Była posłanka torysów Miriam Cates wezwała do wyrzucenia edukacji seksualnej jako przedmiotu w szkole, aby chronić dzieci przed niebezpiecznymi ideologiami.
Oskarżyła także Konserwatyści za brak przeciwstawienia się radykalizacji dzieci w kwestiach związanych z płcią.
Zapytana o kwestie bezpieczeństwa w szkołach, pani Cates odpowiedziała: „Odrzuciłabym relacje i edukację seksualną jako przedmiot. Celem szkoły jest przekazywanie wiedzy i umiejętności. Uczysz rzeczy, które przetrwały próbę czasu. Szekspir przetrwał próbę czasu. Ktoś, kto napisał książkę w zeszłym tygodniu, nie przetrwał jeszcze próby czasu. Podobnie jest z nauką potwierdzoną w praktyce, czyli z matematyką. Istnieje kanon literatury.
„Problem z nauczaniem czegokolwiek, co w rzeczywistości jest wartościami, a nie wiedzą czy umiejętnościami, polega na tym, że jest to kwestionowane i że nie ma wiedzy. Nie ma ekspertyzy.”
Od września 2020 r. edukacja w zakresie relacji jest obowiązkowa dla wszystkich uczniów szkół podstawowych.
Natomiast relacje i edukacja seksualna dla wszystkich uczniów zdobywających wykształcenie średnie.
Cates stwierdziła, że wzrost liczby kwestii krytycznych pod względem płci i brak ochrony dzieci nastąpił „pomimo” konserwatywnego rządu.
Przemawiając podczas panelu na konferencji Partii Torysów, dodała: „Nie sądzę, że możemy całkowicie winić rząd konserwatywny za to, co się stało. Nie byli jednak wystarczająco szybcy, aby zidentyfikować, co się dzieje i stawić temu opór”.
Pełna sala i panel, w którym uczestniczyła krytyczna wobec płci aktywistka Maya Forstater, oklaskiwały Rosie Duffield, która opuściła Partię Pracy częściowo ze względu na swoje stanowisko w tej sprawie.
Powiedziała była posłanka Partii Pracy, zwolenniczka praw kobiet w debatach na temat płci Keira Starmera ma „problem z kobietami” po napisaniu zjadliwej rezygnacji.


















