Daleko od domu – w St George’s Park Home of the Lionesses – ponownie zjednoczyły się piłkarze z Afganistanu.
Wreszcie znowu grają razem. Tutaj z misją wygrania miejsc na afgański Zespół Uchodźców, wyjątkowo ustanowiony przez FIFA.
„To było jak ciepły uścisk dla każdego z nas” – powiedziała Sky News obrońca Najma Arefi. „Będąc tutaj razem i pracuję jako zespół.
„Chcemy podzielić się ze światem, którym wciąż tu jesteśmy i wciąż walczymy”.
„Pies na ulicy ma więcej praw”
Ale z dala od boiska odzwierciedlają, dlaczego tu są, wszystkiego utracone, gdy Taliban Szybko odzyskał władzę w sierpniu 2021 r.
„Wszystko upadło z dnia na dzień i to było jak koszmar” – powiedział Arefi. „Niektórzy z moich przyjaciół w domu mówią, że pies na ulicy ma więcej praw niż kobieta”.
Podobnie jak Arefi, bramkarz Elaha Safdari znalazł się w Doncaster po ucieczce jako 17-latka bez swojej rodziny. Jedyna pamiątka z domu – jej bramkarz roku trofeum z mistrzostw Afgańczyków.
Ale dyskryminacja była odczuwalna tam, gdzie kiedyś znalazła tyle radości – piłkę nożną – gdy szukała klubu w Anglii.
„Czułam rasizm, zaatakowali mnie” – powiedziała. „Jestem uchodźcą, akceptuję to, ale jestem tutaj.
„Musiałem zacząć od Zero i jestem tylko człowiekiem, który musiał opuścić kraj tylko po to, by pozostać przy życiu”.
Ale Safdari nigdy nie zrezygnował z piłki nożnej. Zainspirowało ją tutaj poprzez edukację.
Tak jak działacze nigdy nie poddali się Afganistanie, mając kobietę piłkarską.
Pierwszy oficjalny mecz miał miejsce w 2010 roku, a sport symbolizuje wzmocnienie pozycji kobiet w nowym Afganistanie.
Drużyny młodzieżowe nadal grały w 2021 r., Dopóki islamscy fundamentaliści przejęli kontrolę po tym, jak Afganistan został porzucony przez narody zachodnie, które pierwotnie obaliły uciskający reżim w 2001 roku.
Następnego dnia były kapitan Khalida Popal powiedział mi o niepokojących połączeniach, które otrzymywała od graczy obawiających się ich bezpieczeństwa.
Ewakuacje były priorytetem. Potem przyszło marzenie o przywróceniu drużyny narodowej na wygnaniu. To było trudne i powolne wśród szerszej erozji praw kobiet.
„Chcemy, żeby FIFA nas rozpoznała”
Ale zawodnicy przypisują Popal na presję na organ zarządzający światowej piłki nożnej, który podjął bezprecedensową decyzję o zorganizowaniu meczów dla drużyny uchodźców na wygnaniu w tym roku.
„To świetny krok od FIFA” – powiedział Safdari. „Chcemy tylko poprosić FIFA o rozpoznanie nas”.
Chcą nadal grać poza meczami przyjaciół. Nie pod sztandarem zespołu dla uchodźców, ale ponownie jako oficjalna drużyna narodowa kobiet. I nie grając pod flagą talibów.
„Tęskniliśmy za tak wiele lat” – powiedział Safdari. „Nie chcę nawet przegapić kolejnej sekundy. Jestem po prostu gotowy, jestem chętny i jestem głodny grania”.
Piłka nożna – jak międzynarodowy krykiet – pozwolił Afganistanowi wystawić tylko męską drużynę.
„To jest tak śmieszne, gdy ludzie grają… reprezentują kraj” – powiedział Safdari. „Ale kobiety nie mogą”.
FIFA ma nadzieję wywierać presję na dyplomatycznie na talibów, aby przywrócić prawa kobiet, ale w ciągu czterech lat nie poczyniono żadnych postępów.
I to prowadzi nas do tego obozu szkoleniowego w Staffordshire, a FIFA przynosi szkockiego menedżera Pauline Hamill, aby znaleźć 23 graczy do utworzenia drużyny. Śledzi poprzedni obóz identyfikacyjny talentów w Australii.
„Czułem jej ból”
Nie jest to zwykły wybór drużyny dla najczęściej zakręconego zawodnika Szkocji, który od tego czasu trenował szkockie i saudyjskie drużyny młodzieżowe.
„Jesteś bardzo wrażliwy na niektóre sytuacje, w których gracze przeszli” – powiedział Hamill.
„Jeden z graczy otworzył mnie w jednym z obozów i… po prostu czułem jej ból.
„Myślę, że jako trener ludzie widzą cię na boisku, a ty pracujesz technicznie i taktycznie z zawodnikami.
„Ale mając te chwile poza boiskiem, czasami nic nie może cię przygotować”.
Przeczytaj więcej od Sky News:
Lionesses świętują wygraną euro
Puchar Świata Kobiet do rozszerzenia
Afgańskie kobiety celują w ciało krykieta
A dla graczy chodzi o większą misję, poza piłką nożną, nigdy nie zapominając sióstr w domu bez wolności.
„Nadal myślę, że to tylko marzenie” – powiedział Arefi.
„Będziemy się obudzić, a Afganistan jest wolny. Ale jest to coś, co musimy zaakceptować … i mówić o tak wielu kobiet i dziewcząt, które zostały uciszone w kraju, być ich głosem i reprezentować świat.
„Nie zapomnij o afgańskich kobietach, które tam są, przechodzą ciężkie czasy”.