Zespół Providence prowadził jednym punktem, zanim w Amica Mutual Pavilion wybuchło zamieszanie niecałe sześć minut po drugiej połowie sobotniego popołudniowego meczu braci z drużyną St. John’s nr 17.
Napastnik absolwentów Friars, Duncan Powell, popełnił rażące dwa faule prowadzącemu Bryce’owi Hopkinsowi, skrzydłowemu absolwentów Red Storm, który poprzednie trzy sezony spędził w Providence.
Doprowadziło to do bójki w połowie gry, która zakończyła się sześcioma z siedmiu wyrzuceń w grze. W pierwszym rzędzie siedziała licznie zgromadzona grupa studentów Friars, która brała udział w szalonej bójce, podczas której Powell próbował zamachnąć się na napastnika St. John Dillona Mitchella, który w samą porę uskoczył mu z drogi.
Reklama
Hopkins słyszał drwiny publiczności w Providence na długo przed tym, jak Powell zaatakował go w przerwie. Po dłuższej przerwie w grze St. John’s przejął kontrolę nad meczem i wygrał drażliwe spotkanie 79-69.
Ta historia jest aktualizowana.


















