„Kiedy postawiono mi diagnozę, było już za późno – moja choroba już się rozprzestrzeniła”.
Kevin Kibble jest jednym z dziesiątek tysięcy mężczyzn w Wielkiej Brytanii, u których w ostatnich latach zdiagnozowano raka prostaty. Teraz powoli go to zabija.
„Będę z tym żył tak długo, jak to możliwe, ale umrę z tego powodu” – powiedział Sky News. „To ostateczna diagnoza”.
Rozmawiał z Wielka Brytania dziś wieczorem z Sarah-Jane Mee o swoich doświadczeniach w miarę narastania wezwań do wprowadzenia krajowego programu badań przesiewowych w kierunku raka prostaty.
Ponad 120 parlamentarzystów, w tym były premier Rishi Sunak, wezwało ministra zdrowia do wprowadzenia programu po tym, jak inny były premier, lord David Cameron, ujawnił, że był leczony na tę chorobę.
Kibble dowiedział się, że ma raka prostaty w 2023 roku, mimo że nie miał żadnych objawów.
Skończone 50 lat i występowanie w rodzinie innych nowotworów stawiają go w kategorii „wysokiego ryzyka”.
„Zarówno moja siostra, jak i moja matka zmarły na raka piersi, a brat mojej matki zmarł na raka prostaty” – powiedział. „I nie znałam powiązań między tymi nowotworami – a powinnam była być tego świadoma”.
„Gdyby ludzie byli bardziej świadomi, być może kilka osób więcej zostałoby przebadanych” – dodał.
„Dowody są jasne”
Rak prostaty jest najczęstszym nowotworem złośliwym u mężczyzn w Wielkiej Brytanii – każdego roku odnotowuje się około 55 000 nowych przypadków.
Dane z Prostate Cancer UK sugerują, że około jeden na ośmiu mężczyzn będzie cierpiał na tę chorobę w ciągu swojego życia.
W liście do sekretarza zdrowia Wesa Streetinga międzypartyjna grupa parlamentarzystów twierdzi, że najprawdopodobniej umrą z tego powodu mieszkańcy najbardziej potrzebujących obszarów.
Większe ryzyko dotyczy także czarnych mężczyzn oraz osób, u których w rodzinie występował rak prostaty, piersi lub jajnika.
Brytyjski Krajowy Komitet ds. Badań Przesiewowych ocenia, czy należy wdrożyć krajowy program badań przesiewowych w związku z obawami dotyczącymi dokładności stosowanych testów na obecność antygenu specyficznego dla prostaty (PSA).
Jednak Sunak, ambasador badań nad rakiem prostaty, powiedział: „Dowody są teraz jasne. Nowoczesna diagnoza jest bezpieczniejsza, dokładniejsza i usunęła szkody, które kiedyś usprawiedliwiały bierność”.
Przeczytaj więcej:
Była prezenterka Sky „wpadła w pułapkę”
NHS zaoferuje diagnostykę tego samego dnia za pomocą narzędzia AI
Kibble powiedział Sky News, że mężczyźni powinni czuć się pewniej, widząc, jak łatwo jest poddać się testowi.
NHS twierdzi, że osoby powyżej 50. roku życia mogą poprosić swojego lekarza rodzinnego o wykonanie badania PSA, czyli badania krwi, które może wykazać, czy istnieje potencjalny problem z prostatą.
„Jeśli należysz do grupy wysokiego ryzyka, powinieneś poddawać się testom przynajmniej raz w roku” – powiedział Kibble. „A mężczyźni po 50. roku życia i tak powinni badać się raz w roku”.
Mężczyźni też mogą brać prosty test online aby poznać ich poziom ryzyka. „Zajmuje to 30 sekund” – dodał Kibble.
„Idź i zrób test”
Streeting sugerował wcześniej, że poprze program dla mężczyzn z grupy podwyższonego ryzyka, jeśli będzie poparte dowodami.
Aby żyć z chorobą, pan Kibble opiera się obecnie na codziennej terapii hormonalnej – zastrzykach co 12 tygodni i tabletkach codziennie.
„Gdybym został objęty programem badań przesiewowych, NHS nie pokryłaby rachunku za moje leczenie” – powiedział.
Jego przesłanie jest proste: „Masz prawo do testu – idź i go zrób”.




















