Błąd HMRC spowodował, że tysiące absolwentów zostało obciążonych zbyt wysokimi opłatami za spłatę pożyczek studenckich.

Szacuje się, że około 16 000 osób zaciągających kredyty studenckie zapłaciło znacznie więcej, niż było to wymagane, z powodu problemu zidentyfikowanego przez urząd skarbowy po raz pierwszy w ubiegłym roku.

Problem ten dotyka osób, które płacą podatki w ramach samooceny i otrzymują świadczenia niepieniężne od swoich pracodawców, np. prywatne ubezpieczenie zdrowotne lub samochody służbowe.

Problem pojawia się, gdy HMRCsamoocena błędnie uwzględnia te świadczenia przy obliczaniu potrąceń z tytułu kredytu studenckiego, co prowadzi do nadpłaty.

Urząd skarbowy stwierdza na swojej stronie internetowej: „Obecnie nasz system samooceny nie jest w stanie odróżnić tych świadczeń w naturze od reszty dochodu PAYE. W rezultacie są one uwzględniane w obliczeniach spłaty kredytu studenckiego i studiów podyplomowych”.

Paul Slokan z firmy księgowej RSM powiedział: „W miarę jak coraz więcej pracodawców przeszło na świadczenia wypłacane w ramach wynagrodzeń, stało się jasne, że w systemie samooceny osób z pożyczkami studenckimi i podyplomowymi pojawił się problem.

„Odliczenia od pożyczek nie są należne od świadczeń rzeczowych wypłacanych z wynagrodzenia, które nie podlegają ubezpieczeniu społecznemu klasy 1. W rezultacie absolwent zarabiający 50 000 funtów może zostać obciążony opłatą w wysokości około 600 funtów w ciągu jednego roku”.

Stwierdzono błąd polegający na tym, że w przypadku pracownika zarabiającego 50 000 funtów, korzystającego z samochodu służbowego o wartości 5000 funtów i posiadającego prywatne ubezpieczenie medyczne o wartości 1500 funtów, odliczenia kredytu studenckiego powinny być oparte wyłącznie na jego wynagrodzeniu.

RSM podkreślił jednak, że HMRCSystem samooceny błędnie oblicza raty kredytu studenckiego przy dochodzie wynoszącym 56 500 funtów, jak podaje Lustro.

RSM ostrzega, że ​​większość pożyczek studenckich ma 9-procentową stopę spłaty, co oznacza, że ​​osoba zarabiająca 50 000 funtów może przepłacić o 585 funtów, co znacznie przekracza HMRCśrednie roszczenie o nadpłatę wynosiło zaledwie 44 GBP. Paul wspomniał: „Chociaż ostatecznie można odzyskać tę kwotę, jest to problem z przepływem gotówki, bez którego wielu absolwentów mogłoby się obejść”.

HMRC wydało wytyczne na swojej stronie internetowej, dopóki nie zostanie wdrożone trwałe rozwiązanie. Jednak, jak stwierdza Paul, pomaga to tylko wtedy, gdy podatnicy są świadomi problemu, co nie zdarza się często. Kontynuował: „Dwanaście miesięcy wydaje się rozsądnym okresem czasu na HMRC znaleźć trwałe rozwiązanie problemu”. Rozwiązanie jest spodziewane do kwietnia 2025 r. HMRC.

Association of Taxation Technicians (ATT) podkreśliło w październiku, że około 16 000 spłacających pożyczki studenckie przepłaciło z powodu tego wypadku. Helen Thornley z ATT wtrąciła się: „Ważne jest, aby każdy, kto wypełnia zeznanie podatkowe, ma dochód z pracy i otrzymuje świadczenia, takie jak samochód lub prywatne ubezpieczenie medyczne, jeśli pracodawca opodatkował go, wliczając wartość świadczenia do listy płac, był świadomy obejścia.

„W przeciwnym razie przepłacą swój kredyt studencki i będą musieli czekać na HMRC aby się z nimi skontaktować w celu zorganizowania zwrotu pieniędzy. Chyba że HMRC jest w stanie zmienić swoje systemy, stanie się to większym problemem w przyszłych latach, ponieważ naliczanie wynagrodzeń za świadczenia stanie się obowiązkowe od kwietnia 2026 r.”.

Przedstawiciel z HMRC oświadczył: „Napisaliśmy do osób poszkodowanych, aby przeprosić, zaoferować zwrot pieniędzy i zapewnić tymczasowe rozwiązanie, aby nikt nie został bez pieniędzy. Stałe rozwiązanie wejdzie w życie od kwietnia 2025 r.”

Source link