MELBOURNE, Australia – Drugi rok z rzędu Coco Gauff uderzył w ścianę podczas ćwierćfinału Australijski Otwarty.
Podobnie jak w przypadku zeszłorocznej porażki z Paulą Badosą, Gauff napotkała rywalkę, która przeważnie płynęła, kiedy ona nie mogła. Świeżo po zdenerwowaniu rozstawionej z numerem 8 Mirry Andreevej, która wyglądała na gotową do przejęcia turnieju, Elina Svitolina skakała po krótkich piłkach i grała w tenisa przednimi nogami, który zwykle sprawia, że Gauff aportuje, przedziera się i przecina mecze.
Reklama
Jednak największym problemem Gauffa we wtorkowy wieczór na Rod Laver Arena była sama Gauff.
Pod dachem pod koniec upalnego dnia Switolina przepływała głównie przez mieszaninę zwycięzców swojej rakiety lub błędów Gauffa, a sama prędkość gier i punkty po rozpoczęciu w tę i z powrotem pozostawiła Amerykankę bezsilną, aby zresetować się i odzyskać siły. Gauff, dwukrotny mistrz Wielkiego Szlema, przeżył jeden z tych wieczorów, podczas którego wszystko poszło nie tak; Switolina, sportowa bohaterka Ukrainy, po raz pierwszy od dwóch i pół roku weszła do półfinału Wielkiego Szlema, wygrywając 6:1, 6:2.
W ciągu pierwszych kilku partii Gauff szukała pomocy w swoim pudełku w rogu kortu. Po czterech meczach przesunęła dłonią po strunach, co oznaczało, że ona i jej zespół błędnie obliczyli napięcie, jakiego potrzebowała w warunkach znacznie różniących się od pierwszych czterech meczów, które rozegrała w ciągu dnia na świeżym powietrzu.
Na wypadek, gdyby była w tym jakaś tajemnica, wysłano dziewczynę od podawania piłek, aby przerobiła trzy rakiety, czyli około połowę mniej, z jaką profesjonalista wychodzi na kort.
Reklama
Switolina prowadziła już 4:1, a gra Gauffa uległa załamaniu. To pozwoliło Switolinie na poszerzenie marginesów gry i zmniejszenie klatki, którą zbudowała wokół forhendowego rogu Gauffa, po prostu wysyłając piłkę tam i z powrotem środkiem, uderzając we wszystko, co jest krótkie i pod różnymi kątami na tyle, aby uniemożliwić Gauffowi uzyskanie rytmu, którego tak bardzo potrzebowała. Switolina przegrała drugi gem w meczu, a następnie wygrała kolejnych dziewięć.
Tylko w pierwszym secie Gauff pięciokrotnie popełnił podwójny błąd. Popełniła 14 niewymuszonych błędów i trafiła tylko dwóch zwycięzców. Ledwo dotarła do siatki. Switolina zdobyła 29 punktów do 16.
Gauff już wcześniej rozgrywał kiepskie sety. Prawdopodobnie robi to częściej niż jakikolwiek inny czołowy zawodnik. Zwykle ratują ją nogi i stopy. Szybkość i serce nie muszą nigdy spadać.
Jednak tego wieczoru Gauff zaczęła poruszać się tak, jak potrafiła, dopiero w połowie drugiego seta. Do tego czasu Switolina była już na nogach i pełna pewności siebie kogoś, kto wiedział, jak wielkie możliwości przed nią stoją. Po jednym ostatnim błędzie bekhendu i ostatniej przerwie Gauff odpadł z turnieju w niecałą godzinę.
Artykuł ten pierwotnie ukazał się w Sportowiec.
Tenis, tenis damski
2026 Firma zajmująca się mediami sportowymi


















