
Policja poszukuje świadków po napadzie na rodzinny sklep jubilerski na West Endzie.
Dwóch włamywaczy w kominiarkach wbiło młotek w przednią szybę Gregory & Co w Richmond na zachodzie Londyn, w sobotę około godziny 10.30.
Zanim udali się na piechotę, para spakowała jak najwięcej biżuterii z przedniego okna do torby.
Pojazd, który prawdopodobnie został użyty do napadu, został odzyskany i jest obecnie badany w ramach dochodzenia.
Podejrzani nadal jednak pozostają na wolności.
Nadinspektor Craig Knight, który kieruje policją sąsiedzką Met w Richmond, powiedział: „Funkcjonariusze pracują w szybkim tempie, aby zidentyfikować i zlokalizować mężczyzn, którzy dokonali tego napadu.
„Zdajemy sobie sprawę, że zdarzenia tego rodzaju mogą mieć realny wpływ na społeczność lokalną, zwłaszcza na firmy i osoby mieszkające w okolicy.
„Proszę mieć pewność, że będziemy nieugięci w stawianiu tych ludzi przed wymiarem sprawiedliwości i prowadzimy dochodzenie w kilku kierunkach”.
Przeczytaj więcej ze Sky News:
Rodzina kobiety zabitej podczas urlopu wydała ostrzeżenie
Sky News działa pod przykrywką w centrum oszustw
Rzecznik Gregory & Co powiedział: „To było dla nas wszystkich bardzo przygnębiające i wspieramy policję, która bada, kto to zrobił.
„Jesteśmy lokalnym, niezależnym rodzinnym jubilerem i działamy w Richmond od ponad 45 lat.
„Reakcja opinii publicznej na ten incydent była przytłaczająca i jesteśmy wdzięczni za wsparcie i życzliwość, jakie otrzymaliśmy.
„Jesteśmy pewni, że ogólnie rzecz biorąc, dobro przeważa nad złem, ponieważ nie możemy się doczekać ponownego otwarcia i wkrótce powrotu do normalności”.


















