Zakaz noszenia burki „nie jest naszą polityką jako partii” – powiedział Sky News konserwatywny kanclerz cieni, mimo że Robert Jenrick powiedział wczoraj, że burka powinna zostać zakazana.

Sir Mel Stride zasugerował, że istnieją okoliczności, w których całkowity zakaz zakrywania twarzy byłby dopuszczalny, i zaprzeczył, jakoby wzywanie do wprowadzenia zakazu burki było „antybrytyjskie”, broniąc komentarzy Jenricka.

Kanclerz cieni jako ostatni zabrał głos po tym, jak Jenrick powiedział we wtorek, że „prawdopodobnie wprowadzi zakaz noszenia burki” – islamskiej zasłony zakrywającej całe ciało i twarz, często pozostawiającej jedynie siateczkową zasłonę, przez którą będzie widać.

Najnowsze informacje o polityce: Minister spraw wewnętrznych wydaje oświadczenie w sprawie dochodzenia w sprawie gangów zajmujących się uwodzeniem

Zapytany o komentarz kolegi, Sir Mel powiedział Sky’s Jeszcze Melbourne: „Naszą polityką jako partii nie jest zakaz noszenia burki.

„Ale ja zdaję sobie sprawę i Kemi (Badenoch) również przyznaje, że istnieją okoliczności, w których całkowicie rozsądne jest wymaganie od kogoś, na przykład, aby nie zakrywał całej twarzy”.

Roberta Jenricka. Zdjęcie pliku: PA
Obraz:
Roberta Jenricka. Zdjęcie pliku: PA

Powiedział, że miejsce pracy jest kluczowym przykładem tego, gdzie jego zdaniem dopuszczalny byłby zakaz zakrywania twarzy, i stwierdził, że podczas spotkań z parlamentarzystami obywatele „powinni zostać poproszeni o zidentyfikowanie, kim są”.

Orzeczenie to nadeszło po tym, jak Jenrick, sekretarz wymiaru sprawiedliwości w gabinecie cieni, powiedział Talkowi, że popiera zakaz.

„Myślę, że zdecydowanie przemawia za tym mocny argument. W tym kraju istnieją podstawowe wartości i powinniśmy ich bronić” – stwierdził.

„A tam, gdzie widzisz ich postrzępienie na brzegach lub, szczerze mówiąc, całkowite zniszczenie – czy to sądy szariatu, czy noszenie burki – to są problemy, z którymi będziemy musieli się zmierzyć, jeśli mamy zbudować taki rodzaj społeczeństwa, jaki chcemy przekazać naszym dzieciom i wnukom”.

Melbourne zapytał Sir Mela o komentarz przewodniczącego partii torysów, Kevina Hollinrake’a, że ​​zakaz noszenia burki „jeszcze nie jest” polityką partii i że będzie go wspierał, ale uniknął pytania, mówiąc: „Myślę, że wszyscy wyrażają osobisty pogląd i nie ma w tym nic złego”.

Kanclerz cieni również stanął w obronie Jenricka, odrzucając ze strony niektórych krytykę, jakoby jego komentarze były „antybrytyjskie”.

„Nie sądzę, żeby był w ogóle antybrytyjski” – powiedział Sir Mel.

„Myślę, że martwi się integracją oraz tym, że jako kultura, kultura brytyjska, dobrze się dogadujemy w różnych społecznościach. Myślę, że to bardzo brytyjska rzecz, którą chcemy zobaczyć”.

„Moja intuicja nie nakazuje zakazywać pewnych rzeczy”

Wydaje się, że w głównym zespole pani Badenoch panuje jeszcze większa różnica zdań w sprawie zakazu noszenia burki, a sekretarz wspólnot cieni wyraził dziś rano sprzeciw wobec tego zakazu.

Sir James Cleverly powiedział Talk: „Jestem konserwatystą kochającym wolność. Instynkt nie nakazuje mi zakazywania pewnych rzeczy. Nie chcę też łamać naszej wieloletniej tradycji wolności wyznania”.

Przeczytaj więcej ze Sky News:
Dlaczego dane o inflacji mogą być dobrą wiadomością dla posiadaczy kredytów hipotecznych

Sztorm Benjamin przyniesie ulewne deszcze i wiatr w niektórych częściach Wielkiej Brytanii

Były sekretarz spraw wewnętrznych argumentował, że „szerszym założeniem” Jenricka było to, że chce mieć pewność, że „wszyscy będą grać według tych samych zasad”, dlatego „kiedy ludzie mówią o zakazie noszenia burki, myślę, że używają tego jako skrótu oznaczającego, że ludzie przestrzegają zasad, praw i norm Wielkiej Brytanii”.

Jednak cała awantura nie zrobiła na starszej posłance Partii Pracy Diane Abbott, pisząc w X: „Od dawna ugruntowane stanowisko jest takie, że kobiety powinny decydować o tym, w co się ubierają. Nikt inny”.

O sekretarzu wymiaru sprawiedliwości w gabinecie cieni dodała: „Być może niektórzy z kolegów Roberta Jenricka powinni wciągnąć go w XX wiek. Dalsze prośby to zbyt wiele”.

Aby uzyskać bardziej dostępny odtwarzacz wideo, użyj przeglądarki Chrome

Reformowana brytyjska posłanka Sarah Pochin wezwała do wprowadzenia zakazu noszenia burki w PMQ.

„Burka prawdopodobnie antybrytyjska”

Debata na temat zakazu noszenia burki, który został wprowadzony w niektórych krajach europejskich, rozpoczęła się, gdy w czerwcu posłanka z ramienia reformy Sarah Pochin poprosiła Sir Keira Starmera o jego wprowadzenie.

Doprowadziło to do kłótni z obecnym szefem polityki partii, Zią Yusufem, który określił tę kwestię jako „głupią”. Zrezygnował, a następnie w ciągu kilku dni ponownie dołączył do zespołu kierowniczego.

Kilka dni później Nigela Farage’a zapytano o jego stanowisko i odpowiedział, że dla niego jest to kwestia „priorytetów”.

Aby uzyskać bardziej dostępny odtwarzacz wideo, użyj przeglądarki Chrome

Posełka Sarah Pochin wyjaśnia, dlaczego jej zdaniem burka powinna zostać zakazana.

„Nie lubię widzieć burki” – powiedział przywódca brytyjskiej organizacji Reform.

„To prawdopodobnie jest antybrytyjskie w tym sensie, że (…) nie wiem, czy są zmuszani do ukrywania się. To nie jest dobra i pozytywna rzecz.

„Ale czy jest to absolutnie główny temat tego, o co będziemy walczyć? Nie biorąc pod uwagę innych poważnych kryzysów, przed którymi stoimy”.

Dodał jednak, że należy przeprowadzić „szerszą debatę” na temat zakrywania twarzy i zadać sobie pytanie, czy protestujący powinni mieć możliwość ich noszenia.

Sky News skontaktowało się z Partią Konserwatywną w celu wyjaśnienia jej oficjalnego stanowiska.

Source link