NOWYMożesz teraz słuchać artykułów Fox News!
Były Prezydent Baracka Obamy a była pierwsza dama Michelle Obama stwierdziła, że zabójstwo Alexa Prettiego było ogólnokrajowym sygnałem alarmowym, argumentując, że federalni agenci imigracyjni w Minnesocie stosują taktykę, która zastrasza mieszkańców i zagraża im, działając bez wystarczającej odpowiedzialności.
We wspólnym niedzielnym oświadczeniu Obamowie powiązali śmierć Prettiego z tygodniami nasilenia federalnych przepisów imigracyjnych w Minnesocie, które wywołał protesty, kontrowersje i starcia między lokalnymi mieszkańcami a agentami, mówiąc, że szersza reakcja na jego strzelaninę pokazuje, jak zastosowana taktyka pogłębiła podziały i zwiększyła napięcia w całym kraju.
Urzędnicy federalni powiedzieli, że Pretti, 37-letnia mieszkanka Minneapolis i pielęgniarka do spraw weteranów na OIOM-ie, została śmiertelnie postrzelona przez agenta Straży Granicznej podczas porannej operacji egzekwowania prawa imigracyjnego wymierzonej w Jose Huertę-Chumę, nielegalnego imigranta z przeszłością kryminalną.
Urzędnicy Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) powiedzieli, że Pretti podszedł do agentów uzbrojony w pistolet kal. 9 mm i „brutalnie stawiał opór”, gdy funkcjonariusze próbowali go rozbroić. Na miejscu stwierdzono jego zgon, a urzędnicy stanowi poinformowali, że miał ważne pozwolenie na noszenie broni palnej.
STRZELANKA Z UDZIAŁEM PATROLU GRANICZNEGO ZGŁOSZONA W MINNEAPOLIS

Były prezydent Barack Obama bierze udział w wiecu pod hasłem „Wyjdź z głosowania” w sali gimnastycznej Essex County College w Newark w stanie New Jersey, 1 listopada. (Kyle Mazza/Anadolu za pośrednictwem Getty Images)
Traktując strzelaninę jako szersze ostrzeżenie, Obama nalegał, aby Amerykanie rozważyli to, co opisali jako szersze konsekwencje incydentu i jego następstw.
„Zabójstwo Alexa Prettiego to rozdzierająca serce tragedia. Powinno także pobudzić każdego Amerykanina, niezależnie od partii, że wiele z naszych podstawowych wartości jako narodu jest coraz częściej atakowanych” – stwierdzili Obamowie. „Federalne organy ścigania i agenci imigracyjni mieć ciężką pracę. Jednak Amerykanie oczekują od nich, że będą wykonywać swoje obowiązki w sposób zgodny z prawem i odpowiedzialny oraz że będą współpracować z urzędnikami stanowymi i lokalnymi, a nie przeciwko nim, aby zapewnić bezpieczeństwo publiczne”.
Obamowie powiedzieli, że nie są tego świadkami w Minnesocie, argumentując, że widzą coś wręcz przeciwnego.
NARRACJE ZDERZAJĄ SIĘ PO REAKCJI TRUMPA I RODZINY OFIARY NA DRUGĄ STRZAŁĘ NA LODZIE W MINNEAPOLIS

Zrzut ekranu z filmu przedstawia funkcjonariusza organów ścigania rozpylającego środki drażniące na Alexa Prettiego, zanim został on śmiertelnie postrzelony przez agentów federalnych w Minneapolis 24 stycznia 2026 r. (Reuters)
„Od tygodni ludzie w całym kraju są słusznie oburzeni widokiem zamaskowanych rekrutów ICE i innych agentów federalnych działających bezkarnie i stosujących taktykę, która wydaje się mieć na celu zastraszanie, nękanie, prowokowanie i narażanie na niebezpieczeństwo mieszkańców dużego amerykańskiego miasta” – stwierdzili. „Te bezprecedensowe taktyki – które nawet były czołowy prawnik Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego pierwszej administracji Trumpa określił jako zawstydzające, bezprawne i okrutne – doprowadziły teraz do śmiertelnych postrzeleń dwóch obywateli USA”.
Kontynuowano oświadczenie, w którym zarzucono administracji Trumpa i urzędnikom DHS, że nie narzucili „pewnych pozorów dyscypliny i odpowiedzialności” agentom rozmieszczonym w Minnesocie, a zamiast tego okazali „chęć do eskalacji sytuacji”.
Obamowie wzięli także na cel publiczne wyjaśnienia administracji Trumpa dotyczące zarówno Prettiego, jak i Trumpa Śmierć Renee Good – ta ostatnia to matka trójki dzieci z Minneapolis zastrzelona 7 stycznia przez agenta ICE podczas federalnych działań egzekucyjnych – co sugeruje, że urzędnicy wyciągali wnioski bez dokładnego dochodzenia i zanim wszystkie dowody zostały w pełni sprawdzone.
FREY, KLOBUCHAR WZYWAJĄ, ABY ICE OPUŚCIŁ MINNEAPOLIS PO ŚMIERTELNEJ STRZELANIU CBP W MIEŚCIE

Agenci federalni strzelają w kierunku protestujących gazem łzawiącym, 24 stycznia 2026 r. w Minneapolis. Wcześniej tego dnia agenci rzekomo zastrzelili protestującego podczas bójki, która miała go aresztować. (Zdjęcie: Brandon Bell/Getty Images)
„To musi się skończyć” – powiedzieli Obamowie. „Mam nadzieję, że po tej ostatniej tragedii urzędnicy administracji ponownie rozważy swoje podejście i zacznie szukać sposobów konstruktywnej współpracy z gubernatorem (Timem) Walzem i burmistrzem (Jacobem) Freyem, a także policją stanową i lokalną, aby zapobiec dalszemu chaosowi i osiągnąć uzasadnione cele w zakresie egzekwowania prawa”.
Zachęcali także Amerykanów do wspierania protestów w Minneapolis i w całym kraju.
KLIKNIJ TUTAJ, ABY POBRAĆ APLIKACJĘ FOX NEWS
„W międzyczasie każdy Amerykanin powinien wspierać falę pokojowych protestów w Minneapolis i innych częściach kraju i czerpać z niej inspirację” – dodał w oświadczeniu. „Są w odpowiednim czasie przypomnieniem, że ostatecznie do każdego z nas, jako obywateli, należy wypowiadanie się przeciwko niesprawiedliwości, ochrona naszych podstawowych wolności i pociąganie rządu do odpowiedzialności”.
Fox News Digital zwróciła się do Obamów z prośbą o dalszy komentarz.


















