Analityk ESPN ostro krytykuje Kim Caldwell z Tennessee za opuszczenie zespołu pierwotnie pojawił się Wiadomości Sportowe. Dodaj Wiadomości sportowe jako Preferowane źródło, klikając tutaj.
Niedawny poślizg w Tennessee zwrócił uwagę całego kraju w niedzielę, kiedy analityk ESPN Andraya Carter publicznie skrytykowała sposób, w jaki trener Lady Vols Kim Caldwell radzi sobie z problemami jej drużyny.
Reklama
Podczas segmentu w ramach College GameDay Carter zareagowała na bezceremonialne uwagi Caldwella po meczu po 43-punktowej porażce z Karoliną Południową 8 lutego. Caldwell skrytykowała reakcję swoich zawodników na przeciwności losu, mówiąc: „Po prostu dzisiaj wieczorem mieliśmy dużo rezygnacji”, a później dodała, że występ był „żenujący”.
Carter powiedziała, że takie komentarze mogą wysłać zły sygnał.
„Nigdy nie powinieneś mówić, że twój zespół dużo zrezygnował” – powiedział Carter w transmisji. „Nigdy nie chcesz powiedzieć fanom, którzy oglądają i wydają pieniądze, aby obejrzeć twoich zawodników, że odchodzą”.
Tennessee przegrało cztery z pięciu ostatnich meczów, nie licząc 30-punktowej straty z numerem 1 w lidze UConn, która rozpoczęła się w lutym. Caldwell zależało na pilności, wielokrotnie powtarzając, że rozwiązanie jest proste: „Wygraj następną grę”.
Reklama
Carter argumentował, że problem wykracza poza wysiłek. Zapytała, czy Lady Vols wierzą w swój system, wskazując na duże poleganie na rzutach za trzy punkty i agresywnej obronie w pułapkach, co może narazić drużynę na bezbronność w okresie przejściowym.
„Kiedy zmagasz się z trudnościami, musisz wierzyć w siebie, system i personel” – powiedział Carter. „Wygląda na to, że nie wiedzą, do kogo się zwrócić.”
Carter dodał, że wpisowego nie można kupić ani zażądać. „Nie ma kwoty zerowej, za którą można by kupić wpisowe” – powiedziała. „Trzeba to stworzyć wspólnie”.
Reklama
Uwaga skupia się teraz na Caldwellu, podczas gdy Tennessee szuka odpowiedzi w trakcie rozgrywek SEC. Na zakończenie sezonu zasadniczego zmierzą się z trzema przeciwnikami z rankingów (nr 11. Oklahoma, nr 7. LSU i nr 5. Vanderbilt).