Keir Starmer powiedział, że nie przeprowadzono żadnej oceny skutków, jakie będzie miało pozbawienie milionów emerytów dopłat do opału zimowego.
Premier i kanclerz skarbu Rachel Reeves podjęły decyzję o przeprowadzeniu testu dochodów w celu wypłacenia kwot do 300 funtów, aby pomóc załatać „czarną dziurę” w finansach publicznych o wartości 22 miliardów funtów.
Naciskany, czy ocena wpływu zostanie opublikowana, Sir Keir Starmer powiedział reporterom jadącym z nim do Waszyngtonu: „Nie ma raportu na moim biurku, którego w jakiś sposób nie pokazalibyśmy, którego ja bym nie pokazał, po prostu”.
Dodał, że rząd nie miał prawnego obowiązku przedstawienia takiego dokumentu.
Czytaj więcej:
Miesiąc miodowy Starmera naprawdę dobiegł końca
Rząd nie „złagodzi” obniżki płatności za paliwo zimowe
Rzeczniczka Downing Street powiedziała, że przeprowadzono pewne prace statystyczne, ale nie podano żadnych informacji na temat wpływu zmiany na znajdujących się w trudnej sytuacji emerytów.
Rzeczniczka dodała, że istniał prawny obowiązek rozważenia „implikacji równości” wszelkich zmian w polityce i „wykonano to w zwykły sposób, aby ocenić proporcje chronionych cech, takich jak wiek i płeć, które dotyczą osób ubiegających się o dopłaty do paliwa zimowego”.
Zapytana, czy należało przeprowadzić ocenę w celu sprawdzenia, czy w wyniku tej zmiany nie ucierpią osoby starsze, rzeczniczka odpowiedziała: „Rząd zadba o to, by osoby najbardziej narażone, które powinny otrzymać wsparcie, otrzymały je, dlatego podejmowane są ogromne wysiłki, aby spróbować przekwalifikować ludzi na świadczenia emerytalne.
„Chcemy również, aby ludzie ubiegali się o szersze wsparcie, które jest dostępne również dla najbardziej narażonych”.
Rząd znalazł się pod presją konserwatystów, którzy domagali się opublikowania oceny skutków planu, który doprowadzi do zmniejszenia liczby beneficjentów z ok. 10,8 mln zimą ubiegłego roku do szacowanych 1,5 mln w tym roku.
Podczas środowej sesji pytań do premiera lider opozycji Rishi Sunak dwukrotnie pytał Sir Keira, czy opublikuje ocenę skutków tej polityki.
Pan Sunak powiedział: „Dziś emeryci obserwujący sytuację zobaczą, że premier wielokrotnie odmawiał przyznania się lub opublikowania konsekwencji swojej decyzji, a my będziemy go za to nadal pociągać do odpowiedzialności”.
Premier oskarżył konserwatywnego lidera o „brak skruchy i odpowiedzialności za gospodarczą dziurę, rozbitą służbę zdrowia (NHS), kryzys więzienny i zgubne dziedzictwo 14 lat niepowodzeń”.



















