Chris Weidman miał dokończyć trylogię przeciwko Andersonowi Silvie — zgodnie z przepisami bokserskimi — w ramach Karta walki Jake’a Paula i Anthony’ego Joshuy 19 grudnia w Miami. Zamiast tego były mistrz UFC w wadze średniej będzie przyglądał się z boku jako „Pająk” boxs, późny następca UFC i były posiadacz tytułu UFC w wadze 170 funtów Tyron Woodley.
Co więc stało się z Weidmanem?
Reklama
„Zerwałem ścięgno bicepsa, rzucając lewym hakiem” – powiedział Weidman Instagrama. „Tam idzie to ścięgno. Próbowałem przepchnąć się. Próbowałem dać mu trochę odpocząć. Było rozdarte w 95 procentach, a ponieważ zostało trochę ścięgna, było po prostu zbyt bolesne. Nie mogłem się przez to przebić. Byłoby lepiej, gdyby wszystko zostało całkowicie rozdarte, gdy ustąpi stan zapalny. Byłoby trochę słabsze, ale myślę, że byłbym w stanie walczyć, a potem przejść operację. „
Weidman, lat 41, ma długa historia wyniszczających kontuzji.
„Niestety, za każdym razem, gdy dawałem mu odpocząć i próbowałem dać mu szansę na ponowne treningi, czułem się dobrze w boksie cieni i tak dalej, a gdy tylko przyspieszałem swoje ciosy, odczuwałem naprawdę silny ból i nie mogłem już nawet utrzymać ręki w górze do obrony” – kontynuował Weidman. „To jest do bani. To szalone, jak to się stało. Wyglądało na to, że nic nie było. Sparowałem z jakimś zawodowym bokserem i w pierwszej minucie nie rzuciłem nawet mocnym lewym hakiem, a mój biceps po prostu pękł. „
Weidman nie startował od: przegrana przez techniczny nokaut z Erykiem Andersem Na UFC 310 ponownie pod koniec 2024 roku.
















