Jeden z sojuszników stwierdził, że Pete Hegseth, sekretarz wojny Stanów Zjednoczonych, „ominął dobre przyjęcie”, decydując się na pominięcie spotkania innych ministrów obrony NATO w Brukseli.
Inni sojusznicy byli jednak bardziej dyplomatyczni, bagatelizując niestawienie się Niemcy minister obrony podkreślił potrzebę, aby sojusz stał się „bardziej europejski”, aby zachować charakter transatlantycki.
Uwagi zostały wyrażone, gdy ministrowie obrony bloku 32 państw zebrali się w czwartek w siedzibie NATO, aby omówić kroki mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa europejskiego rok po tym, jak pan Hegseth ostrzegł ich, że Stany Zjednoczone skupiają się na innych priorytetach, a Europa musi objąć wiodącą rolę w samoobronie.
Po przybyciu na miejsce Sky News zapytało kilku ministrów, co myślą o decyzji sekretarza wojny, do której nie chce wracać NATO centralę tegorocznego ministerstwa, wysyłając w zamian Elbridge’a Colby’ego, swojego zastępcę – i czy był to sygnał, że Stany Zjednoczone są mniej zainteresowane bezpieczeństwem Europy.
Thorgerdur Katrin Gunnarsdottir, minister spraw zagranicznych Islandiaodpowiedzialny także za obronę, powiedział: „Niestety, ominęło go dobre przyjęcie. Oczywiście zawsze lepiej, żeby ministrowie byli tutaj obecni, ale nie będę tego określał jako zły sygnał”.
Powiedziała, że sojusznicy zostali już przetestowani na początku tego roku Donalda Trumpa zagroził zajęciem Grenlandii – mimo że jest ona częścią Królestwa Danii, członka NATO.
Mark Rutte, szef sojuszu, załagodził ten kryzys kiedy rozmawiał z prezydentem USA na marginesie ważnego forum gospodarczego w szwajcarskim kurorcie narciarskim w Davos, dając jasno do zrozumienia, że obrona Arktyki jest głównym priorytetem wszystkich sojuszników.
W środę NATO ogłosiło wzmocnioną misję ochrony dalekiej północy o nazwie Arctic Sentry. Wydaje się, że posunięcie to miało na celu pokazanie Trumpowi, że terytorium jest dobrze chronione przed zagrożeniami ze strony Rosji i Chin.
„Myślę, że teraz sojusz jest silniejszy niż na początku roku” – powiedział islandzki minister spraw zagranicznych.
Boris Pistorius, minister obrony Niemiec, które w odpowiedzi na żądania Trumpa ogromnie zwiększają wydatki na obronę, powiedział, że „nie był rozczarowany”, że jego amerykański odpowiednik trzymał się z daleka od spotkania NATO.
Przeczytaj więcej:
Rosyjski pocisk hipersoniczny: nowe zagrożenie dla Europy i NATO
Wszyscy w Wielkiej Brytanii „muszą zintensyfikować działania”, aby powstrzymać rosyjską groźbę wojny
„Znam wszystkich, każdy z nas miał pełny, pełny program” – powiedział Sky News.
Pistorius stwierdził, że słusznie Europa odegrała znacznie większą rolę w samoobronie.
„Nadszedł czas, aby w nadchodzących latach Europejczycy krok po kroku przejmowali coraz większą władzę” – powiedział.
„To absolutnie normalne i naturalne. Rozumiem i popieram ten kierunek”.
Pistorius powiedział, że dla niego najważniejsze jest to, że Stany Zjednoczone są członkiem NATO i pozostają nim.
Jednak „kluczem do utrzymania transatlantyckiego charakteru NATO jest uczynienie go bardziej europejskim”.


















