Konsultant IT, który opuścił Wielką Brytanię w nadziei, że umrze Dżihad w Syrii został dzisiaj skazany na dziewięć lat więzienia z przedłużonym okresem obowiązywania licencji o jeden rok. Isa Giga, obecnie 32-letni, miał 22 lata, kiedy powiedział rodzinie, że to zrobi Birmingham w 2015 r. Zamiast tego rzucił pracę i poleciał klasą biznesową do kraju ogarniętego wojną przez Turcję. Gisa pracował dla firmy technologicznej ANS, a później wysłał do swojej rodziny e-mail, w którym wyraził nadzieję, że zostanie męczennikiem w grupie terrorystycznej Jaysh al Fath.

W swoim e-mailu napisał: „Przybyłem tutaj, aby walczyć o dżihad”.

W tym czasie mieszkał z rodzicami i siostrą w Hounslow, a wypowiedzenie złożył tuż po pięciu miesiącach w ANS, w sierpniu 2015 r. Tydzień po zakończeniu pracy, 7 września 2015 r., Giga przyleciał z Heathrow do Asany w Turcji przez Stambuł. Za bilet powrotny zapłacił 808 funtów, ale nie wrócił.

Dzień po opuszczeniu Wielkiej Brytanii Giga wysłał e-mail do swojej siostry, twierdząc, że jego telefon upadł i nie działa. Odpowiedziała: „Rodzice nie są szczęśliwi i ja też nie”. Pytając brata, jak mają się z nim skontaktować, rodzina rzekomo próbowała zadzwonić do trzech hoteli w Birmingham.

W szokującej odpowiedzi na e-mail napisał: „W niedzielę wieczorem nie pojechałem do Bham, pojechałem do hotelu ibis w Hayes i w poniedziałek późnym wieczorem poleciałem do Turcji. Przekroczyłem granicę z Syria we wtorek wieczorem. Przyszedłem tu, żeby o to walczyć święta wojna. Mieszkam w prowincji Idlib i walczę dla Jaysh al Fath, czyli koalicji rebeliantów, która obejmuje wolną armię syryjską aż po grupy powiązane z Al-Kaidą.

„Przybyłem tutaj, aby walczyć z Assadem, a także z ISIS. Nie mogę siedzieć w domu, kiedy współmuzułmanie są w potrzebie, a ich religia jest w niebezpieczeństwie”.

Powiedział, że nie potrzebuje pozwolenia rodziców, żeby o to walczyć święta wojna i że musiał wyemigrować z Wielkiej Brytanii, „nie może znieść” życia z niemuzułmanami.

W jego e-mailach napisano także: „Planowałem to już od około roku. Nie, nie zostałem poddany praniu mózgu przez moją osobowość internetową. Przybyłem do dżihadu po przeczytaniu Koranu i książek klasycznych uczonych. Jestem tu w dobrych rękach. W każdym razie mieszkam z kilkoma mieszkańcami Zachodu i kilkoma Arabami.

„Za 3 tygodnie zaczynam pracę w wojsku. Powiedz mamie, żeby pojechała Indie. Radzę nie mówić policji, dokąd poszedłem. Nie ma to na mnie wpływu, bo nie wracam, ale to dla twojego dobra, żebyś nie został zatrzymany na lotniskach”.

Rodzina Giga umożliwiła policji dostęp do e-maili, które im wysyłał.

Jej siostra odpowiedziała: „Nie mogę uwierzyć, że to zrobiłeś, Isa. Kochaliśmy cię tak bardzo, że daliśmy ci całkowite zaufanie, a ty po prostu poszedłeś i rzuciłeś nam to w twarz. Szczególnie mój syn nigdy cię nie zapomni, jak mam mu to wytłumaczyć? Rodzice? Co się z nimi do cholery stanie? To jest złe, takie złe.

Jego tata powiedział: „Moja najdroższa Iso, wszyscy mamy nadzieję i modlimy się, aby wszystko było w porządku.

„Skrócę tę wiadomość, ale proszę jako ojciec, który zawsze kochał Cię całym sercem.

„Starałem się w każdym najdrobniejszym szczególe trzymać Cię za rękę i prowadzić ku dorosłości.

„Proszę, nie róbcie niczego, co złamie serce moje, waszych matek lub rodzin, trzymajcie się granic prawdziwego islamu i człowieczeństwa, trzymajcie się z daleka od ekstremizmu i przestrzegajcie Sunny.

„Jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebować pomocy swojej rodziny, skontaktuj się z nami bez marnowania minuty (o każdej porze dnia i nocy).

„Zwracam pieniądze, które pożyczyłem od ciebie w zeszłym tygodniu, pomniejszone o kilka potrąceń, żebyś mógł się wyżywić i ubrać, a może, jeśli nie podoba ci się to miejsce, wykorzystaj część z nich, aby wrócić do swojej rodziny.

„Bądźcie w kontakcie i uważajcie na siebie szczególnie”. Jak usłyszał sąd, przesłał 4500 funtów na konto bankowe syna w Lloyds.

W dniu 17 października 2015 r. Giga wysłał e-mail do swojej siostry, w którym napisał: „Chciałem wysłać Ci kolejnego e-maila jakiś czas temu, ale nie mam już zbyt dużego dostępu do Internetu z powodu rosyjskich samolotów i dronów wokół nas.

„Chciałem wysłać e-mail, nie widząc waszej pierwszej odpowiedzi, ponieważ nie mogę znieść słów od was, które pokazują, że jesteście zdenerwowani. Widziałem pierwszą odpowiedź, ale w tej chwili nie mam siły, aby zobaczyć, jakie inne e-maile zostały wysłane.

„Szczerze mówiąc, bardzo was wszystkich kocham i nawet kiedy to piszę, nie mogę powstrzymać łez. Gdyby nie był to dla mnie obowiązek religijny, oczywiście nigdy bym nie wyjechał, bardziej niż cokolwiek innego, czego chcę, to spędzić z wami wieczność”.

Napisał także: „Skończyłem szkolenie wojskowe i dzisiaj zamierzam się przeprowadzić z mojego obecnego miejsca zamieszkania. Otrzymałem możliwość walki na linii frontu w najbliższej przyszłości, co nie jest dane wielu ludziom z Zachodu. Ponad wszystko mam nadzieję, że poniosę męczeństwo w walce z ISIS lub reżimem Assada, ale śmierci boję się tak samo jak ktokolwiek inny”.

Jego tata pojechał do Rehanley, Indykpróbując skontaktować się z synem, i wysłał do niego list, prosząc o powrót. „Nie mogę znieść widoku twojej mamy, która codziennie płacze, jest przygnębiona i niszczy jej życie” – powiedział.

Giga odpowiedziała: „Nie przyjechałam tu z zamiarem powrotu. Nie odejdę z Syrii, jak mam odejść, kiedy wokół mnie jest śmierć, czuję, że raj jest tu bardzo blisko, zaledwie dwa dni temu jeden z moich przyjaciół z Wielkiej Brytanii zginął śmiercią męczeńską w bitwie”.

32-latek zaprzeczył stawianym zarzutom, ale został skazany za przygotowywanie aktów terrorystycznych po tym, jak twierdził, że udał się do Syrii w celu odbycia „prywatnych studiów religijnych”. Przez 15 lat będzie podlegał obowiązkowi powiadamiania o przestępstwach terrorystycznych.

Source link