Z bronią w górze, policja antyterrorystyczna wdziera się na pokład dużego promu na południowym wybrzeżu Anglii, gdy grasujący terroryści strzelają do pasażerów i biorą kapitana jako zakładnika.

Ta „gra na żywo” to tylko ćwiczenie, ale scenariusz ma na celu przetestowanie reakcji Wielkiej Brytanii w sytuacjach kryzysowych na bardzo realne zagrożenie.

Oficerowie ds. broni palnej, negocjatorzy w sprawie zakładników i ratownicy medyczni muszą zdecydować, co robić w ciągu najbliższych pięciu godzin, gdy islamistyczni bojownicy zamieniają liczne pokłady promu do Bretanii, przewożącego około 300 przerażonych pasażerów, w strefę działań wojennych.

W środę Sky News otrzymało wyłączny dostęp do dramatu w Poole Harbour.

„To dla nas naprawdę ważna okazja, aby opracować nasze plany, przetestować je i wzmocnić naszą reakcję” – powiedział zastępca komendanta policji Andy Hill, Counter Terrorism Policing South West.

„Ostatecznie musimy być w stanie zareagować, gdyby wydarzyło się najgorsze”.

Rozpoczyna się atak

Symulowany kryzys – który nie opiera się na żadnych konkretnych danych wywiadowczych ani groźbach – rozpoczął się około godziny 9:00 od ostrzeżenia Straży Przybrzeżnej, że grupa uzbrojonych mężczyzn przypuściła atak na prom samochodowy i pasażerski przepływający przez kanał La Manche z Francji.

Pilne wiadomości wysłane przez część osób na pokładzie ujawniły, że bojownicy otwierali ogień do pasażerów. Są ofiary śmiertelne i ranne.

Prom płynie do Poole. Zmobilizowano specjalistów ds. walki z terroryzmem ds. broni palnej (CTSFO) z całego regionu, a także setki innych osób udzielających pomocy, w tym ratowników medycznych i strażaków.

Funkcjonariusze specjalizujący się w broni palnej mobilizują się jak podczas prawdziwego porwania promu
Obraz:
Funkcjonariusze specjalizujący się w broni palnej mobilizują się jak podczas prawdziwego porwania promu

Helikopter straży przybrzeżnej przelatuje nad głowami, gdy rampa biegnąca od brzegu jest opuszczana, aby uzbrojona policja mogła przedostać się na jeden z pokładów, gdzie zwykle składowane są pojazdy.

Widoczne są już martwe ciała dwóch lub trzech ofiar.

Jak reaguje policja?

Chcąc odzyskać kontrolę nad promem, zespoły przerywają, aby przeszukać wiele pięter, w tym kabiny, miejsca do siedzenia na otwartym planie i stołówkę.

Funkcjonariusze antyterrorystyczni pozostają w stałym kontakcie drogą radiową z centrum kontroli na lądzie i przekazują, co się dzieje.

Zostają zaalarmowani o kolizji na mostku – w tej części promu, w której kapitan dowodzi statkiem.

Policja systematycznie przeszukuje statek, aby znaleźć pozorowanych napastników
Obraz:
Policja systematycznie przeszukuje statek, aby znaleźć pozorowanych napastników

Został wzięty jako zakładnik.

Dla ekipy ratunkowej znalezienie jego lokalizacji jest trudne.

Członek załogi proponuje, że poprowadzi.

„Mamy mapę pieszą” – mówi jeden z funkcjonariuszy policji.

Prowadzi ich do zamkniętych drzwi prowadzących na most.

Bez wahania uzbrojona policja wdarła się do środka, zastrzeliwszy zakładnika i ratując kapitana.

„Nic mi nie jest” – mówi kapitan. „Byłem przetrzymywany przez około 45 minut”.

Pozostawiając funkcjonariuszy, aby zabezpieczyli miejsce zdarzenia, reszta zespołu przedostała się na jeden z pozostałych pokładów, gdzie labirynt korytarzy rozciąga się wzdłuż labiryntu korytarzy.

