Po zwycięstwie nad stanem Michigan w ostatni weekend, drużyna Wisconsin Badgers z numerem 5 wita kolejnego wysoko notowanego przeciwnika konferencyjnego, który ma szansę nadrobić zaległości w wyścigu Wielkiej Dziesiątki. Drużyna Penn State Nittany Lions z numerem 8 po raz ostatni przegrała dwa mecze z Notre Dame i wskoczyła na drugie miejsce w tabeli Wielkiej Dziesiątki, a teraz chcą umocnić tę pozycję po wycieczce do Madison.

Badgers (15-5-2, 8-4 B1G) tracą obecnie dziewięć punktów do zajmującego pierwsze miejsce w tabeli Michigan, choć Badgers mają za sobą dwa mecze i pod koniec przyszłego miesiąca będą gościć Wolverines. Chociaż stan Wisconsin nie kontroluje już własnego losu, może wrócić do rywalizacji, zaczynając od dwóch ważnych meczów przeciwko Penn State w ten weekend.

Reklama

Z drugiej strony Penn State (16-6-0, 8-4 B1G) ma passę pięciu zwycięstw z rzędu i obecnie zajmuje drugie miejsce w Wielkiej Dziesiątce. Niewiele jest rzeczy, które Nittany Lions radzą sobie wyjątkowo dobrze; to po prostu solidna drużyna hokejowa, zdolna do wygrywania na wiele sposobów. Strzelają nieco ponad trzy gole na mecz, tracąc zaledwie dwa i pół gola.

Konwertują w około 24 procentach swoich meczów w przewadze, co daje dobry wynik na 11. miejscu w kraju, ale swoją jednostkę w przewadze czerpią na lodzie częściej niż wszystkie drużyny hokejowe w college’u z wyjątkiem dwóch. Z drugiej strony Badgers przyznają mniej rzutów karnych niż ktokolwiek inny na konferencji i należą do najlepszych w kraju pod względem unikania konieczności zabijania kar, co jest dobre, ponieważ wynik rzutów karnych w stanie Wisconsin zajmuje 38. miejsce w lidze NCAA. Będą musieli ominąć pudełko, aby wrócić na właściwe tory.

Gra w przewadze stanu Wisconsin była jego mocną stroną przez cały sezon, ale słaby występ przeciwko Michigan State, gdzie w obu meczach zdobyli 0 z 7, spadł z drugiego miejsca w NCAA na piąte miejsce. I odwrotnie, jeśli Penn State jest pod jednym względem elitą, to są to kary śmierci. Nittany Lions zajmują trzecie miejsce w hokeju na lodzie w college’u, tracąc prawie 90 procent przewagi przeciwnika. Nie wahają się też wystawić tej jednostki na lód, tracąc szóste miejsce pod względem liczby rzutów karnych w hokeju. Rzadko zdarza się, aby zespół przyjął tak wiele kar i tak skutecznie zabijał, co oznacza, że ​​nawet z przewagą Borsuki będą miały przed sobą mnóstwo pracy.

W Penn State nie brakuje utalentowanych rozgrywających. Junior Matt DiMarisco i student drugiego roku JJ Wiebusch prowadzą pod względem punktów i są jedynymi dwucyfrowymi strzelcami drużyny Nittany Lions. Wiebusch pochodzi z Werony i wielokrotnie przekonaliśmy się, że powiązania ze stanem Wisconsin są zwykle dobrą wskazówką przyszłego sukcesu przeciwko Borsukom. DiMarisco pochodzi z Pensylwanii, ale grał w hokeja na lodzie USHL w Green Bay.

Reklama

Choć DiMarisco i Wiebusch są czołowymi strzelcami bramek, oczy wszystkich będą zwrócone na debiutanta Gavina McKennę. McKenna, najwyżej notowany kandydat do draftu do NHL na rok 2026, ma na swoim koncie sześć goli i 18 asyst w tym roku, a na swoim koncie ma już 22 mecze na poziomie uniwersyteckim i naprawdę rośnie w siłę.

Michigan, stany Michigan i Wisconsin zrobiły w tym sezonie wystarczająco dużo hałasu, że Penn State zajęło się tym trochę później, zwłaszcza po ich początku w grach konferencyjnych 4-4. Nittany Lions nie są już refleksją; są pełnoprawnym pretendentem do konferencji.

Dobra wiadomość dla Wisconsin jest taka, że ​​Penn State to w tym sezonie zupełnie inna drużyna na wyjazdach, z bilansem 11-2 u siebie i zaledwie 5-4 na wyjeździe. Badgers w ten weekend uzyskają przewagę na własnym lodowisku, a sześć punktów może znacząco pomóc w utrzymaniu zaciętej rywalizacji w konferencji na zaledwie dziesięć meczów do końca weekendu.

Informacje o grze

Data: 23-24 stycznia

Czas: piątek – 19:00 | Sobota – 19:30

Miejsce: Madison, WI | Centrum Kohla

TELEWIZJA: B1G+/BTN | Radia: 1310 WIBA

Source link