Po tym, jak Jets zdobyli swój drugi touchdown tej nocy przeciwko Patriots, rozgrywający Aaron Rodgers podszedł do trenera Roberta Saleha. To, co wydarzyło się później, stało się viralem.

Choć było to dalekie od relacji Kirka Cousinsa i Mike’a Zimmera pchaj, ciągnij i trzymaj mniewielu (#wielu) próbowało doszukiwać się w tym czegoś, dosłownie lub żartobliwie, albo jedno i drugie.

Krótko mówiąc, Saleh poszedł na uścisk, a Rodgers wybrał oburęczne pchnięcie w klatkę piersiową. Interakcja została zwieńczona spojrzeniem Rodgersa, które niosło ze sobą zapach smrodu.

Rodgersa zapytano o „niezręczny” moment po zwycięstwie 24-3.

„NIE, To wcale nie jest niezręczne”, powiedział Rodgers reporterom. „Zwykle nie jest typem, który lubi się przytulać. Więc nie wiedziałem, że będzie się przytulał. Lubi też wykonywać oburęczne pchanie klatki piersiowej. Ale dużo mówi o dwupunktowych przewagach. Więc trochę go popchnąłem i powiedziałem: „Dwupunktowa przewaga”.

Mimo to Rodgers rzucił Salehowi spojrzenie w plecy, które zdawało się nieść przesłanie. Może było to tak proste, jak: „Nie otwierajmy jeszcze szampana, Bob”.

Podsumowując, pchnięcie/przytulenie nic nie dało. Pożegnalne spojrzenie prawdopodobnie było czymś.

Source link