Baracka Obamy potwierdził istnienie kosmitów, ale stanowczo zaprzeczył istnieniu ściśle tajnej amerykańskiej bazy wojskowej Obszar 51 domy istot pozaziemskich. W wywiadzie udzielonym podcastowi były prezydent stał się pierwszym amerykańskim przywódcą, który otwarcie potwierdził swoją wiarę w życie poza Ziemią, jednocześnie rozwiewając teorie spiskowe o obiekcie w Nevadzie.

Obama odpowiedział: „Są prawdziwe, ale ich nie widziałem – i nie są przetrzymywane w Strefie 51. Nie ma żadnego podziemnego obiektu, chyba że istnieje jakiś ogromny spisek i ukryli to przed prezydentem USA” Stany Zjednoczone.” Jego komentarze stanowią rzadki moment szczerości w temacie, który fascynuje opinię publiczną od dziesięcioleci i wywołuje niezliczone debaty internetowe.

Strefa 51, oficjalnie baza sił powietrznych utworzona w południowej Nevadzie podczas zimnej wojny, od dawna znajduje się w centrum plotek głoszących, że kryje w sobie obcą technologię i UFO. Pomimo spekulacji CIA publicznie potwierdziła istnienie bazy dopiero w 2013 roku, prawie sześćdziesiąt lat po jej pierwszym otwarciu.

Strona stała się także obiektem dziwacznych zjawisk wirusowych, w tym żartobliwie promowanego na Facebooku w 2019 roku wydarzenia, które zapraszało ludzi do „szturmu” na bazę w poszukiwaniu kosmitów. Chociaż ponad milion osób zarejestrowało się online, w rzeczywistości pojawiło się mniej niż 150.

W wywiadzie z lewicowym komentatorem politycznym Brianem Tylerem Cohenem Obama również wspomniał o swojej prezydenturze i ujawnił, że pierwszym pytaniem, jakie chciał zadać po objęciu urzędu, było: „Gdzie są kosmici?” Podkreślił, że ciekawość nieznanego zawsze go intrygowała, a swoje zainteresowanie życiem pozaziemskim traktował jako autentyczną kwestię naukową i filozoficzną, a nie polityczną.

Oprócz komentarzy na temat kosmitów były prezydent nie wahał się krytykować ostatnich wydarzeń politycznych w USA. Opisał współczesny krajobraz polityczny jako „cyrk” i porównał retorykę dotyczącą bezpieczeństwa narodowego do historycznych ruchów natywistycznych, wskazując raczej na potrzebę reform systemowych niż reakcyjną siłę.

Upewnij się, że nagłówki naszych najnowszych wiadomości zawsze pojawiają się na górze Twojej wyszukiwarki Google, ustawiając nas jako Preferowane źródło. Kliknij tutaj, aby aktywować lub dodać nas jako preferowane źródło w ustawieniach wyszukiwania Google.

Obama powiedział: „Załamanie norm instytucjonalnych jest głęboko niepokojące i niebezpieczne”, zauważył jednak, że znalazł nadzieję w młodych działaczach walczących o prawa obywatelskie.

Odniósł się także do wzrostu dezinformacji w Internecie i ataków osobistych ze strony przeciwników politycznych, potępiając takie zachowania jako niepokojące i symptomatyczne szerzej rozumianą utratę przyzwoitości w życiu politycznym. Nie wymieniając bezpośrednio konkretnych rywali, stwierdził, że toksyczność, wraz z innymi wybrykami w mediach społecznościowych, odzwierciedla niepokojącą erozję szacunku dla urzędu publicznego i dyskursu obywatelskiego.

Poprzedni prezydenci, w tym Bill Clinton i Jimmy Carter, publicznie spekulowali na temat możliwości istnienia obcego życia Donalda Trumpa wyraził sceptycyzm, ale przyznał, że „wszystko jest możliwe”. Uwagi Obamy są jednak najbardziej jednoznacznym potwierdzeniem wiary byłego przywódcy USA, łączącym fascynację kosmosem z jasnym odrzuceniem spisków wokół Strefy 51.

Czyniąc to, zachował równowagę pomiędzy przyjęciem tajemnicy życia pozaziemskiego a konfrontacją z dezinformacją i teatrem politycznym, które często przesłaniają publiczne zrozumienie problemu. Dla tych, którzy liczą na potwierdzenie ukrytych eksperymentów z kosmitami w Strefie 51, odpowiedź Obamy jest jednoznaczna: prawda o istotach pozaziemskich istnieje, ale nie jest pogrzebana w Nevadzie.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj