Największa huta stali w Wielkiej Brytanii zakończy dziś produkcję po ponad 100 latach, co doprowadzi do utraty tysięcy miejsc pracy w całej południowej Walii.
Wielki piec nr 4 – ostatni piec pracujący w zakładzie Tata Steel w Port Talbot – zostanie całkowicie wyłączony około godziny 17:00, a ostatnia stal wyprodukowana zostanie późnym wieczorem w poniedziałkowy wieczór.
W e-mailu wysłanym do pracowników i do którego dotarła Sky News, dyrektor naczelny Tata UK, Rajesh Nair, przyznał, że będzie to „trudny dzień”, pełen „wielkich emocji i refleksji”.
Tata Stal wymienia piec na bardziej ekologiczny elektryczny piec łukowy, który będzie wykorzystywał złom stalowy pozyskiwany w Wielkiej Brytanii, ale który zacznie działać dopiero w 2028 r.
Przejście będzie kosztować 1,25 miliarda funtów, z czego 500 milionów funtów zapłaci rząd brytyjski, i doprowadzi do utraty prawie 3000 miejsc pracy, czyli prawie 75% siły roboczej.
Związki zawodowe od miesięcy walczyły o przesunięcie zamknięcia pieca i zmniejszenie liczby zwolnień.
Roy Rickhuss, sekretarz generalny Związku Społecznego, który reprezentuje większość hutników w Port Talbot, powiedział, że był to „niezwykle smutny i przejmujący dzień” dla brytyjskiego przemysłu stalowego.
„To także moment ogromnej frustracji – po prostu nie musiało tak być”.
„W zeszłym roku Community i GMB opublikowały wiarygodny plan alternatywny dla Port Talbot, który zapewniłby sprawiedliwe przejście na ekologiczną produkcję stali i zapobiegł obowiązkowym zwolnieniom. Decyzja Taty o odrzuceniu tego planu zostanie uznana za historyczną straconą szansę” – dodał.
W e-mailu wysłanym do pracowników w zeszły piątek dyrektor naczelny Tata UK, Rajesh Nair, powiedział: „Port Talbot od dawna jest kojarzony z przemysłem żelaza i stali, a zamknięcie naszych zakładów ciężkich będzie dniem niezwykle znaczącym i pełnym emocji dla pracowników – w przeszłości i obecni – partnerzy wykonawców oraz społeczność lokalna.
„Chociaż będzie to oczywiście trudny dzień, jest to niezbędny krok, ponieważ zmierzamy ku przyszłości ekologicznej stali i zabezpieczamy dziedzictwo produkcji stali w Port Talbot dla przyszłych pokoleń”.
Przeczytaj więcej:
Zamknięcie „rozbije społeczność na kawałki”
Oprócz utraty około 2800 miejsc pracy wiele osób obawia się, że skutki tej sytuacji obejmą większą liczbę pracowników w szerszym łańcuchu dostaw.
Dziś walijski rząd ogłosił, że przedsiębiorstwa dotknięte skutkami tej zmiany będą mogły ubiegać się o finansowanie w celu przezwyciężenia „krótkoterminowych wyzwań” w fazie przejściowej.
Sekretarz stanu ds. Walii i przewodnicząca Komisji Przejściowej Jo Stevens powiedziała: „Firmy i pracownicy zaopatrujący firmę Tata od miesięcy odczuwają wpływ zmian w Port Talbot.
„Dlatego ogłosiłem utworzenie funduszu o wartości 13,5 miliona funtów w ciągu kilku tygodni od objęcia urzędu przez nowy rząd Wielkiej Brytanii i współpracowałem z partnerami z rządu walijskiego i radą, aby umożliwić otwarcie wniosków.
„Zachęcam dotknięte przedsiębiorstwa, aby zgłosiły się i sprawdziły, czy kwalifikują się do tego wsparcia finansowego w ramach szerszego pakietu wsparcia, który wprowadzamy. Ten rząd wesprze pracowników i przedsiębiorstwa niezależnie od tego, co się stanie”.
Gigantyczna huta stali Port Talbot nie zostanie całkowicie zamknięta – będzie nadal obsługiwać walcownie taśm na gorąco i na zimno, w których walcowane będą płyty stalowe importowane z zagranicy.
Jest to jednak niezwykle ważny dzień nie tylko dla infrastruktury przemysłowej Wielkiej Brytanii, ale także dla miasta zbudowanego na stali, które nie będzie już jej produkować.
Na początku tego miesiąca rząd ogłosił, że wiosną przyszłego roku opublikuje strategię dotyczącą przyszłości brytyjskiej stali



















