Rodzina Brytyjki, która zmarła po wakacjach na Wyspach Zielonego Przylądka, nalegała, aby podróżni poważnie potraktowali ostrzeżenia dotyczące higieny, w związku z analizą przez brytyjskie władze odpowiedzialne za opiekę zdrowotną wzrostu liczby poważnych chorób.
Czterech brytyjskich turystów zmarło między październikiem a grudniem ubiegłego roku w wyniku choroby, odwiedzając popularny zimowy kurort u wybrzeży Afryki Zachodniej.
Karen Pooley, lat 64, z Gloucestershire, zachorowała podczas dwutygodniowej przerwy na Wyspach Zielonego Przylądka w październiku ubiegłego roku.
Podczas choroby poślizgnęła się w swoim pokoju hotelowym i złamała nogę. Po czterech dniach pobytu w klinice została przewieziona samolotem na Teneryfę w celu dalszego leczenia, gdzie następnego dnia zmarła.
Jej szwagierka Kim Price powiedziała Sky News, że Karen „ostatnie kilka dni na tej Ziemi przeżyła w agonii”.
Dodała: „Jesteśmy załamani. Nadal nie możemy się z tym pogodzić. Jestem zła i chcę mieć pewność, że nie przydarzy się to nikomu innemu”.
Starszy brat Karen, Keith, powiedział: „Jedna osoba (umierająca) to za dużo. Jeśli tak dalej pójdzie, ile jeszcze ucierpi?
„Namawiam ludzi, aby zastanowili się przed dokonaniem rezerwacji. Jeśli myślisz o wyjeździe, przeprowadź wiele badań i upewnij się, że masz odpowiednie ubezpieczenie”.
W tym tygodniu zgłosiło się 200 kolejnych turystów, którzy przyznali, że po podróży do Republiki Zielonego Przylądka również doświadczyli poważnych chorób.
Oznacza to, że liczba osób podejmujących działania prawne przeciwko firmie turystycznej TUI wzrosła do 1700.
Nowe dane brytyjskiej Agencji Bezpieczeństwa Zdrowia (UKHSA) pokazują, że po jesiennym gwałtownym wzroście liczba przypadków zakażenia bakterią żołądkową Shigella spada, ale liczba przypadków salmonelli w dalszym ciągu rośnie.
Ponad 150 przypadków
Główna epidemiolog z UKHSA, Hannah Charles, powiedziała, że od października 2025 r. z tą epidemią powiązano 158 przypadków, „i wiemy, że co najmniej 112 z tych osób podróżowało do Republiki Zielonego Przylądka w tygodniu poprzedzającym pogorszenie stanu zdrowia”.
Powiedziała: „Ale naprawdę dobrze jest widzieć na podstawie danych, że liczba nowych przypadków w tygodniu spada, co faktycznie wskazuje, że epidemia wyhamowuje.
„Najnowsze dane, a także aktualne dane dotyczące shigelli, rzeczywiście podkreślają wzrost liczby przypadków salmonelli, które są również związane z podróżami na Wyspy Zielonego Przylądka”.
„Unikaj sałatek i surowych owoców”
Zaapelowała, aby turyści byli świadomi zagrożeń i podjęli kroki w celu ochrony.
„Nie mówimy: «nie podróżuj do Republiki Zielonego Przylądka»” – powiedziała.
„Ale naszym obowiązkiem jest upewnienie się, że ludzie są świadomi ryzyka, i zapewniamy informacje, w jaki sposób mogą zmniejszyć ryzyko, a ostatecznie zachować dobre samopoczucie i cieszyć się wakacjami.
„Dlatego należy podejmować takie działania, jak wybieranie świeżo przygotowanej i gorącej żywności.
„Dobrym pomysłem jest również unikanie sałatek oraz surowych owoców i warzyw, które mogły zostać umyte niebezpieczną wodą, picie wody butelkowanej, unikanie lodu w napojach i zawsze dokładne mycie rąk”.
Do prawników zwraca się 200 kolejnych osób
Prawnicy działający na rzecz urlopowiczów potwierdzili, że w tym tygodniu zgłosiło się o 200 więcej osób, co oznacza, że łączna liczba zaangażowanych klientów TUI wzrosła do 1700.
Prawnik zajmujący się poważnymi obrażeniami, Jatinder Paul z Irwin Mitchell, powiedział: „Kontaktuje się z nami coraz więcej osób, które zgłosiły, że po podróży na Wyspy Zielonego Przylądka zapadły na poważną chorobę.
„Doniesienia z pierwszej ręki na temat ich objawów i tego, jak twierdzą, że ich wakacje zostały zrujnowane, są aż nazbyt znajome i niepokojące.
„Nigdy nie należy bagatelizować skutków chorób żołądka, ponieważ objawy mogą prowadzić do wyniszczających powikłań, trwających całe życie, a nawet śmierci.
„Koncentrujemy się na dalszym wspieraniu urlopowiczów, którzy poinstruowali nas, abyśmy zbadali ich choroby i ustalili, czy należało zrobić więcej, aby im zapobiec.
„Ponownie wzywamy organizatorów wycieczek – którzy są odpowiedzialni za zapewnienie bezpieczeństwa osób, które zarezerwowały wakacje w ramach pakietu all-inclusive – oraz władze do podjęcia znaczących działań w celu zaradzenia zgłaszanym problemom z higieną na wyspach”.
TUI nie odpowiedziało na prośbę o komentarz, ale wcześniej oświadczyło, że w pełni bada skargi i zapewnia każdemu klientowi, który zachoruje podczas wakacji, dostęp do odpowiedniej opieki i pomocy.
Na początku tygodnia rząd Zielonego Przylądka wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że jest to jeden z najbezpieczniejszych krajów w Afryce pod względem zdrowotnym.
Stwierdzono, że przyjmuje milion gości rocznie i że ostatnie przypadki „w ujęciu statystycznym stanowią zdarzenie szczątkowe i nie świadczą o żadnym utrzymującym się wzorcu epidemiologicznym ani o żadnych zmianach w krajowym profilu zdrowotnym”.
Dodał: „To są postępowania prawne skierowane do podmiotów prywatnych.
„Ministerstwo Zdrowia nie zgadza się, aby indywidualne zarzuty, prezentowane na forach zagranicznych, były uogólniane lub wykorzystywane do podważania narodowego systemu opieki zdrowotnej i dobrego wizerunku kraju”.


















