Wjedź linią Central Line do centrum Londynu i tuż przed przyjazdem pociągu na stację Bank dzieje się coś dziwnego
Zamiast zbliżać się po linii prostej, tunel zaczyna gwałtownie się kręcić i zawracać. Kąt łuku jest jednym z wyjaśnień, dlaczego między wagonami a peronem na stacji jest ogromna przerwa – większa niż gdziekolwiek indziej w sieci.
Dlaczego krzywa? Dlaczego luka? Główna odpowiedź brzmi: tunele muszą okrążać najbardziej intrygujące i najrzadziej odwiedzane miejsce w centrum Londynu: tzw Banku Angliiskarbce.
Głęboko pod ziemią, w samym sercu dzielnicy finansowej, znajduje się miasto w mieście. Około 40% powierzchni Banku znajduje się nie na powierzchni, ale pod ziemią, a w sercu tej podziemnej sieci znajduje się największy magazyn złota w Europie.
Blog Marka Kleinmana: Zobacz najnowsze informacje od redaktora Sky’s City
W skarbcach Banku Anglii znajduje się więcej złota niż w Fort Knox – więcej niż w jakimkolwiek innym miejscu na świecie, z wyjątkiem Banku Rezerw Federalnych w Nowym Jorku. A teraz po raz pierwszy Sky News zostało zaproszone do podziemi, aby zobaczyć je na własne oczy.
Jest rzeczą oczywistą, że środki bezpieczeństwa wymagane do uzyskania dostępu były wyjątkowo dokładne. Musieliśmy przejść przez szereg bram i stalowych drzwi, pozbawić nas telefonów i wszelkich pieniędzy, wyłączyć kamery i zgodzić się na nieujawnianie dokładnej, zagadkowej ścieżki, którą przeszliśmy z głównego holu Banku do skarbca. Ale kiedy w końcu dotarliśmy do złota, jego widok zapierał dech w piersiach.
Bank posiada 12 skarbców, z których każdy przechowuje tysiące sztabek złota. Kręciliśmy w jednym z nich – krypcie 4 – ale dostrzegliśmy przebłyski dwóch innych skarbców za nim, co wskazywało na ogrom tego skarbca. W sumie w skarbcu Banku znajduje się ponad 5000 ton złota. Chociaż to około 1000 ton mniej w stosunku do zasobów w Nowym Jorku, w innym sensie skarbce Banku to tylko wierzchołek góry lodowej kruszców, ponieważ Bank jest tylko jednym z wielu głównych skarbców rozsianych po całym Londynie.
Wracamy do ważnego punktu: Londyn pozostaje światową stolicą handlu fizycznym złotem. Częściowo dzięki historii pozostaje głównym miejscem na świecie, w którym kraje, firmy i osoby prywatne handlują między sobą metalem szlachetnym w formie fizycznej.
Zdecydowana większość złota w skarbcach Banku należy nie do Banku Anglii (posiada on tylko dwie sztabki na wystawę), ani nawet rządu Wielkiej Brytanii (do tego wrócimy za chwilę), ale do innych krajów. To tutaj ponad 60 banków centralnych na całym świecie przechowuje swoje złoto, aby umożliwić im handel nim.
Ciekawostek jest mnóstwo. Pokazano mi sztabki złota wydobyte z wraków statków i eksplozji, na których wciąż widoczne są blizny. Są jeszcze sztaby z sowieckim sierpem i młotem, choć nie ma nazistowskich swastyk. Takich prętów było tu kilka, ale kilka lat temu zostały przetopione.
W przeważającej części możesz handlować złotem nawet bez opuszczania skarbca. Każda sztabka (wszystkie mają standardowy rozmiar, 400 uncji trojańskich, co waży od 12 do 13 kilogramów – co, nawiasem mówiąc, sprawia, że są zaskakująco ciężkie) ma numer seryjny lub kod kreskowy, a kiedy są kupowane i sprzedawane, jedyne, co się dzieje, to kod przypisany innemu klientowi; pasek pozostaje tam, gdzie jest. Czasami jednak klienci nalegają na przesunięcie fizycznego paska i wtedy robi się interesująco.
Efekt Trumpa
Na początku ubiegłego roku miało miejsce niezwykłe zjawisko. Ponieważ inwestorzy obawiali się, że Donald Trump może wkrótce nałożyć cła na przepływ metali szlachetnych i wszystko inne, cena złota w Nowym Jorku, zwykle prawie identyczna z ceną w Londynie, wzrosła. Nagle pojawiła się szansa dla każdego, kto miał środki na przewóz fizycznego złota z Londynu w celu szybkiego zwrotu. Dlatego inwestorzy pośpieszyli, aby wyjąć sztabki złota ze skarbców tutaj i przewieźć je do Stanów Zjednoczonych (przez Szwajcarię, gdzie zostały przetopione z wymiarów Londynu do wymiarów Nowego Jorku).
Pomysł latania złotem dookoła świata może wydawać się nieco dziwny, dopóki nie zauważysz, że nawet w normalnych czasach wiele samolotów lecących do i z londyńskiego Heathrow ma w luku bagażowym jedną lub dwie sztabki złota. Tak działa rynek złota – bardzo niezauważony.
