Pochwała Donalda Trumpa na Grenlandii zdradza pogardę dla NATO, co oznacza, że ​​kryzys sojuszu jeszcze się nie skończył, pomimo jego nagłego upadku.

Rządy w Londynie, Paryżu, Berlinie i Kopenhadze mogą odetchnąć z ulgą, że historyczne zerwanie z Waszyngtonem w sprawie terytorium Arktyki – będącego częścią Królestwa Danii, innego członka NATO – wydaje się, że na razie udało się temu zapobiec.

Atak Trumpa, jak to się stało

Jednak łatwość, z jaką prezydent czuł, że może ich publicznie upokorzyć i zastraszać w dążeniu do własnych interesów, jest z pewnością najgłośniejszym jak dotąd sygnałem alarmowym dla Wielkiej Brytanii, europejskich sojuszników i Kanady, aby odbudowali własne mechanizmy obronne zamiast nadmiernie polegać na USA.

W środę Trump przeszedł od grożenia wrogimi działaniami przeciwko tym, którzy sprzeciwili się jego nadziejom na zagarnięcie ziemi w Arktyce, do zamieszczenia w mediach społecznościowych harmonijnego komunikatu na temat stworzenia „ram przyszłego porozumienia” na tym terytorium.

Przeczytaj więcej ze Sky News:
Kluczowe wnioski z przemówienia Trumpa w Davos

Trump i Mark Rutte w Davos. Fot: Reuters
Obraz:
Trump i Mark Rutte w Davos. Fot: Reuters

Strategia „tatusia”.

Zmiana ta nastąpiła po spotkaniu z Markiem Rutte, szefem NATO, na marginesie ważnego forum gospodarczego w USA Davos.

Rutte, były premier Holandii, który dobrze zna amerykańskiego naczelnego wodza, w zeszłym roku trafił na pierwsze strony gazet ze względu na jego pochlebny język, kiedy rozmawiał z Trumpem, nawet nazywając go „tatusiem” – etykieta, która wydawała się lubić amerykańskiego przywódcę.

Jednak to strategiczne pochlebstwo – mimo że jest żałosne – wydaje się procentować.

Sekretarz generalny trzymał Trumpa na szczycie NATO w czerwcu zeszłego roku, mimo że amerykański prezydent od dawna krytykował swoich sojuszników za niepotrzebne obciążanie amerykańskiego bezpieczeństwa zamiast inwestowania wystarczających pieniędzy we własne siły zbrojne – co jest uczciwym wyzwaniem.

Obecnie wydaje się, że Rutte pomógł osiągnąć pewien kompromis w sprawie obecności USA w USA Grenlandiachoć nie ma on uprawnień prawnych do negocjowania losów terytorium.


Trump odwraca się od ceł i Grenlandii

Umowa jest niejasna…

Po spotkaniu w Davos Atut zamieścił na swojej stronie Truth Social informację, że on i szef NATO „stworzyli ramy przyszłego porozumienia w odniesieniu do Grenlandii, a właściwie całego regionu Arktyki. Jego rozwiązanie, jeśli zostanie zrealizowane, będzie wspaniałe dla Stanów Zjednoczonych Ameryki i wszystkich krajów NATO”.

Następnie odrzucił groźbę nałożenia ceł na Wielką Brytanię i siedmiu innych sojuszników od przyszłego miesiąca.

Drobniejsze szczegóły planu dla Grenlandii, który może zostać zaakceptowany przez Grenlandczyków i Danię, ale nie muszą, nie są jeszcze jasne.


Trump o Grenlandii: „To ostateczna długoterminowa umowa”

…wyrządzone szkody nie są

Nie ma jednak wątpliwości, jakie szkody wyrządził już ten rozłam dla spójności NATO, zmuszając wiele narodów europejskich, nawet typowo niezwykle lojalną Wielką Brytanię, do do używania coraz ostrzejszego języka, sprzeciwiając się żądaniom Trumpa.

Twarde słowa to jedno, ale aby Wielka Brytania i reszta Europy miały szansę zapewnić ochronę swoich zbiorowych i narodowych interesów, w przyszłości będą musiały przestać mówić o odbudowie swoich zdolności wojskowych i zacząć pilnie działać.

Pochlebna dyplomacja Rutte’a w najlepszym razie kupi tym krajom nieco więcej czasu na – według słów Trumpa – „zwiększenie aktywności” i obronę.

Takie posunięcie nie tylko wzmocni NATO w zakresie przeciwdziałania zagrożeniom zewnętrznym, takim jak Rosja i Chiny.

Ochroni także sojuszników przed kolejną decyzją Trumpa, aby zwrócić się przeciwko nim.

Source link