Były gajowy oskarżony o morderstwo powiedział „dlaczego miałbym czekać tyle czasu”, aby zastrzelić starego kolegę, nazywając policyjne śledztwo „monumentalną ruiną”.
Prokuratorzy twierdzą, że 77-letni David Campbell zastrzelił 65-letniego Briana Lowa na odległym torze w pobliżu Aberfeldy w Perthshire 16 lutego 2024 r.
W środę Campbell powiedział przysięgłym Sądu Najwyższego w Glasgow, że ostatni raz kontaktował się z panem Lowem w 2017 r., stwierdzając: „Dlaczego miałbym czekać cały czas, skoro mam zamiar zrobić coś takiego”.
Dodał: „Nigdy mi nic nie zrobił, dlaczego miałbym chcieć zrobić coś takiego”.
Campbell nie przyznał się do ośmiu zarzutów i przedstawił specjalną obronę alibi w związku z oskarżeniem o morderstwo ze strzelby, twierdząc, że w czasie rzekomej strzelaniny był w domu.
Obaj mężczyźni pracowali wcześniej w Eddradynate Estate, gdzie Campbell był głównym gajowym, a pan Low przed przejściem na emeryturę był gospodarzem terenu.
Sąd słyszał już, jak szkocka policja początkowo potraktowała śmierć Lowa jako „zdarzenie medyczne”, mimo że rzekoma ofiara zmarła w wyniku ran postrzałowych szyi i klatki piersiowej.
Pomyłka oznaczała, że miejsce zbrodni zostało odgrodzone i zbadane dopiero kilka dni po znalezieniu ciała Lowa.
Obrońca Tony Lenehan KC zapytał swojego klienta o początek śledztwa.
Campbell odniósł się do pokazanych wcześniej ławie przysięgłych zdjęć zakrwawionej twarzy Lowa, stwierdzając: „Zrobili monumentalną ruinę z całego śledztwa.
„Stwierdzenie po zdjęciach, które widziałem i usłyszenie, że była to śmierć niepodejrzana, jest śmieszne”.
Zapytany, czy ma coś wspólnego ze śmiercią Lowa, Campbell odpowiedział: „Z całą pewnością nie”.
Zeznał także przed sądem: „O ile mi wiadomo, nigdy nic mi nie zrobił i ja nic mu nie zrobiłem”.
Sędziom powiedziano o momencie aresztowania Campbella w jego domu w Aberfeldy w dniu 24 maja 2024 r.
Oskarżony powiedział, że był w toalecie bez ubrania, kiedy do pokoju „wpadła funkcjonariuszka” wraz z detektywem Davidem Buddem.
Zapytany przez pana Lenehana, jak się czuł, będąc przykutym do kobiety kajdankami, Campbell odpowiedział „niedobrze” i zgodził się, że incydent wpłynął na jego nastrój podczas kolejnego przesłuchania przez policję.
Oskarżony zauważył: „Powiedziałem wiele rzeczy, których nie powinienem był mówić”.
Przeczytaj więcej z procesu:
Mężczyzna oskarżony o morderstwo ze strzelby „znienawidzoną ofiarą”
Domniemany zabójca myślał, że ofiara morderstwa próbowała go „wrobić”
Podejrzany o morderstwo przyznaje, że „nie lubił” rzekomej ofiary
Campbell był również przesłuchiwany na temat jego ruchów w dniu rzekomego morderstwa.
Przyjęto, że oskarżony dwukrotnie zakleił kamerę w dzwonku taśmą klejącą, raz o godzinie 7:35 i ponownie o godzinie 11:10 w dniu 16 lutego 2024 r.
Campbell powiedział ławnikom, że błędnie sądził, że ma dwa dzwonki do drzwi – jeden z przodu i jeden z tyłu domu – mimo że jego żona i córka twierdziły inaczej.
W błędnym przekonaniu, że kamera w jego przednich drzwiach została „skradziona”, Campbell twierdził, że zakrył dzwonek do tylnych drzwi, próbując wyśledzić „brakujące” urządzenie, ponieważ każdy ruch będzie rejestrowany na telefonie jego żony.
Zgodnie z ustalonym harmonogramem zdarzeń, domowy system CCTV Campbella również został wyłączony o godzinie 10:09.
Oskarżony przyznał: „To musiałem być ja”.
Campbell określił siebie jako „dinozaura” znającego technologię i dodał: „Z pewnością nie chciałem tego wyłączać”.
Rankiem, w dniu rzekomego morderstwa, oskarżony dwukrotnie opuścił dom, najpierw aby odwiedzić swoją posiadłość przy Dunkeld Street w Aberfeldy, a następnie udać się z przyjacielem do kręgielni.
Zadzwonił także do Rady Perth i Kinross w godzinach od 15:41 do 15:55.
Campbella nie widziano ponownie w kamerze dzwonka do drzwi aż do 19:30.
Zapytany o miejsce pobytu, stwierdził: „Siedziałem i oglądałem telewizję. To był mój dzień”.
Twierdził również, że między 15 a 16 lutego 2024 r. spędził około siedmiu godzin, przeglądając nagrania z telewizji przemysłowej w swoim domu, po czym pomyślał, że ktoś uszczypnął go w dzwonek do drzwi wejściowych.
Świadkowie koronni zeznali wcześniej, jak Campbell powiedział im, że podejrzewa pana Low o próbę „wrobienia go” w związku z przestępstwami związanymi z dziką przyrodą po tym, jak na posiadłości znaleziono martwe ptaki.
Campbell powiedział zastępcy adwokata Gregowi Farrellowi, że Michael Campbell, jego były szef w Eddradynate Estate, „nakazał mu” skłamać na temat podłożenia przez Lowa trutki na szczury w jego domu.
Oskarżony przyznał się do szerzenia „absolutnych kłamstw”.
Zapytany przez prokuratora dlaczego, Campbell odpowiedział: „Ponieważ kazano mi to zrobić”.
Twierdził, że Campbell powiedział mu: „Jeśli tego nie zrobisz, do końca miesiąca stracisz pracę i dom”.
Oskarżony określił pana Campbella, który nie jest spokrewniony z oskarżonym i który od tego czasu zmarł, jako „mega tyrana”.
Twierdził, że Campbell chciał pozbyć się Lowa, ale zapytany „dlaczego go po prostu nie zwolnić”, Campbell odpowiedział, że „czasy były wtedy inne”.
W oświadczeniu złożonym policji w kwietniu 2024 r. Campbell stwierdził, że „sytuacja zaczęła się robić mniej przyjemna” przed przejściem Campbella na emeryturę.
Campbell powiedział: „Powiedziałbym, że odejście Davida nie było w dobrych stosunkach”.
Campbell powiedział przed sądem, że nie postrzega tego jako przejścia na emeryturę i zamiast tego został „zwolniony” w 2017 roku.
Mówiąc o Lowu, Campbell powiedział: „Brian odszedł w bardzo dobrych stosunkach”.
Mówi się, że Low otrzymał w prezencie emerytalnym samochód i pieniądze.
Proces przed lordem Scottem trwa.


