Kiedy rok temu wydarzyła się ta fala, Bank faktycznie miał problemy z zaspokojeniem pilnego zapotrzebowania na sztabki, w dużej mierze dlatego, że po prostu nie był do tego przygotowany: jest tylko jedna brama, przez którą odbywają się dostawy kruszców, a fizyczne przemieszczanie tak dużej ilości złota było nadmiernym wyzwaniem. Jednak w kolejnych miesiącach ceny się wyrównały i złoto zaczęło napływać z powrotem do skarbców Banku. Ich zasoby, choć nieco niższe niż na początku ubiegłego roku, zaczęły ponownie rosnąć.
Trwałe znaczenie złota
Tylko nieco ponad 300 ton złota w skarbcach należy do Wielkiej Brytanii. Kiedyś było to znacznie więcej, ale decyzją, która od tego czasu była szeroko przeżuwana, pod koniec lat 90. Gordon Brown zdecydował się sprzedać ponad połowę brytyjskich rezerw. Cena złota wynosiła wówczas około 275 dolarów za uncję. Dziś cena wynosi blisko 5000 dolarów (3714 funtów). Z niedawnej analizy wynika, że sprzedaż obejmująca wymianę złota na obligacje przyniosła teoretyczną stratę w wysokości 47 miliardów dolarów. Dziś liczba ta byłaby prawdopodobnie wyższa, ponieważ od tego czasu ceny złota wzrosły.
„Myślę, że w tamtym momencie odbyła się prawdziwa debata na temat tego, czy rozsądne jest posiadanie rezerw i czy można uczynić je bardziej użytecznymi” – powiedział gubernator Andrew Bailey. „I myślę, że debata Gordona Browna dotyczyła w dużej mierze tego, jak złoto po prostu leży w skarbcu – że w tym sensie nie jest przydatne. Dlatego myślę, że trzeba to teraz umieścić w tym kontekście”.
Gubernator powiedział, że ostatnie wydarzenia, w tym gwałtowny wzrost cen złota, podkreśliły znaczenie tego aktywa i rolę Londynu w jego rynku.
„Złoto jest postrzegane jako ucieczka w bezpieczne zabezpieczenie przed niepewnością dotyczącą stanu świata – i jest to prawdą od dłuższego czasu” – stwierdził. „Nie ma wątpliwości, że ponownie spowodowała to większa niepewność wokół wydarzeń na świecie. Myślę jednak, że w tej chwili jest coś jeszcze bardziej prawdziwego: jeśli spojrzeć na mieszankę aktywów postrzeganych jako ucieczka w bezpieczne miejsce, (jest) złoto, ale aktywa dolarowe były również postrzegane (jako bezpieczne przystanie).
„W tej chwili w pewnym stopniu w centrum uwagi w związku z niepewnością na świecie dolar znajduje się w centrum uwagi. Dlatego myślę, że w tej chwili jeszcze większy nacisk kładzie się na złoto jako bezpieczny aktyw. Zaobserwowaliśmy więc jeszcze większy wzrost cen złota”.
Krótko mówiąc, znaczną część niedawnego wzrostu wartości złota można przypisać „efektowi Trumpa”, gdy inwestorzy martwią się jego polityką gospodarczą, wojną handlową i presją, jaką próbuje wywrzeć na Rezerwę Federalną USA, aby obniżyła stopy procentowe.
Historia ma znaczenie
Wszystko to stawia londyńskie bary w centrum uwagi. W pewnym sensie nie jest im obca polityka i kontrowersje. W końcu jest to repozytorium większości światowego bogactwa rządowego. Zatem za każdym razem, gdy reżimy zmieniają się i próbują przenieść to bogactwo, Londyn często włącza się w dyskusję – jako ostateczny opiekun. Weźmy Wenezuelę: reżim Maduro od kilku lat żądał repatriacji swoich rezerw złota – przechowywanych w Banku – pozywając Bank Anglii do sądu. Ponieważ jednak rząd nie uznaje reżimu, dotychczas odmawiał. Decyzja rządu, ale stawiająca Bank w samym środku wydarzeń.
Czy takie epizody podkreślają zaufanie, jakim inwestorzy darzą Londyn jako najbezpieczniejsze i najbardziej logiczne miejsce do ulokowania swojego złota? To pytanie niektórzy zadają sobie w ostatnich latach, zwłaszcza po tym, jak państwa G7 przejęły zagraniczne aktywa należące do rządu rosyjskiego po inwazji na Ukrainę.
Adrian Ash, dyrektor ds. badań w Bullionvault, powiedział: „Pozycja Londynu jako światowego centralnego ośrodka fizycznego złota została wzmocniona dopiero w ubiegłym roku przez ryzyko nałożenia przez prezydenta Trumpa ceł handlowych na import złota z USA. Eksport złota w sztabkach z Chin jest w dalszym ciągu skutecznie zakazany, co sprawia, że konsument nr 1 tego metalu staje się ślepą uliczką dla światowych przepływów. Dążenia Szanghaju i Pekinu do przyciągnięcia zagranicznych holdingów złota jak dotąd nie rozwiały obaw o prawa własności i praworządność. Ponownie Londyn wyróżnia się długą historią stabilności politycznej i prawnej.”
Jeśli chodzi o złoto, historia ma znaczenie. To część wyjaśnienia ciągłego cudu pod ziemią w Londynie. Niezwykła labirynt skarbców kryjących w sobie niezwykłe bogactwo.


















