Newcastle United 3–0 PSV Eindhoven
Liga Mistrzów UEFA | Park Świętego Jakuba
Cele: Ostrzegaj (8), Gordon (30), Barnes (65)
Newcastle United zrobiło zdecydowany krok w stronę rundy pucharowej Ligi Mistrzów UEFA, pokonując PSV Eindhoven 3:0 na tętniącym życiem St James’ Park.
Dopingowany przez kibiców, którzy chcieli dodać kolejny rozdział do europejskiej historii klubu, Newcastle United zapewniło występ łączący w sobie intensywność, bezwzględność i opanowanie, karcąc każdy większy błąd holenderskich mistrzów.
Reklama
Przełom nastąpił w ciągu ośmiu minut. Niedbały strzał bramkarza PSV Mateja Kovara padł prosto do Bruno Guimarãesa, którego ostre podanie uwolniło Joelintona. Pomocnik bezinteresownie walczył o Yoane’a Wissę, który wykazał się prawdziwym opanowaniem, podając piłkę nad Kovarem i wpadającą do siatki. To był kolejny znaczący moment w imponującym rozpoczęciu życia Wissy w Tyneside.
Newcastle w dalszym ciągu agresywnie naciskało, niepokojąc linię obrony PSV, a drugi gol był bezpośrednią konsekwencją tej presji. Mocne uderzenie obrońcy Yarka Gąsiorowskiego zostało przejęte przez Wissę i wsunął piłkę do bramki, a Anthony Gordon trafił do siatki bez obrony. W ten sposób Gordon wyrównał klubowy rekord Alana Shearera, który wyniósł sześć bramek w jednym sezonie Ligi Mistrzów.
Jedyną skazą na skądinąd doskonałą pierwszą połowę był moment, w którym kapitan Newcastle Guimarães został zmuszony do gry z powodu kontuzji kostki, co na krótko popsuło atmosferę na stadionie.
Wszelkie utrzymujące się nerwy zostały usunięte w połowie drugiej połowy. Kapitan PSV, Jerdy Schouten, nie poradził sobie z obiecującą piłką w pole karne, a Harvey Barnes zareagował najszybciej, wyplątując się z gry, po czym klinicznie dokończył z bliskiej odległości i podwyższył wynik na 3-0.
Reklama
Od tego momentu Newcastle zarządzało rywalizacją w dojrzały sposób, ograniczając PSV do niewielkiej uwagi, jednocześnie oszczędzając energię. Wynik ten plasuje drużynę Eddiego Howe’a na siódme miejsce w tabeli fazy ligowej i, co najważniejsze, zapewnia przynajmniej miejsce w fazie play-off w ostatniej 16-stce.
Pod wodzą Eddiego Howe’a Newcastle nabiera tempa i wyrusza teraz w podróż, aby zmierzyć się z aktualnym mistrzem Paris Saint-Germain, wiedząc, że remis w Paryżu może jeszcze zapewnić automatyczną kwalifikację do fazy pucharowej.
Dla PSV była to noc upomnienia. Niedbali w posiadaniu piłki i bezlitośnie karani, spadli na 22. miejsce w rankingach i staną przed trudnym zadaniem przedłużenia swojej kampanii w Europie.


















