absolwenci brytyjscy kształcenie przygotowujące do zawodu lekarza lub pielęgniarki będzie miało pierwszeństwo przed tysiącami lekarzy przeszkolonych za granicą. Ministrowie są gotowi przeforsować ustawodawstwo co zwiększy możliwości edukacji medycznej dla osób z Wielkiej Brytanii i Irlandii, wspierając rodzime talenty.
W rozmowie wyłącznie dla Daily Express powiedziała: „Zawsze twierdziłam, że silne państwo musi opierać się na pracy, wkładzie i uczciwości. Rząd jest jasny, że polityka musi przynosić korzyści Wielkiej Brytanii, naszej NHS i brytyjskim pracownikom. Kiedy przestaną przeprowadzać te testy, będzie to nie tylko rozsądne, ale naszym obowiązkiem będzie ich dokonanie przeglądu”.
Dodała: „Obecnie podatnik inwestuje ponad 4 miliardy funtów rocznie w edukację medyczną”.
Pani Gill powiedziała, że nowe przepisy „dokonają jednej prostej rzeczy: priorytetowo traktują brytyjskich absolwentów medycyny w przypadku stanowisk szkoleniowych, zarówno podstawowych, jak i specjalistycznych”.
Dodała: „Stawianie brytyjskich pracowników na pierwszym miejscu to po prostu zdrowy rozsądek”.
Oświadczenie to stanowi poważną zmianę w polityce kadrowej NHS i potwierdza obawy, że brytyjscy absolwenci medycyny w coraz większym stopniu konkurują z lekarzami przeszkolonymi za granicą o ograniczoną liczbę miejsc szkoleniowych.
Jednak plany te zostały uznane za „cyniczne” przez sekretarza zdrowia gabinetu cieni Stuarta Andrew, który oskarżył rząd o „prowadzenie gier z parlamentem”, aby uspokoić strajkujących lekarzy.
Powiedział, że jest to „główne zobowiązanie mające na celu uspokojenie strajkujących lekarzy tu i teraz, a nie poważny plan zabezpieczenia siły roboczej NHS na przyszłość”.
Chociaż Andrew poparł pomysł szkolenia większej liczby brytyjskich lekarzy, ostrzegł, że ustawodawstwo jest rozpatrywane w parlamencie „w bardzo szybkim tempie”, aby wpłynąć na oferty kierowane do tegorocznych absolwentów.
„Ustawa wchodzi w życie «w dniu lub w dniach, jakie Sekretarz Stanu może wyznaczyć w drodze rozporządzeń». Wygląda to na cyniczną próbę Sekretarza Stanu, aby wziąć parlament i lekarzy rezydentów za głupców poprzez niezgodne z konstytucją zwrócenie się do parlamentarzystów o przyjęcie ustawy, której nie zamierza uchwalać, jeśli lekarze rezydenci nie grają w piłkę” – powiedział Andrew.
Dodał: „Niedobory siły roboczej można rozwiązać jedynie poprzez działania, a to wymaga faktycznego planu, a nie igrania z Parlamentem”.


















