Nick Bishop z synem Jordanem

Nick Bishop z synem Jordanem (Zdjęcie: Jordan Bishop/SWNS)

Mężczyzna, który nie mógł znaleźć dentysty w ramach NHS, odbył czterodniową podróż 14 pociągami i autobusami, aby zdobyć „zęby indycze” o wartości 6000 funtów po tym, jak w wyniku wypadku nie mógł latać. Nick Bishop (65 l.) w końcu zdecydował się na swój zęby naprawione po stracie w wypadku w wieku 18 lat.

Zapłacił 6100 funtów na implanty w Izmirze w Turcji, ponieważ nie było go stać na opłacenie prywatnej opieki stomatologicznej w Wielkiej Brytanii i nie miał dostępu do dentysty NHS. Wziął udział w pierwszej wizycie w celu ich dopasowania, ale miał wylecieć ponownie 17 stycznia, aby dokończyć leczenie, zanim uległ wypadkowi samochodowemu i przebił płuco, renderując go niezdolny do latania.

Lekarze powiedzieli Nickowi, że nie będzie mógł latać przez 12 tygodni, ale bardzo zależało mu na nowych zębach, więc jego syn, 30-letni Jordan Bishop, pomógł mu zarezerwować bilet Interrail o wartości 500 funtów i zorganizować podróż. Podróż Nicka z Bournemouth obejmowała 13 przesiadek i trwała cztery dni. Obecnie Nick jest w drodze do domu.

Nick, budowniczy z Bournemouth w Dorset, powiedział: „Z mojego punktu widzenia mogę albo siedzieć w domu i nic nie robić, aż dojdę do siebie, albo wsiąść do pociągu i gdzieś dotrzeć. To była wartościowa podróż, mogę ci to powiedzieć!”

Górny rząd zębów Nicka wypadł w wypadku, gdy miał 18 lat, więc od tego czasu nosi sztuczne zęby. Około pięć lat temu trzeba było usunąć sztuczne zęby i nosił protezy, co nie sprawiało mu przyjemności.

Nick Bishop z synem Jordanem

Nick Bishop z synem Jordanem (Zdjęcie: Jordan Bishop/SWNS)

Rozpoczął więc poszukiwania miejsca, w którym mógłby wyleczyć zęby, a jego syn Jordan pomógł mu w tym zadaniu. Jordan ujawnił: „Ma problemy z zębami, odkąd stracił większość z nich w wieku 18 lat. Zawsze po prostu się obijał, ale w ciągu ostatnich pięciu lat ich naprawienie wymagało naprawdę wspólnych wysiłków.

„Pomogłam mu szukać w internecie, unikając potencjalnych oszustw, aż pewnego dnia, gdy pracował w Londynie, wpadł do kliniki, którą zobaczył. Mają siedzibę w Londynie, ale zabiegi wykonują w klinice w Izmirze w Turcji. Wydawały się legalne i mieściły się w jego budżecie, więc poszedł dalej”.

Następnie na początku lipca 2024 r. Nick wyruszył w podróż, aby wstawić implanty, co wiąże się z nawierceniem implantów w dziąsłach w celu uzyskania nowych zębów. Następnie dziąsła Nicka wymagały od sześciu do dziewięciu miesięcy gojenia się i planował wrócić do Turcji w połowie stycznia na badania kontrolne, dopóki nie ulegnie poważnemu wypadkowi.

Nick powiedział: „Minęły trzy dni przed moim wyjazdem do Turcji, kiedy miałem wypadek. Szedłem do zaparkowanego samochodu, gdy inny samochód jadący po drugiej stronie stracił kontrolę na oblodzonych drogach.

„Samochód obrócił się i uderzył mnie, wpychając mnie pomiędzy ich pojazd a mój. Miałem poważny uraz głowy, przebite płuco, połamane żebra, złamaną kość udową i zwichnięte kolano.

Nick Bishop wyrusza w swoją podróż

Nick Bishop wyrusza w swoją podróż (Zdjęcie: Jordan Bishop/SWNS)

„Przez prawie 10 dni leżałem w szpitalu, aż do momentu wyzdrowienia, kiedy mogłem już samodzielnie się poruszać. Jednak przebite płuco oznacza, że ​​nie będę mógł latać przez 12 tygodni”.

Po wypadku stało się jasne, że Nick nie będzie mógł stawić się na pierwotnie umówioną wizytę, ale 12-tygodniowe przesunięcie było dla niego nie do zniesienia. Jordan pomógł mu w zaplanowaniu podróży i zdobyciu biletu Interrail o wartości 500 funtów, umożliwiającego mu przemierzanie kontynentu.

Dotarcie do Izmiru 12 pociągami i dwoma autokarami Nickowi zajęło cztery dni, a powrót 13 pociągami zajął Nickowi pięć dni.

Nick powiedział: „Na początku trochę się obawiałem, ale wiedziałem, że nie mogę po prostu siedzieć i czekać. Moi lekarze w Wielkiej Brytanii dali mi całkowitą zgodę, o ile nie będę latał, więc pomyślałem, że było warto.

„Skończyło się na tym, że podróżowałem 12 oddzielnymi pociągami i dwoma autokarami. Pojechałem z Londynu do Brukseli, do Monachium, do Budapesztu, do Bukaresztu, do Płowdiwu, do Stambułu i wreszcie do Izmiru.

„Wszystko poszło zgodnie z planem, z kilkoma opóźnieniami – spóźniłem się na pociąg w Bukareszcie, więc niespodziewanie musiałem przenocować w hotelu. W drodze do domu spędziłem 10 godzin z panią z Nowej Zelandii, a przez dwie godziny rozmawiałem za pomocą tłumacza z gościem z Gorana, który jechał do swojej siostry w Ruse”.

Nick, który obecnie wraca do zespołu, ma przybyć do Bournemouth w najbliższy weekend.

Powiedział: „Mam nadzieję, że wszystko będzie przebiegać sprawnie. Wyrobiłem sobie już zęby, więc jestem gotowy, aby wrócić do domu”.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj