
Andrew Mountbatten-Windsor zaprzeczył jakimkolwiek nieprawidłowościom (Zdjęcie: GETTY)
Zhańbiony Andrew Mountbatten-Windsor miał brutalny, jednowyrazowy pseudonim, twierdzi były funkcjonariusz królewskiej policji. To przychodzi później Policja w Thames Valley potwierdziła, że rozpatruje zarzuty dotyczące niewłaściwego postępowania na stanowiskach publicznych przeciwko byłemu księciu.
Na początku tego tygodnia Król Karol wyraził „głębokie zaniepokojenie” zarzutami dotyczącymi postępowania jego brata, powiązanymi z dokumentami udostępnionymi w aktach Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych w sprawie Epsteina.
W oświadczeniu Pałac Buckingham podkreślił, że jeśli policja formalnie rozpocznie śledztwo i zwróci się do domu królewskiego, będzie w pełni współpracować.
Opisując sytuację jako „nieznane terytorium” w podcaście Palace Confidential, Jo Elvin z Daily Mail przesłuchał w tej sprawie byłego królewskiego oficera ochrony Dai Daviesa.
Davies, który w latach 1994–1998 służył jako dowódca operacyjny ochrony królewskiej, był odpowiedzialny za bezpieczeństwo starszych członków rodziny królewskiej.
W trakcie rozmowy podkreślił, że taka ochrona wiąże się ze znacznymi kosztami dla podatnika.
Przeczytaj więcej: Wściekły William chciał, aby Andrew został wygnany na dobre – „plama na rodzinie królewskiej”
Przeczytaj więcej: Po chaosie Andrew i Fergie – rodzina królewska ma nową „ukrytą broń”

Były szef ochrony królewskiej Dai Davies powiedział, że Andrew ma brutalny przezwisko (Zdjęcie: YOUTUBE/PALACECONFIDENTIAL)
Jeśli chodzi konkretnie o Andrew, Davies oszacował, że zapewnienie mu bezpieczeństwa przez całe życie mogłoby kosztować podatników około 150 milionów funtów.
„Jeśli uwzględni się rodzinę, od urodzenia jest objęty ochroną. Kiedy uczęszczał do Gordonstoun (prestiżowej szkoły z internatem, w której kształciły się dwa pokolenia rodziny królewskiej), miał ochronę, nawet w marynarce wojennej” – powiedział.
Wyjaśniając, skąd biorą się te koszty, były funkcjonariusz policji jako zaledwie dwa czynniki podał zespoły ochrony antystatycznej i systemy wsparcia technicznego.
„Myślę, że to bardzo mały szacunek, więc sposób, w jaki nam się odwdzięczył, rzekomo jest narodowym skandalem, który należy odpowiednio zbadać” – dodał.

Król Karol wyraził „głębokie zaniepokojenie” zarzutami (Zdjęcie: GETTY)
Davies mówił dalej: „(Andrew) był znany jako gaduła i, co ciekawe, jego wujek Edward VIII, był również znany jako gaduła, ponieważ swobodnie rozmawiał z dziennikarzami.
„Jemu też nie można było ufać, ale sytuacja narastała, aż doszliśmy do tego etapu” – dodał.
Wydaje się, że e-maile opublikowane przez Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych pokazują, jak Andrew dzieli się raportami z oficjalnych wizyt w Hongkongu, Wietnamie i Singapurze, gdy był brytyjskim wysłannikiem ds. handlu.
Ojciec dwójki dzieci, który został pozbawiony tytułów i patronatu królewskiego, również spotyka się z ponowną presją, aby składał w Stanach Zjednoczonych zeznania na temat swoich powiązań z Jeffreyem Epsteinem.
Wcześniej wyrażał ubolewanie z powodu tej przyjaźni, ale konsekwentnie zaprzeczał jakimkolwiek wykroczeniom. Były książę nie złożył oświadczenia w sprawie bieżących roszczeń o niewłaściwe postępowanie.

Król Karol odebrał Andrzejowi prawo do używania królewskich tytułów i zaszczytów (Zdjęcie: GETTY)
W oświadczeniu zastępca komendanta policji w Thames Valley Oliver Wright powiedział: „Dzisiaj (2 stycznia) możemy potwierdzić, że policja w Thames Valley kieruje trwającą oceną zarzutów dotyczących niewłaściwego postępowania na stanowisku publicznym. Dotyczy to w szczególności dokumentów znajdujących się w aktach Epsteina Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych.
„W ramach tej oceny przeprowadziliśmy rozmowy ze specjalistycznymi prokuratorami koronnymi z CPS. Będziemy dostarczać aktualizacje, gdy tylko będą dostępne, ale na tym etapie niewłaściwie byłoby omawiać dalsze szczegóły tej pracy”.
Dodał: „Chociaż nie możemy podać harmonogramu, kiedy zostanie podjęta decyzja o wszczęciu śledztwa, możemy zapewnić, że policja w Thames Valley czyni postępy tak szybko, jak to możliwe”.
Zwrócono się do Pałacu Buckingham z prośbą o komentarz.


















