnictwa Royal Navy, dodał: „Udany pierwszy lot Proteusa to znaczący krok w realizacji wizji transformacji lotnictwa morskiego Królewskiej Marynarki Wojennej i zademonstrowaniu naszego niezachwianego zaangażowania w inwestowanie w autonomię w ramach hybrydowego skrzydła powietrznego.
„Ten kamień milowy sygnalizuje nasz zamiar przewodzenia innowacjom technologicznym, zwiększaniu skuteczności bojowej Królewskiej Marynarki Wojennej w coraz bardziej złożonym środowisku operacyjnym oraz utrzymywaniu przewagi operacyjnej w obliczu ewoluujących zagrożeń morskich”.


















