DETROIT — Główni bohaterowie Milwaukee Bucks twierdzą, że po upiornym, budzącym niepokój starcie 2:8 nie było paniki ani pośpiechu z wezwaniem straży pożarnej.

Cóż, przynajmniej dwóch z nich tak twierdzi.

„Jak nie. Zero” – powiedział Yahoo Sports we wtorek wieczorem trener Bucks, Doc Rivers. „Nasz miernik paniki i wszyscy w okolicy pokazali zero i tak było zawsze”.

„Fustracja, ale nie panika” – powiedział obrońca Bucks Damian Lillard. „Mieliśmy dobry obóz. Wszyscy przyszli w formie. Byliśmy gotowi, ale nie od razu wszystko zadziałało. Była frustracja, ale nie było obaw”.

Najważniejsza osoba w organizacji Bucks, dla której obaj odznaczeni mężczyźni mieszkają w Wisconsin, a nie gdzie indziej, ma do tej sprawy wyjątkowe podejście.

„Ludzie wpadli w panikę. Wiem, że tak” – powiedział Giannis Antetokounmpo Yahoo Sports z szerokim uśmiechem, który w pewnym stopniu przeczy powadze sytuacji, w której Bucks byli kilka tygodni temu. „To właśnie mówię. Ludzie wpadli w panikę. Ja? Przygotuj plecy, podnieś trochę więcej ciężaru, opuść mięśnie najszersze, napnij mięśnie grzbietu. Zawiąż buty i chodźmy. Jesteśmy tu teraz.

„Here” awansuje do rundy pucharowej Pucharu NBA po przekonującym zwycięstwie 128-107 nad niepokonanym wcześniej w Pucharze Detroit Pistons. Oto dwie gry powyżej 0,500 po raz pierwszy w tym sezonie.

Oto stabilny grunt, wyciszenie hałasu, znalezienie wiarygodności wśród niektórych graczy i rzucanie za trzy punkty w najdokładniejszym tempie w ciągu ostatnich trzech tygodni. Bucks nie grają na poziomie Celtics, ale są bliżej zwycięstwa, niż można by się spodziewać. (Celtics zarabiali o trzy więcej na mecz niż Bucks w fazie 9-1 Bucks.)

Wdarli się w to miejsce, jeden mecz od przeniesienia się do Las Vegas drugi rok z rzędu, opierając się na tym, co ma sens, kierując się dojrzałością swoich przywódców. We wtorek wieczorem weszli do Detroit, wiedząc, że to prawdopodobnie najważniejsza gra, w jaką grała ta seria w ciągu ostatnich pięciu lat.

Dla Pistons była to szansa na zaistnienie po latach bezwstydnych porażek i wprowadzania w błąd. Dla Bucks celem wciąż jest czerwiec, ale jest to szansa na ponowne przedstawienie się – nie tylko jako byłego mistrza godnego szacunku, ale jako zespół o nowej koncepcji, gotowy na długą, stałą wspinaczkę.

„Postawili przed nami turniej, a my chcemy go wygrać i powiedzieliśmy to już na początku” – powiedział Rivers.

Nie było zaskoczeniem dla nikogo, kto ma poczucie realizmu, Bucks zaatakowali wcześnie i nie dali Pistons żadnego życia. W pewnym momencie Bucks w trzeciej kwarcie strzelali 71-69-74, prowadząc różnicą 26 punktów, a Taurean Prince, Bobby Portis, Gary Trent Jr. i AJ Green rzucali do woli (14 łącznie zdobytych trzech punktów).

Lillard był wokalnym liderem, a Antetokounmpo potwierdził swoją skuteczność skutecznym, efektownym, ale niezbyt mocnym występem.

„Pani, pani, pani, jeszcze raz. Dame, znowu” – powiedział Antetokounmpo w dyskusji medialnej po meczu. „W trzeciej kwarcie słyszałem go wiele razy: «W tym miejscu możemy się wykazać. Tutaj umieszczamy drużyny. Pozostań zamknięty. Kiedy twój lider i facet, który przez większość czasu ma piłkę, nadaje ton i ciągle mówi nam, abyśmy grali we właściwy sposób, musisz podążać za jego przykładem.

