„To nie jest rozwiązanie polegające na przenoszeniu osób ubiegających się o azyl z hoteli do koszar wojskowych. Wiele osób nazywa to przenoszeniem leżaków na Titanicu” – mówi działaczka Kim Bailey.
Kim stał się dobrze znany w mieście Crowborough w Wschodnie Sussex – część grupy, która pozywa ministrę spraw wewnętrznych Shabanę Mahmood do sądu w związku z kwestią miejsca zakwaterowania osób ubiegających się o azyl.
„Nie damy się odstraszyć” – mówi Kim. „Zamierza wykorzystać nas jako wiadomość dla reszty kraju, aby powiedzieć„ nie zawracaj sobie głowy rzucaniem mi wyzwania ” i zasadniczo dając z nas przykład. To haniebne”.
Kim i inni założyli Crowborough Shield – domagają się kontroli sądowej procesów stosowanych przez ministra spraw wewnętrznych, gdy podjęto decyzję o przekształceniu ośrodka szkolenia armii – około mili od miasta – zapewnić zakwaterowanie dla 540 osób ubiegających się o azyl.
Mówi: „Chcą publicznie pokazać, że coś robią. Jeśli umieścisz 500–600 mężczyzn na obrzeżach miasta, którzy nie mają nic do roboty i prawa do pracy, to szykuje się katastrofa”.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie podaje dokładnej liczby, ale szacuje się, że do obiektu, z którego do końca ubiegłego roku korzystali kadeci wojskowi, przewinęło się już kilkudziesięciu osób ubiegających się o azyl.
Radny Liberalnych Demokratów James Partridge, który jest przewodniczącym Rady Okręgu Wealden, mówi: „Dlaczego jest to konieczne? Dlaczego obywatele muszą trzymać ręce w kieszeniach, aby pozwać rząd wraz z radą?
„Wykorzystamy pieniądze podatników samorządowych, aby pozwać rząd, a rząd użyje pieniędzy podatników, aby się bronić. O co w tym wszystkim chodzi?”
Rząd zobowiązał się do 2029 r. zaprzestać wykorzystywania drogich hoteli do zakwaterowania osób ubiegających się o azyl i zamiast tego przenieść się do dużych obiektów, takich jak centrum Crowborough, i obiektów zakwaterowania dla osób ubiegających się o azyl, takich jak domy wieloosobowe.
W centrum Crowborough znaleźliśmy trochę empatii dla osób ubiegających się o azyl, ale przede wszystkim troskę.
Chris Eustace, 80-letni emerytowany monter sklepowy, mówi: „Będziecie mieli przykład – niedługo przyjdą tu ci porywczy młodzi mężczyźni i zaczną robić niegrzeczne rzeczy z młodymi dziewczynami. A potem nastąpią niepokoje społeczne, z których rząd po prostu nie zdaje sobie sprawy”.
Pytam go, jakie ma dowody na swoje twierdzenie.
Odpowiada: „Wszyscy pochodzą z zubożałych krajów rozdartych wojną, ale wnoszą ze sobą inne podejście do życia”.
Przeczytaj więcej:
Osoba ubiegająca się o azyl: Chętnie przyłączę się do protestów w hotelach
Osoby przekraczające wizę żyją poza zasięgiem radaru
Rita Williams, również 80-letnia, powiedziała: „Boję się wychodzić w nocy. Mieszkam sama, a takie rzeczy są bardziej świadome. Nie żebym miała jakikolwiek powód, aby w to wątpić, ale sprawia to, że czujesz się zagrożona.
„Po prostu czuję, że powinna odbyć się jakaś dyskusja na ten temat i myślę, że wiele osób tak właśnie myśli”.
Ale inny mężczyzna, z którym rozmawialiśmy – który nie podał swojego nazwiska – powiedział nam: „Są ludzie, którzy przyjeżdżają do tego kraju po schronienie i wsparcie. Myślę, że mamy dumny naród, który powinien zapewniać takie wsparcie”.
Rząd twierdzi, że usuwa zachęty przyciągające nielegalnych imigrantów do Wielkiej Brytanii, co stanowi część znaczących reform wprowadzanych w brytyjskim systemie azylowym.
Wynik skargi prawnej złożonej przez Crowborough Shield może mieć konsekwencje dla innych dużych ośrodków, na których rząd ma zamiar zapewnić zakwaterowanie osobom ubiegającym się o azyl.
W środę Wysoki Trybunał podejmie decyzję, czy należy przeprowadzić kontrolę sądową.
Wyzwanie koncentruje się na zgodności z prawem procesu decyzyjnego, w tym na rzekomych błędach w zakresie konsultacji i przejrzystości.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oświadczyło, że nie będzie komentować toczących się postępowań prawnych.