Ponad tysiąc lokalnych radnych podpisało przyrzeczenie solidarności z narodem palestyńskim.

Z tak wieloma Praca-Rządzenie rad już jest zagrożone w nadchodzącej przyszłości wybory lokalneaktywiści uważają, że może to być kwestia decydująca w kluczowych obszarach.

Ambasada Izraela twierdzi jednak, że to zobowiązanie stanowi „haniebną próbę zastraszenia”.

W sumie 1028 radnych podpisało się obecnie pod wezwaniem „stonia na straży niezbywalnych praw narodu palestyńskiego” i dopilnowania, aby ich rada nie była współwinna tego, co ich zdaniem stanowi „naruszanie prawa międzynarodowego przez Izrael”, takie jak wycofywanie się z funduszy emerytalnych inwestowanych w firmy zbrojeniowe.

Znak na propalestyńskim proteście żądający, aby ludzie przestali wspierać Izrael i zaczęli wspierać Palestynę
Obraz:
Znak na propalestyńskim proteście żądający, aby ludzie przestali wspierać Izrael i zaczęli wspierać Palestynę

Wśród sygnatariuszy jest Hackney Zielony Radna Zoe Garbett.

„Myślę, że jest to naprawdę ważne, aby chronić prawa narodu palestyńskiego i mieć pewność, że możemy dokonywać etycznych inwestycji” – powiedziała Sky News, dodając, że jest to kwestia, którą mieszkańcy podnosili w radzie.

„Chcą, aby ich rada reprezentowała ich na szczeblu krajowym” – powiedziała.

Więcej o Wyborach Lokalnych 2026

„Wiemy, że większość ludzi naprawdę chce zakończenia ludobójstwa w Gazie oraz wojen i konfliktów na całym świecie, a także chcą, aby ich lokalni przedstawiciele stanęli w ich obronie”.

Izrael zaprzecza oskarżeniom o ludobójstwo w Gaza.

Zoe Garbett, radna Hackney Green
Obraz:
Zoe Garbett, radna Hackney Green

Większość sygnatariuszy z Partii Zielonych i Pracy

Jak dotąd 345 radnych, którzy podpisali Przyrzeczenie dla Palestyny, pochodzi z Partii Zielonych, 338 z Partii Pracy, 104 Lib Demokraci38 członków SNP17 od Kraciasta Cymru12 z Twojej partii, trzy Konserwatyści i wielu innych niezależnych.

Partia Pracy od dawna jest podzielona w kwestii Gazy.

Początkowa niechęć premiera do wezwania do zawieszenia broni po atakach z 7 października doprowadziła do spadku poparcia wśród społeczności muzułmańskich podczas ostatnich wyborów. W lipcu 2024 r. czterech parlamentarzystów Partii Pracy straciło mandaty na rzecz kandydatów propalestyńskich, a partia znajduje się obecnie pod rosnącą presją ze strony innych partii lewicowych.

Przeczytaj więcej: Co się dzieje z tegorocznymi wyborami samorządowymi?

wizualizacja wykresu

Zobowiązanie w przybliżeniu wskazuje, gdzie może to mieć wpływ na wybory lokalne.

W zdominowanym przez Partię Pracy Islington zadeklarowało to 59% radnych, głównie z Partii Pracy. W Tower Hamlets zarejestrowało się 49%, prawie wszyscy z kontrolującej grupy w radzie, Aspire i żaden z bloku Partii Pracy składającego się z 16 radnych.

W Sheffield, gdzie obecnie żadna partia nie sprawuje całkowitej kontroli, podpisało się 24% – w tym 13 Zielonych i siedmiu radnych Partii Pracy.

Jednak w kontrolowanym przez Partię Pracy Bradford zarejestrowało się 29% – większość to Zieloni i niezależni. W Hackney – gdzie toczyły się szerokie debaty na temat kwestii zbycia – zobowiązało się 16%, z czego tylko trzy z nich pochodziły z Partii Pracy.