Napastnik Milwaukee Bucks Giannis Antetokounmpo (34) trafia do kosza obok centrum Detroit Pistons Jalena Durena (0) podczas pierwszej połowy meczu koszykówki Emirates NBA Cup we wtorek, 3 grudnia 2024 r. w Detroit. (AP Photo/Duane Burleson)Napastnik Milwaukee Bucks Giannis Antetokounmpo (34) trafia do kosza obok centrum Detroit Pistons Jalena Durena (0) podczas pierwszej połowy meczu koszykówki Emirates NBA Cup we wtorek, 3 grudnia 2024 r. w Detroit. (AP Photo/Duane Burleson)

Giannis Antetokounmpo i Bucks odnaleźli swój rytm po trudnym początku sezonu. (AP Photo/Duane Burleson)

Lillard zdobył 12 ze swoich 27 punktów w pierwszej kwarcie, trafiając pięć trójek, co daje w sumie 18 punktów w ostatnich trzech meczach. Dzięki temu łatwo go naśladować.

„Walczyliśmy, aby znaleźć odpowiedzi na przykład: «Co musimy zrobić?». Musieliśmy mocniej rywalizować ze sobą, musieliśmy bardziej grać ofensywnie i ufać temu, co robimy” – powiedział Lillard. Grajcie częściej razem, poddawajcie się w niektórych momentach, aby nasz atak miał więcej wartościowych posiadania. A teraz widzimy dzięki temu sukces.”

Stało się tak, ponieważ Rivers zatrudnił Greena i Andre Jacksona Jr. w oczekiwaniu na sezonowy debiut Khrisa Middletona, który poza sezonem przeszedł operację obu kostek. Green strzela z dystansem (48 procent z 3 na 92 ​​prób), podczas gdy Jackson jest bardziej nastawiony na defensywę, chociaż Rivers chce, aby w większym stopniu wykorzystywał swoją sprężystą atletykę w ataku.

Jednak ich krótko- i długoterminowy sukces zależy od chemii i, co ważniejsze, zdrowia dwóch kamieni węgielnych, Antetokounmpo i Lillarda. Middleton z pewnością będzie pomocny, ale można oczekiwać, że Bucks będą celowo zapewniać, że będzie gotowy na dłuższą metę.

„To wymaga czasu” – Lillard powiedział Yahoo Sports. „W ubiegłym roku odnieśliśmy wiele sukcesów (w sezonie zasadniczym). Wiesz, ludzie nie chcą o tym rozmawiać. Przez cały rok byliśmy dwójką rozstawionych z powodu kontuzji. Mieliśmy kontuzje. Dużo się działo, a mimo to udało nam się rozegrać naprawdę dobry sezon.

Wspomniane komentarze Antetokounmpo sugerują, że podąża za Lillardem. Fantazja o dwójce zaangażowanych w tę samą akcję w końcu się spełniła: Antetokounmpo w roli przewodnika, a Lillard odwraca losowość pick-and-rolla i pojawia się jako strzelec.

„Ale myślę, że jeśli chodzi o mnie i niego, po prostu potrzebowaliśmy czasu” – powiedział Lillard. „Teraz nasza komunikacja jest inna. Wiesz, inaczej się rozumiemy, praca w spółce partnerskiej i różne sytuacje są różne, i to jest normalne, wiesz, to wymaga czasu.

Antetokounmpo miał jeden wsad w swoich 10 rzutach z gry, podczas których zdobył pierwsze dziewięć. Ale tak wielu z nich pochodziło ze środka pasma. Wygodne strzały z wyskoku, które uratowały jego zmęczone ciało przed zużyciem, które uniemożliwiało mu osiągnięcie pełnej siły w fazie play-off – opuścił całą serię pierwszej rundy przeciwko Indianie i zagrał tylko w trzech z pięciu meczów Bucksów w ich szokującą porażkę w pierwszej rundzie z Miami w 2023 roku.

Stwierdził, że w zeszłym sezonie strzelił 39 skoczków średniego zasięgu w 73 meczach, a jednocześnie przekroczył tę liczbę, osiągając 40 w 16 meczach.

„Zmieniam swoją grę” – powiedział dziennikarzom Antetokounmpo. „Chciałem to zrobić od dawna. Znosisz dużo bicia i teraz, podobnie jak moje ciało dzisiaj, czuję się dzisiaj świetnie. Czuję się, jakby mnie nie dotykano”.

Source link