Antoniego Hernandeza jest pewien, że jego Noc walki UFC 267 strata do Seana Stricklanda będzie ważnym punktem nauki w jego rozwoju zawodowym.
Hernandez (15-3 MMA, 9-3 UFC) zakończył w sobotę swoją passę ośmiu zwycięstw z rzędu, kiedy Strickland (30-7 MMA, 17-7 UFC) go powalił po TKO w trzeciej rundzie w Toyota Center w Houston. „Fluffy” był zdecydowanym faworytem głównego gracza, ale nie mógł sprostać przeciwnościom losu.
Reklama
Bezpośrednio po porażce nie szukał żadnych wymówek, zarówno w oktagonie, jak i w mediach społecznościowych.
„Myślałem, że wszystko idzie dobrze” – powiedział Hernandez Michaelowi Bispingowi podczas wywiadu w klatce. „Myślałem, że może było 1:1. Potem się zaniedbałem, zostałem złapany, uderzając kolanem w środek. Wszystko w porządku. Wrócę do deski kreślarskiej i poczuję się lepiej. Widziałeś, co się stało, kiedy przegrałem ostatnim razem. Zrobiłem duże skoki. Czas wrócić do pracy”.
Hernandez (32 lata) był reklamowany jako mający dużą szansę na zdobycie tytułu wagi średniej podczas swojej passy zwycięstw. Porażka oznacza porażkę, ale jasne jest, że Hernandez nadal jest pewien swojej zdolności do rozwoju i bycia lepszym.
Ten artykuł pierwotnie ukazał się w MMA Junkie: Anthony Hernandez reaguje na porażkę z Seanem Stricklandem: „Zaniedbałem”