Obietnice odchodzącej Partii Pracy

Podczas gdy premier we wrześniu uznała państwowość palestyńskąwielu lewicowców Partii Pracy chciałoby, aby robił więcej.

„Myślę, że tak wielu radnych Partii Pracy tak chętnie podpisało przyrzeczenie dotyczące Palestyny ​​jako radni, ponieważ potwierdza to poparcie dla Palestyny ​​i odróżnia ich od stanowiska zajmowanego przez przywódcę Partii Pracy” – powiedział Richard Burgon, poseł Partii Pracy w Leeds East.

Richard Burgon, poseł Partii Pracy z Leeds East
Obraz:
Richard Burgon, poseł Partii Pracy z Leeds East

To zobowiązanie zostało zainicjowane przez Kampanię Solidarności Palestyny ​​– grupę stojącą za wieloma marszami protestacyjnymi na rzecz sprawy palestyńskiej – i wspierane przez cztery inne organizacje, Palestyński Ruch Młodzieżowy w Wielkiej Brytanii, Forum Palestyńskie w Wielkiej Brytanii, The Muslim Vote i Brytyjski Komitet Palestyński.

„Niebezpieczna droga w dół”

Były poseł do parlamentu lord Steve McCabe z Partii Przyjaciół Pracy Izraela jest zaniepokojony potencjalnym wpływem tego zobowiązania, twierdząc, że kampania „próbowała ingerować w wybory lokalne” i „zachęcać samorządy lokalne do rozwijania własnej polityki zagranicznej”.

„Uważam, że to niebezpieczna droga. Myślę, że niewątpliwie mogłaby ona wywołać napięcia w niektórych społecznościach” – powiedział.

Lord McCabe dodał, że kampania rozpoczyna się w okresie wzmożonego antysemityzmu: „Żydzi są zaniepokojeni. Boją się chodzić do synagogi. Czasami boją się chodzić ulicami własnej społeczności. Nie widzę, w jaki sposób to w jakikolwiek sposób wpłynie na złagodzenie napięć”.

Lorda Steve’a McCabe’a
Obraz:
Lorda Steve’a McCabe’a

Rzecznik Ambasady Izraela w Londynie powiedział: „Wbrew temu, co przedstawiono w kampanii, Izrael aktywnie angażuje się we wdrażanie 20-punktowego programu ustanowionego przez Radę Pokoju.

„To godne ubolewania, że ​​polityczny oportunizm i oszczerstwa na małą skalę spadają na plecy ludzi na Bliskim Wschodzie.

„Kampania BDS (Bojkot, zbycie, sankcje) to haniebna próba zastraszenia, która przypomina niektóre z najciemniejszych rozdziałów historii. Wezwania do bojkotu(-ów) należy odrzucić”.

Przeczytaj więcej ze Sky News:
Wybory uzupełniające Gortona i Dentona: pierwsze kluczowe głosowanie w Wielkiej Brytanii
Analiza: Starmer ma jeszcze więcej do stracenia po ostatnim zawrocie

Dan Iley-Williamson, organizator polityczny Kampanii Solidarności Palestyny, powiedział, że władze lokalne „zarządzają funduszami emerytalnymi, które inwestują ponad 12 miliardów funtów w firmy umożliwiające izraelskie zbrodnie, w tym w firmy zbrojeniowe, które produkują bomby i kule używane do zabijania Palestyńczyków”.

„Masowy ruch na rzecz Palestyny ​​– który sprowadził miliony na ulice Wielkiej Brytanii – nie ustaje” – dodał.

„Głosuj na Palestynę uwzględni nasze żądania w majowych wyborach i przekaże wiadomość osobom ubiegającym się o urząd: jeśli chcesz naszych głosów, stań w obronie Palestyny”.

Rząd twierdzi, że „formalnie uznał Palestynę jesienią, aby chronić wykonalność rozwiązania dwupaństwowego i stworzyć drogę do trwałego pokoju dla narodu izraelskiego i palestyńskiego”.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj