Światowej sławy Luwr w Paryż ponownie otwarto dla zwiedzających w środę (22 października), trzy dni później złodzieje ukradli królewskie klejnoty o wartości 88 milionów euro (76 milionów funtów) w szokującym napadzie w biały dzień. Dyrektor Luwru Laurence des Cars również ma zostać przesłuchany dziś wieczorem przez komisję ds. kultury francuskiego Senatu w związku z pytaniami dotyczącymi przepisów bezpieczeństwa w najczęściej odwiedzanym muzeum na świecie, w którym mieści się Mona Lisa malarstwo.
Pani Des Cars, która prowadziła Żaluzja od 2021 r. nie złożył żadnego publicznego oświadczenia, ponieważ złodzieje ukradli biżuterię w zaledwie siedem minut. Nastąpiło to po tym, jak w zeszłym miesiącu uderzono w dwie inne instytucje, co wywołało awanturę dotyczącą bezpieczeństwa we francuskich muzeach. „Kustosz Luwru oszacował szkody na 88 milionów euro” – powiedziała we wtorek prokurator Paryża Laure Beccuau. Przedmioty nie były ubezpieczone prywatnie, Francji Ministerstwo Kultury podało w oświadczeniu dla „Le Parisien”. Beccuau stwierdziła jednak, że większe straty wyrządzono historycznemu dziedzictwu Francji, dodając, że złodzieje nie zgarnęliby całej nieoczekiwanej kwoty, gdyby wpadli na „bardzo zły pomysł przetopienia tych klejnotów”.
Trwa obława, która ma na celu znalezienie niedzielnych sprawców. Śledczy pracują nad teorią, że była to „zorganizowana grupa przestępcza”, która wspięła się po rozsuwanej drabinie na ciężarówce, aby włamać się do muzeum – jak te często używane przez przeprowadzki w Paryżu – pod galerią Apollo wkrótce po jej otwarciu. Następnie wspięli się na górę i za pomocą sprzętu tnącego przedostali się przez okno i otworzyli gabloty, aby ukraść biżuterię. Uciekając, upuścili wysadzaną diamentami koronę, Francja24 zgłoszone.
Prokurator Beccuau potwierdził, że w napadzie brały udział cztery osoby i powiedział, że władze analizują odciski palców znalezione na miejscu zdarzenia. Przeszukiwane są także nagrania z kamer wideo z całego muzeum i głównych autostrad poza Paryżem w poszukiwaniu śladów rabusiów, którzy uciekli z miejsca zdarzenia na skuterach.
Złodzieje ukradli osiem bezcennych przedmiotów, w tym naszyjnik ze szmaragdów i diamentów Napoleona Bonapartego podarował swojej żonie, cesarzowej Marii Luizie, oraz diadem należący niegdyś do cesarzowej Eugenii, żony Napoleona III, który może pochwalić się prawie 2000 diamentów.
AFP zapoznało się z raportem francuskiego Trybunału Obrachunkowego obejmującym lata 2019–2024, w którym wskazano na „uporczywe” opóźnienia w modernizacji bezpieczeństwa w Luwrze. Tylko jedna czwarta jednego skrzydła była objęta monitoringiem wideo.
W styczniu Des Cars ostrzegła minister kultury Rachidę Dati o „niepokojącym poziomie starzenia się” muzeum, powołując się na pilną potrzebę przeprowadzenia gruntownych remontów.
We wtorek muzeum odpowiedziało na krytykę, że gabloty chroniące biżuterię są delikatne, twierdząc, że zostały zainstalowane w 2019 r. i „stanowią znaczną poprawę pod względem bezpieczeństwa”.
Związki zawodowe skarżyły się, że stanowiska pracowników ochrony w Luwrze zostały zwolnione pomimo rosnącej liczby frekwencji, a urzędnik związkowy dodał: „Nie możemy obejść się bez fizycznego nadzoru”.


















