Rozgrywający Miami Dolphins Tyler Huntley (18) biegnie za piłką po nieudanym snapie przeciwko Tytanom. (AP Photo/Rebecca Blackwell)

Rozgrywający Miami Dolphins Tyler Huntley (18) biegnie za piłką po nieudanym snapie przeciwko Tytanom. (AP Photo/Rebecca Blackwell)

W zeszłym sezonie w Czarny Piątek dla ogólnokrajowej publiczności drużyna Miami Dolphins grała z drużyną New York Jets, która miała jeden poważny, fatalny problem. Nie mieli rozgrywającego.

Tim Boyle był tego dnia tak zły, że pod koniec połowy wykonał próbę Zdrowaś Maryjo, ale Dolphins odwzajemnili go i wybrali 6. Jets zyskali 159 jardów i zdobyli ofensywne przyłożenie dopiero po doliczonym czasie gry. Dolphins wygrali 34-13 i wszyscy wiedzieli, że Jets są lepsi. Byli po prostu niekompetentni w roli rozgrywającego.

W poniedziałkowy wieczór Dolphins mogli odczuć ból Jets 2023.

Grając trzeciego rozgrywającego w ciągu zaledwie pierwszych czterech tygodni sezonu, Dolphins spisali się okropnie. Tennessee Titans również nie spisali się dobrze, ale wygrali 31:12 z drużyną Dolphins, która nie może rywalizować bez Tua Tagovailoa, który przez jakiś czas pauzował z powodu wstrząśnienia mózgu. Tyler Huntley podał 96 jardów, a Dolphins jako zespół zaliczyli 184 jardy i 13 pierwszych prób.

Zespół Dolphins podpisał kontrakt z Huntleyem ze składu treningowego Baltimore Ravens 17 września, a 13 dni później zaczął grać. Nie był ani trochę lepszy od Skylar Thompson, startera trzeciego tygodnia, czy Boyle, który gra obecnie w drużynie Dolphins i wszedł na mecz w zeszłym tygodniu po kontuzji Thompsona. Przestępstwo nie poszło donikąd. To było brzydkie.

Gdy w kalendarzu pojawił się październik, wydawało się, że sezon delfinów już się skończył.

Kiedy ESPN zapisał się do Titans-Dolphins w ramach poniedziałkowego doubleheadera w czwartym tygodniu, spodziewali się walki Will Levis vs. Tagovailoa. Jak się okazało, najlepszym rozgrywającym na boisku był Mason Rudolph.

Levis wykonał fatalny przechwyt w pierwszej serii Tennessee, po czym upadł ciężko na ramię, oddając pierwszą próbę po drugim posiadaniu Tytanów. Wszedł Rudolph i choć nie był spektakularny, były rozgrywający Pittsburgh Steelers spisał się nieźle. Tytani prawdopodobnie dla odmiany byli zadowoleni ze stabilnej gry na tej pozycji. Delfiny by to przejęły.

Pierwsza połowa nie przyniosła żadnego przyłożenia żadnej z drużyn. To był niechlujny futbol, ​​ale przynajmniej Tytani zdobyli trzy gole z gry. To wystarczyło, aby do przerwy prowadzić 9:3.

Tuż przed końcem połowy Huntley strzelił ze strzelby i musiał go zatuszować, zanim zrobią to Tytani. Duża strata została jednak zanegowana, ponieważ Dolphins przed snapem dokonali nielegalnej zmiany. Kamery ESPN skupiły się na trenerze Dolphins Mike’u McDanielu, który ze smutkiem potrząsnął głową.

To podsumowało sytuację Dolphins. Nie jest to obraza, na którą McDaniel ani ktokolwiek inny miał nadzieję zobaczyć w tym sezonie.

To trudne dla Dolphins i będzie tak długo, jak Tagovailoa będzie pauzował. McDaniel nie dokonuje cudu, mając rozgrywającego pod ręką, co spowodowało pewne przesadne reakcje na temat jego umiejętności jako trenera. Niewielu trenerów poradziłoby sobie znacznie lepiej bez funkcjonalnego rozgrywającego.

Zespół Dolphins miał nadzieję na poprawę wyników w zeszłym sezonie, kiedy przez większą część sezonu prowadził AFC East i dotarł do play-offów. W składzie jest mnóstwo talentów. Trudno jednak grać bez zdolnego rozgrywającego. Dolphins mieli niezły układ gry w czwartej kwarcie, kiedy udawali grę biegową, a Jaylen Waddle znalazł się daleko od linii bocznej. Huntley minął go o milę z powodu nieukończenia. Żaden trener ani członek drużyny Dolphins nie może wiele zrobić, aby temu zaradzić.

W trzeciej kwarcie Tytani wreszcie zdobyli przyłożenie na szachownicy. Następnie gol z gry dał im prowadzenie 19:6. Wydawało się to nie do pokonania w porównaniu z obecnym atakiem Dolphins. Na nieco ponad 14 minut przed końcem meczu Miami wpadło w lekką desperację i zdecydowało się na czwartą i jedną bramkę z własnych 39. Przekazanie odbyło się w rękach De’Von Achane, który został zatrzymany z powodu porażki.

Bez Tagovailoa wszystko z Delfinami będzie udręką. Miami ma bilans 1-3 i trzy porażki z rzędu. Bez względu na to, kto będzie następny w karuzeli jako rozgrywający Dolphins, trudno uwierzyć, że wiele się zmieni.

Source link