W tym, co stało się najczęstszym zdarzeniem w jej debiutanckim sezonie, Caitlin Clark pobiła kolejny rekord Niedziela podczas Mecz Indiana Fever z Dallas Wings.
Clark, numer 1 w drafcie 2024, został liderem wszech czasów pod względem zdobytych punktów przez debiutanta – co innego? – głębokie 3 punkty na 2:51 przed końcem trzeciej kwarty, wyprzedzając byłą wyróżniającą się zawodniczkę Minnesota Lynx Seimone Augustus, numer 1 w 2006 roku. Augustus zdobyła w tamtym sezonie 744 punkty i zdobyła tytuł Debiutantki Roku; Clark ma teraz 745 punktów (i ciągle ich przybywa) i ma przed sobą jeszcze jeden mecz sezonu regularnego.
Clark w niedzielę prowadziła wszystkich debiutantów pod względem zdobytych punktów na mecz (19,1) i prowadziła całą ligę pod względem asyst na mecz (8,5). W tym sezonie zdobyła też więcej trójek (118) niż ktokolwiek inny. W lipcu została pierwszy nowicjusz w historii WNBA, która zanotowała triple-double; teraz ma dwa w swojej karierze zawodowej. Ponadto, wcześniej w tym sezonie ustanowiła rekord ligi w jednym meczu za asysty (19) i przerwał rekord nowicjusza w asystach w sezonie.
Po rekordowej karierze w college’u w Iowa, Clark sprostała presji i szumowi wokół niej, gdy weszła do ligi, pomagając już Indianie zapewnić sobie miejsce w play-offach po raz pierwszy od 2016 roku. Jest zdecydowaną faworytką do wygrania nagrody dla Debiutantki Roku, prawdopodobnie pokonując swoją największą rywalkę, napastniczkę Chicago Sky, Angel Reese, która przez cały sezon ustanawiała rekordy WNBA w zbiórkach, ale opuściła kilka ostatnich meczów z powodu kontuzji nadgarstka.
Oni oboje mają wywołało niespotykane dotąd zainteresowanie w 28. sezonie WNBA i może pomóc stowarzyszeniu zawodniczek w walce o znaczną podwyżkę wynagrodzeń w kolejnym układzie zbiorowym pracy.
Wyślij e-mail do Lindsay Schnell na adres lschnell@usatoday.com i śledź ją w mediach społecznościowych @Lindsay_Schnell



















