Rejs po Karaibach przerodził się w chaos jeszcze przed opuszczeniem portu przez statek.
Wściekli pasażerowie na pokładzie Rejs statkiem Carnival Cruise zaczęli skandować hasła i konfrontować się z personelem po tym, jak ogłoszono, że ich wymarzone wakacje wymagają zmiany planu podróży w ostatniej chwili.
Rejs statkiem Carnival Vista, którego koszt wynosi prawie 800 dolarów (610 funtów), miał się odbyć w ośmiodniowym rejsie po południowych Karaibach, rozpoczynającym się w Port Canaveral, Floryda 10 sierpnia.
Jednak gdy pasażerowie wciąż wsiadali na statek wycieczkowy, personel ogłosił drastyczną zmianę przystanków. Pasażerowie, którzy przewidywali przystanki na Arubie, Curacao i Turks i Caicos, zostali poinformowani, że odwiedzą Nassau, Princess Cays, Freeport i Half Moon Cay na Bahamach.
Członkowie załogi statku Carnival poinformowali pasażerów, że odkryli „problem techniczny wpływający na prędkość podróżną statku”, co zmusiło linię rejsową do zmiany trasy.
Wywołało to chaos na pokładzie. Na nagraniach widać pasażerów krzyczących na obsługę i błagających o pozwolenie na opuszczenie statku.
Jeden film udostępniony przez Instagram użytkownik Only In Florida w tym tygodniu pokazał kilku gości za granicą skandujących: „Dajcie nam nasze pieniądze!”
Na nagraniu słychać, jak członek personelu mówi gościom: „Panie i panowie, sposób, w jaki podchodzicie do tego z hałasem i chaosem, nie rozwiąże żadnych problemów”.
Jeden z gości, Ashley Ball, powiedział później portalowi Inside Edition: „Wiedzieli o problemie jeszcze przed naszym wejściem na statek.
„Po prostu nie powiedzieli tego, dopóki nie byliśmy już na statku i nie przeszliśmy przez odprawę celną, kontrolę bezpieczeństwa i wszystko inne, a potem zdecydowali się pokazać te informacje”.
Przedstawiciele Carnival Cruises poinformowali, że pasażerowie mieli dwie możliwości, aby załagodzić zamieszki.
Rzecznik powiedział: „Ci, którzy popłynęli, otrzymali kredyt pokładowy, a także kredyt na przyszły rejs, aby zrekompensować nieoczekiwaną zmianę, a tym, którzy woleli nie płynąć, zaoferowano 100-procentowy zwrot pieniędzy”.
W wiadomości do gości dodali: „Przepraszamy za to nieprzewidziane zakłócenie planów urlopowych i jesteśmy rozczarowani, że nie będziemy w stanie dostarczyć zaplanowanego rejsu”.


