Muszą ustalić, czy w domkach – wszystkie są zamknięte – ukrywają się jacyś napastnicy. Policja używa kart-kluczy do otwierania drzwi, jedna po drugiej.

Zespół przechodzi na jeden z pozostałych pokładów
Obraz:
Zespół przechodzi na jeden z pozostałych pokładów

Nagle w jednym z pomieszczeń znajdują bojownika przetrzymującego ranną kobietę jako zakładniczkę.

Zaskoczony poddaje się, a dama – z raną kłutą jednego z ramion – zostaje uratowana.

Ale koszmar jeszcze się nie skończył.

Na drugim końcu promu dwóch kolejnych bandytów pochwyciło około 20 pasażerów i zabarykadowało się w pokoju.

Jeden z napastników żąda rozmowy z negocjatorem.

Policyjni negocjatorzy idą naprzód, chronieni przez uzbrojonych funkcjonariuszy, w tym jednego z kuloodporną tarczą.

Bojownicy, którzy wydają się sympatyzować z islamistycznymi grupami terrorystycznymi, takimi jak Państwo Islamskie, wysuwają różne żądania zakończenia oblężenia.

Policjanci próbują przemówić im do rozsądku, lecz napastnicy stają się niespokojni.

Słychać krzyki zakładników, grożących ścięciem.

Wszyscy pasażerowie to ochotnicy cywilni
Obraz:
Wszyscy pasażerowie to ochotnicy cywilni

Gdy sytuacja się pogarsza, zostaje podjęta decyzja o szturmie na pomieszczenie.

W ciągu kilku sekund obaj napastnicy nie żyją.

Policja musi jednak mieć pewność, że nikt inny nie ukrywa się wśród pasażerów. Każą wszystkim trzymać ręce w górze lub zakładać je na głowę.

Kryzys się skończył, napięcie spada, szczególnie wśród pasażerów, którzy są cywilnymi ochotnikami, w tym nastolatkami.

„Módlmy się, żeby to się nigdy nie wydarzyło”

„Wiedziałam, że to udawanie i że jesteśmy bezpieczni, ale było to w pewnym sensie, jak można powiedzieć, onieśmielające” – powiedziała 16-letnia uczennica Viktoria z Niemiec.

Policja musi mieć pewność, że nikt nie ukrywa się wśród pasażerów
Obraz:
Policja musi mieć pewność, że nikt nie ukrywa się wśród pasażerów

Wzięły w nim udział także osoby starsze, jak na przykład Bernadette (66 l.), wolontariuszka policji. „Na początku to było przerażające, bo jest cicho, a potem to się po prostu dzieje” – powiedziała.

Bernadette powiedziała, że ​​chce wziąć udział i przyczynić się do zwiększenia odporności swojej lokalnej społeczności.

„To naprawdę świetna szansa i jeśli tak się stanie, módlmy się, aby nigdy tak się nie stało, ale jeśli tak się stanie, wiemy, że w Dorset jesteśmy gotowi”.

W sumie w ataku wzięło udział sześciu udających bojowników. Co najmniej trzech zginęło, a dwóch schwytano. Los ostatniego człowieka był niejasny.

Bernadette (66 l.) jest wolontariuszką policyjną, która wzięła udział w szkoleniu symulacyjnym
Obraz:
Bernadette (66 l.) jest wolontariuszką policyjną, która wzięła udział w szkoleniu symulacyjnym

Przeczytaj więcej ze Sky News:
X, aby uniemożliwić Grokowi rozbieranie wizerunków prawdziwych ludzi
Minister spraw wewnętrznych nie ma zaufania do szefa policji

Było wiele ofiar, wśród nich zabitych i ciężko rannych.

Ćwiczenia, w których biorą udział policja, ratownicy medyczni, strażacy i straż przybrzeżna, formalnie zakończą się w czwartek.

Source link