Pracownica przedszkola pedofila przyznała się do 30 nowych zarzutów, w tym do filmowania spódnic dziewcząt w klasie.
Vincentowi Chanowi grożą już lata za kratkami przyznał się do winy w ubiegłym roku do molestowania dziewcząt w wieku trzech i czterech lat podczas pracy w nieczynnym już żłobku w północnym Londynie.
45-latek sfilmował siebie, jak dopuszcza się przemocy podczas drzemki, a także przyznał się do pobrania tysięcy nieprzyzwoitych zdjęć dzieci.
W czwartek Chan stawiła się w sądzie za pośrednictwem łącza wideo z HMP Pentonville, aby przyznać się do kolejnych 30 zarzutów.
Scotland Yard podał, że przestępstwa dotyczyły 16 ofiar, z czego 10 to dzieci, a przestępstwa te nie miały miejsca w żłobku.
Policja podała, że przed rozpoczęciem pracy na miejscu Chan pracował w szkole w północny Londyn od 2007 do 2017 roku.
Na czwartkowej rozprawie Chan przyznał się do napaści na tle seksualnym na kobietę, 12 zarzutów robienia i robienia nieprzyzwoitych zdjęć dzieciom, 6 zarzutów obrażania przyzwoitości publicznej i 11 zarzutów podglądactwa.
Policja stwierdziła, że odzyskała zdjęcia przedstawiające go obnażającego się w klasie w 2017 r. oraz filmy, które prawdopodobnie przedstawiają Chana, przedstawiające solowy akt seksualny, również w klasie.
Przyznał się także do kampanii podglądactwa w latach 2011–2023.
Detektywi powiedzieli, że umieścił w swoim domu ukryte kamery, aby filmować przebierające się kobiety, a także przyznał się do napaści na tle seksualnym na kobietę, gdy ta spała.
Chan zostanie skazany 12 lutego za wszystkie 56 przestępstw, do których się przyznał.
W nowych zarzutach Chan przyznała się do robienia nieprzyzwoitych zdjęć dzieciom w latach 2024 i 2025, a także do oburzających naruszeń dobrych obyczajów w klasie w latach 2011–77.
Zidentyfikowano szesnaście zdjęć uczennicy zrobionych „spod stołu w klasie, z aparatem ustawionym pod kątem umożliwiającym uchwycenie intymnych części jej ciała”.
Chan przyznał się również, że „zrobił w klasie siedem zdjęć, na których trzyma odsłoniętego penisa”.
Przeczytaj więcej ze Sky News:
Z raportu wynika, że chirurg skrzywdził 94 dzieci
Nastolatek przyznaje się do zamordowania 12-letniego chłopca
Santander UK zamknie 44 oddziały
W grudniu Chan przyznał się do 26 zarzutów, w tym napaści na tle seksualnym poprzez penetrację i napaści na tle seksualnym poprzez dotyk.
Pracował w żłobku przez siedem lat, aż do zawieszenia go w 2024 r. po tym, jak kolega zgłosił zastrzeżenia, a policja wszczęła dochodzenie.
W czwartek prawnicy z kancelarii Leigh Day, którzy reprezentują niektórych rodziców ofiar w żłobku, powiedzieli, że „oburzyli się”, gdy dowiedzieli się o dalszym przestępstwie Chan.
„Te dalsze zarzuty rodzą głęboko niepokojące pytania o to, jak systemy ochrony mogły zawieść tak bardzo, że ktoś, kto czynnie dopuścił się przestępstwa, był w stanie zapewnić zatrudnienie jako pracownik przedszkola i dopuszczać się przestępstwa bez interwencji przez wiele lat” – dodali.
W grudniu żłobek stwierdził w oświadczeniu, że jest „zszokowany i przerażony” zbrodniami i zlecił ekspertyzę dotyczącą swoich praktyk ochronnych.
Detektyw nadinspektor Lewis Basford, który prowadził śledztwo, powiedział: „Vincent Chan to niebezpieczna i drapieżna osoba, a skala jego odrażającego przestępstwa jest szokująca.
„Historia Chana pokazuje nam, że szukał stanowisk zaufania obejmujących kontakt z młodymi dziewczętami, co pozwoliło mu popełniać zbrodnie bez kontroli przez tak długi czas.
„Wielokrotnie wykorzystywał zaufanie otaczających go osób, udowadniając, że stanowi zagrożenie dla wszystkich dziewcząt i kobiet”.
Chan z Finchley w północnym Londynie pozostaje w areszcie do czasu wydania wyroku.


















