Najwyższy organ ONZ usłyszał najgorsze jak dotąd ostrzeżenie dotyczące eskalacji sytuacji w Libanie.
Zwracając się do nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres nie przebierał w słowach: „Pani Prezydent, Ekscelencje. W Libanie rozpętało się piekło. Jak powiedziałem wczoraj Zgromadzeniu Ogólnemu, wszyscy powinniśmy być zaniepokojeni eskalacją. Liban jest na skraju przepaści”.
Pan Guterres powiedział, że w poniedziałek w Libanie odnotowano największą liczbę ofiar śmiertelnych w ciągu jednego dnia od pokolenia.
Za pogorszenie sytuacji obwiniano zarówno Izrael, jak i Hezbollah.
Brytyjski minister spraw zagranicznych był jednym z wielu mówców wzywających do rozwiązania dyplomatycznego.
„Jesteśmy na krawędzi” – powiedział na spotkaniu. „Rakiety muszą się teraz zatrzymać. Naloty muszą się teraz zatrzymać. Rozmowy muszą się teraz rozpocząć”.
Śledź najnowsze: USA wzywają do 21-dniowego zawieszenia broni
Jednak poza salą obrad pojawiło się złowieszcze ostrzeżenie przedstawiciela Iranu, że jego kraj może bardziej zaangażować się w tę wojnę, jeśli będzie ona trwała.
„Będę szczery” – powiedział dziennikarzom Abbas Araghchi, minister spraw zagranicznych Iranu. „Region stoi na skraju katastrofy na pełną skalę. Jeśli nie zostanie powstrzymany, świat stanie w obliczu katastrofalnych konsekwencji, jakich nigdy wcześniej nie było.
„Iran stanowczo podtrzymuje swoje nieodłączne prawo do obrony swoich żywotnych interesów”.
Czytaj więcej: Napięcie rośnie, Liban stoi w obliczu przerażającej perspektywy możliwego ataku lądowego
Brytyjska matka próbująca uciec z Libanu z dziećmi „rozdarta”, ponieważ mąż musi zostać
Ambasador Izraela, Danny Danon, bronił się na spotkaniu, obarczając Iran winą za kryzys.
„Każda rakieta wystrzelona przez Hezbollah, każdy dron wystrzelony przez irańskich sojuszników, każdy akt terroru na obcej ziemi ma swoje źródło w jednym: islamskim reżimie w Iranie.
„To pająk w centrum tej sieci przemocy i dopóki ta sieć nie zostanie rozmontowana, nie będzie pokoju w regionie”.
Kryzys przyćmił wydarzenia w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Obawa dotyczy eskalacji, która pochłonie region jeszcze większym konfliktem.
USA przewodzą wysiłkom na rzecz zawieszenia broni. Ich dyplomaci powiedzieli Sky News, że rozmawiają bezpośrednio z Izraelem i pośrednio wywierają presję na Iran i Hezbollah za pośrednictwem krajów trzecich.
Nie jest jasne, czy wystarczy czasu na powstrzymanie wydarzeń, które szybko wymykają się spod kontroli.

















