Rząd ogłosił, że burmistrzowie będą mogli wprowadzić podatki turystyczne w całej Anglii.
Dzień przed przyjęciem budżetu sekretarz społeczności Steve Reed powiedział, że burmistrzowie będą mogli nałożyć „skromną” opłatę na gości nocujących w hotelach, pensjonatach, pensjonatach i obiektach wakacyjnych.
Najnowsze informacje o polityce: Koktajle mleczne i latte mają zostać opodatkowane w budżecie
Zebrane pieniądze mają zostać zainwestowane w transport lokalny, infrastrukturę i gospodarkę turystyczną, aby potencjalnie przyciągnąć więcej turystów.
Regionalni przywódcy Partii Pracy, tacy jak burmistrz Londynu Sir Sadiq Khan i Andy Burnham z Greater Manchester, wzywali do wprowadzenia takiego rozwiązania.
Jednak branża hotelarsko-gastronomiczna potępiła to posunięcie jako „szkodliwe”.
Opłata klimatyczna zrówna Anglię ze Szkocją i Walią, które już wprowadzają podatki turystyczne.
Urzędnicy twierdzą, że dzięki temu angielskie miasta zrównają się z innymi kierunkami turystycznymi na całym świecie, w tym Nowym Jorkiem, Paryżem i Mediolanem, które już pobierają podatek turystyczny.
Powiedzieli, że badania wykazały, że „rozsądne” opłaty mają „minimalny” wpływ na liczbę odwiedzających.
Sir Sadiq stwierdził, że to „wspaniała wiadomość dla Londynu” i stwierdził, że podatek „bezpośrednio wesprze gospodarkę Londynu i pomoże ugruntować naszą reputację jako światowego kierunku turystycznego i biznesowego”.
Władze Wielkiego Londynu oszacowały wcześniej, że dzienna opłata w wysokości 1 funta może przynieść 91 milionów funtów, a opłata w wysokości 5% może zebrać 240 milionów funtów.
Burnham powiedział, że podatek pozwoli miastu Greater Manchester „inwestować w infrastrukturę, której potrzebują goście, na przykład w utrzymanie czystości naszych ulic i ulepszenie systemu transportu publicznego poprzez późniejsze uruchomienie autobusów i tramwajów, dzięki czemu każde doświadczenie będzie pozytywne i niezapomniane”.
Przeczytaj więcej:
Jakie podwyżki podatków mogłaby ogłosić Rachel Reeves?
Reeves wydaje ostrzeżenie „wybierz i wymieszaj” przed zbliżającym się budżetem
Lord Houchen, konserwatywny burmistrz Tees Valley, powiedział jednak, że nie wprowadzi podatku turystycznego, i dodał: „Dzięki, ale nie, dziękuję”.
Konserwatywny sekretarz samorządu cieni, Sir James Cleverly, nazwał to „kolejnym podatkiem pracy od brytyjskich świąt, podnoszącym koszty dla rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji i kolejnym kopem dla brytyjskiej gościnności”.
Kate Nicholls, przewodnicząca UKHospitality, ostrzegła, że „szkodliwy podatek wakacyjny” może kosztować społeczeństwo aż do 518 milionów funtów, dodając: „Nie dajcie się zwieść – koszty te zostaną przeniesione bezpośrednio na konsumentów, napędzając inflację i podważając cel rządu, jakim jest obniżenie kosztów utrzymania”.
Plany będą przedmiotem konsultacji trwających do 18 lutego, podczas których rozważone zostanie, czy należy wprowadzić górny limit tej kwoty.




















