To było oczywiście nieuniknione. Jak ktokolwiek mógł pomyśleć, że ponowne otwarcie przejścia granicznego w Rafah mogło być proste?
Zamiast tego, po otrzymaniu informacji od władz izraelskich, że przejście jest otwarte dla cywilów w porze śniadania, słońce już zachodziło, zanim ktokolwiek mógł przejść na drugą stronę.
A nawet wtedy tylko garstka ludzi faktycznie się stąd przeprowadziła Gaza do Egiptu.
Z jednej strony ten pierwszy dzień pokazał, jak ciasno Izraela pozostaje kontrola.
Spośród wielu, wielu tysięcy ludzi w Gazie, którzy wymagają pilnej pomocy lekarskiej, zaledwie pięciu udało się dotrzeć do Egiptu, aby uzyskać pomoc.
Według źródeł medycznych w Gazie większość wniosków o opuszczenie Strefy Gazy została dotychczas odrzucona.
Z drugiej jednak, bardziej optymistycznej strony, pięć osób otrzymuje obecnie pomoc medyczną, której bardzo potrzebowała.
Nasi koledzy udali się dziś rano do Khan Younis, aby spotkać się z osobami, którym pozwolono podróżować, oraz ich towarzyszami – przyjaciółmi, członkami rodziny lub profesjonalistami, którym pozwolono podróżować z nimi.
Wśród nich był Ahmed, wątły młody człowiek, który żyje z kulą w głowie.
Jego ojciec powiedział nam, że Światowa Organizacja Zdrowia wyraziła poparcie dla jego rozpaczliwej potrzeby pomocy medycznej, uzasadniając to tym, że w Gazie nie ma możliwości poddania się operacji, której potrzebuje.
Już teraz w nowoczesnej i dobrze wyposażonej placówce medycznej szanse powodzenia ocenia się na 10%. Jest to jednak promyk nadziei tam, gdzie wcześniej jej nie było.
Plan zakłada zwiększenie tej liczby, tak aby każdego dnia ewakuowano 50 pacjentów ze Strefy Gazy. Ale nawet ta liczba jest niewielka w porównaniu z potrzebą i ogromną liczbą osób głęboko potrzebujących pomocy.
„Będą musieli przyspieszyć” – mówi Sam Rose, dyrektor do spraw w Gazie w UNRWA, agencji ONZ wspierającej uchodźców palestyńskich.
„Mamy zaległości w postaci prawie 20 000 pacjentów, którzy muszą się wypisać. Wiele z tych osób jest w stanie krytycznym i nie mają czasu.
„Usunięcie tych zaległości zajmie wiele miesięcy, chyba że uda nam się zwiększyć liczbę osób, które będą mogły przewieźć transport. 50 osób to jeden załadunek autokaru, więc istnieje nadzieja, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, będziemy mogli zaobserwować wzrost tej liczby”.
Rose, podobnie jak inne osoby w sektorze pomocy, stara się to zobaczyć to ograniczone ponowne otwarcie przeprawy jako powód do optymizmu.
„To niezwykle złożony i delikatny moment, ale stawka jest zbyt wysoka” – powiedział.
„Musimy być zdeterminowani i upewnić się, że to się powiedzie, ponieważ jeśli ponownie wpadniemy w cykl konfliktu, wiemy jedno, że prawdopodobnie będzie on gorszy niż poprzednie fazy konfliktu.
„Więc nie mamy innego wyjścia, jak tylko upewnić się, że to zadziała”.
Przeczytaj więcej ze Sky News:
W Chinach wykonano cztery egzekucje w związku z syndykatem hazardowym z Birmy
Scenarzysta aresztowany w Iranie kilka dni po krytyce reżimu
Sposób, w jaki te ambicje się urzeczywistnią, będzie zależał od opinii izraelskiego rządu. Ponowne otwarcie przejścia zostało oczywiście udaremnione porozumienia pokojowego w Strefie Gazy pod przewodnictwem USAa dla wielu jego otwarcie jest znacznie spóźnione. Jest to jednak część szerszego i bardziej złożonego gobelinu.
Chociaż przejście w Rafah przebiega przez granicę Gazy i Egiptu, to Izraelczycy monitorują osoby udające się w obu kierunkach i to oni przeprowadzają kontrolę bezpieczeństwa wszystkich osób ubiegających się o przekroczenie granicy.
Izrael może z łatwością dostosować krany, aby zwiększyć – lub nawet zmniejszyć – przepływ ludzi.
Wpływ na to będzie miał szereg czynników pochodzących od własnego aparatu bezpieczeństwa, izraelskich polityków, izraelskich wyborców – pamiętajcie, że pod koniec tego roku odbędą się wybory powszechne – innych krajów w regionie i, co najważniejsze, urzędu prezydenta Trumpa.


















