Carole Middleton „była doprowadzona do łez”, ponieważ martwiła się o edukację syna, jak wynika z nowej biografii.

Obawy pojawiły się, gdy Carole i jej mąż Michael zaczęli rozważać, czy kosztująca 32 000 funtów rocznie edukacja ich syna Jamesa była warta tak wysokiej opłaty, jaką musieli płacić.

Jakub, Kim jest młodszy brat księżnej Kateopowiedział, jak musiał powtarzać kurs chemii na poziomie A cztery razy. Studiował w prestiżowym Marlborough College w Wiltshire, tej samej szkole, do której chodziły jego siostry Kate i Pippa.

W swoich wspomnieniach zatytułowanych „Poznaj Ellę”James wspominał, jak jego mama była zrozpaczona, gdy ojciec powiedział, że prywatna edukacja to „strata pieniędzy”.

Napisał: „Tymczasem tak źle mi idzie na egzaminach końcowych, że moja biedna mama jest doprowadzona do łez. Tata mówi, że moja droga edukacja była „stratą pieniędzy”.

„Po roku powtarzania A-levels, dostałem się na Uniwersytet Edynburski z minimalnymi dopuszczalnymi ocenami”. W rozmowie z The Times, James dodał: „Mama i tata chcieli dla mnie jak najlepiej”.

Portal dodał: „Dziś Middleton starannie unika krytykowania swojej szkoły i ukochanych rodziców — w Marlborough nauczył się cennych umiejętności przetrwania, jak mi mówi”.

James mówi, że szukał szczęścia w swoim zainteresowaniu naturą i psami, gdy presja szkoły zbierała swoje żniwo. Kontynuował: „Byłem wyrzutkiem… wyobcowanym od moich kolegów z klasy. Ale psy nigdy mnie nie oceniały.

„Mama wielokrotnie pytała, czy chcę przyprowadzić przyjaciół do domu na weekendy. Ale szczerze mówiąc, chciałam tylko zobaczyć Tilly”.

James ostatecznie udał się na Uniwersytet Edynburski, aby studiować kryminologię, ochronę środowiska i geografię.

Zażartował, że wybrał te pytania, ponieważ był „prawie pewien, że wszystkie będą testami wielokrotnego wyboru”.

Następnie oblał egzaminy na pierwszym roku. Rozmyślając o tym, Times dodał: „Więcej płaczu mamy, więcej irytacji taty, więcej pocieszenia od psa, tym razem jego własnego”.

Source link